tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dylan po polsku. "Chcemy ukazać go jako twórcę żywego"

Dylan po polsku. "Chcemy ukazać go jako twórcę żywego"
Foto: Tomasz Sikora | Video: Agora/NINA, Tomasz Sikora Zespołowi przewodzi Filip Łobodziński

Już w piątek w wersji cyfrowej, i w przyszłym tygodniu w wersji fizycznej premiera albumu "Niepotrzebna pogodynka, żeby znać kierunek wiatru" z polskimi wersjami utworów Boba Dylana. Zrealizowany został przez projekt dylan.pl pod wodzą dziennikarza Filipa Łobodzińskiego. Jak mówi sam twórca, chciał pokazać "kosmiczność zjawiska", jakim jest Bob Dylan. Na pomysł wpadł zanim artysta został zauważony przez Komitet Noblowski w zeszłym roku.

Jak mówi Łobodziński, Dylan był jego osobistą pasją od prawie 40 lat. - Pierwsza piosenka, jaką tłumaczyłem, to była piosenka Boba Dylana - mówi.

Muzyka "z amerykańskiego podwórka"

Kiedy Łobodziński stwierdził, że tłumaczeń nagromadziło się dużo i, jak mówi, nie było co z nimi zrobić, postanowił zebrać grupę, z którą wspólnie nagrał podwójny album z polskimi wersjami utworów Dylana.

Łobodziński podkreśla, że inicjatywa powstała kilka lat temu, jeszcze długo zanim Bob Dylan otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Tłumaczy, że jego zdaniem Dylan był zbyt "skromnie i wybiórczo" prezentowany po polsku. - Za mało, żeby pokazać kosmiczność zjawiska, jakim jest Bob Dylan - dodaje. Dlatego projekt dylan.pl ma ukazać przegląd całej twórczości artysty. - Chcemy ukazać go jako twórcę żywego - zaznacza Łobodziński.

Źródło: dylan.pl Okładka albumu projektu dylan.pl

Na pytanie, czy muzyka na albumie jest taka sama, jak na albumach Dylana, Łobodziński odpowiada, że w zespole mieli do tego niejednorodne podejście. - Jest bliska duchowi jego muzyki - mówi i dodaje, że głównie była nagrywana na instrumentach akustycznych.

- Jest to duchem bliskie muzyce, jak to roboczo nazywamy, "z amerykańskiego podwórka" - wyjaśnia Łobodziński. - Nie kopiujemy jego aranżacji - zaznacza i dodaje, że w utworach zmienia się nawet rytm bądź metron.

"Ocalić jak najwięcej"

Łobodziński jest doświadczonym tłumaczem, ale przyznaje, że tłumaczeniom zawsze towarzyszy strach, że w procesie przekładania utworu na inny język "coś zginie". - Zawsze jest tak, że coś się traci, ale można też coś zyskać - mówi. - Trzeba ocalić jak najwięcej - dodaje.

Wyjaśnia, że przede wszystkim trzeba zrozumieć czym jest dany utwór, a czasem uogólniać. - Tracimy na dosłowności, ale zyskujemy na komunikatywności - tłumaczy. Zaznacza, że teksty na albumie projektu dylan.pl oddają emocjonalną sferę, chociaż niekoniecznie trzymają się słów z oryginalnych utworów Boba Dylana.

Dwupłytowe wydawnictwo "dylan.pl" zawiera utwory Boba Dylana w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego, grane przez zespół w składzie: Jacek Wąsowski, Marek Wojtczak, Krzysztof Poliński, Tomasz Hernik, pod wodzą Filipa Łobodzińskiego.

W projekcie gościnnie wystąpili: Tomasz Organek, Pablopavo, Muniek Staszczyk, Marysia Sadowska, Tadeusz Woźniak i Martyna Jakubowicz oraz flecista Paweł Szymiczek. Na płytach znalazło się wiele znanych utworów amerykańskiego pieśniarza, jak między innymi "Blowin’ in the Wind", "The Times They Are a-Changin" czy "Like a Rolling Stone".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje