Droga, z której się nie wraca
Film braci Joela i Ethana Coenów odziera ze złudzeń. To obraz sparszywiałego i pozbawionego moralności świata, gdzie dla tych starych, dobrych, którzy jeszcze wierzą w mity i w drugiego człowieka, nie ma już miejsca. Bo "To nie jest kraj dla starych ludzi" - jeden z faworytów do Oscara, ubiegający się o statuetkę w ośmiu kategoriach.
Czy życie w takim świecie w ogóle jest możliwe?
Bracia Coen serwują nam tyleż hipnotyzujący, co przerażający koktajl gatunkowy. Kinowe konwencje (thriller, western, moralitet) łączą z dyskursem o banalności zła. Zła zdumiewającego, bo wszechogarniającego. W bardzo przekonywujący sposób pokazują, że piekło jest nie gdzie indziej, a tu na Ziemi.
- Nie musisz mnie zabijać - mówiła przez łzy jedna z bohaterek.
- Wszyscy tak mówią: "nie musisz mnie zabijać". Ale ja dałem słowo - odpowiada jej Chigurgh.- Nie musisz mnie zabijać - mówiła przez łzy jedna z bohaterek.**- Wszyscy tak mówią: "nie musisz mnie zabijać". Ale ja dałem słowo - odpowiada jej Chigurgh.
Teksańska masakra
Opowieść rozpoczyna się, gdy Llewelyn Moss (Jose Bralin) dokonuje wstrząsającego odkrycia. Na prerii znajduje porozrzucane ciała zastrzelonych mężczyzn, a na jednej z półciężarówek - dziesiątki paczek z heroiną. Nieopodal natyka się na walizkę z dwoma milionami dolarów. Zabierając pieniądze inicjuje łańcuch przemocy, której nie jest w stanie powstrzymać nawet doświadczony szeryf Bell (Tommy Lee Jones). Bo ludzie, którym Moss ukradł pieniądze wysyłają jego tropem tajemniczego zabójcę Chigurgha (Javier Bardem), dla którego ludzkie życie znaczy tyle, co rzut monetą. Rozpoczyna się pogoń, walka, w której stawką jest życie Mossa.
Nikt nie wyjdzie żywy ze spotkania z Chigurgh'iem
- Są aktorzy od których nie można oderwać wzroku bez względu na to, co robią. Javier jest jednym z nich - mówią bracia Coen. Rzeczywiście, obsadzenie Bardema w roli seryjnego mordercy to strzał w dziesiątkę. Nawet, gdy go nie widzimy czujemy niemal jego oddech na placach; gdy pojawia się kadrze - wszystko inne znika.
Jego wygląd (zapożyczony z fotografii zrobionej w latach 70 przez kogoś w barze na granicy Teksasu) może zwieść. Choć jest zwalisty, to fryzurę ma na pazia i jawi się przez jak wyrośnięty chłopak. Tymczasem to zło wcielone, każdy, kto znajdzie się na jego drodze, ginie. Chigurgh zabija metodycznie, bez skrupułów, przy użyciu butli ze sprzężonym gazem. Wygłasza przy tym monologi w kaznodziejskim tonie.
- Nie musisz mnie zabijać - mówiła przez łzy jedna z bohaterek. - Wszyscy tak mówią: "nie musisz mnie zabijać". Ale ja dałem słowo - mówi Chigurgh.
To nie jest film o Ameryce
Film powstał w oparciu o powieść Cormaca McCarthy'ego pod tym samym tytułem. Ambicją braci Coen było jej wierne odzwierciedlanie. Jednak zdanie "To nie jest kraj dla starych ludzi" został zaczerpnięty z pierwszego wersu wiersza Williama Butlera Yeatsa "Odjazd do Bizancjum". Według twórców filmu doskonale oddaje on stan umysłu szeryfa Bella, którego dręczą myśli o starości i o tym, że tu nie pasuje, że nie rozumie.
Zupełnie nie chodzi o pesymistyczną wizję Ameryki. Przeciwnie to refleksja ponad granicami i wcale nie taka smutna - przecież szeryf, grany przez Tommy'ego Lee Jonesa przekazuje nam, że wcale nie jest łatwo radzić sobie na tym świecie, ale nie jest to niemożliwe.
Film i jego twórcy nominowani są w kategoriach: za najlepszy film, najlepszą reżyserię, najlepszy aktor drugoplanowy (Javier Bardem), najlepszy scenariusz adaptowany, najlepsze zdjęcia, montaż, dźwięk oraz montaż dźwięku.
iga/korvKomentarze (0)
Pozostałe informacje
Sceny przemocy, walki z policją, ogień i śmierć
Klip przypomina film krótkometrażowy - przedstawia starcia protestującego tłumu z policją. Przemoc pokazana jest w nim tak realist... czytaj dalej »
Polskie bajki retro w sieci na Dzień Dziecka
Z okazji Dnia Dziecka - między 31 maja a 3 czerwca - w internecie będzie można obejrzeć klasykę polskiej animacji dla najmłodszych... czytaj dalej »
Fan bił kobietę. Zespół przerwał koncert
Bob Dylan z Medalem Wolności
Bob Dylan został we wtorek uhonorowany przez Baracka Obamę Prezydenckim Medalem Wolności. Amerykański piosenkarz to jedna z najważ... czytaj dalej »
Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Odtwórz: Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Tym razem jurorzy w Cannes nie mieli wątpliwości - austriacki filmowiec Michael Haneke nie dał konkurentom szans. Nieczęsto werdyk... czytaj dalej »
"Miłość" zwycięża. Jury Cannes zakochane
Jury 65. Festiwalu w Cannes przychyliło się do życzeń mediów i widzów - laureatem tegorocznej Złotej Palmy został austriacki reżys... czytaj dalej »
Wydają fortunę na fanów. "Kochamy widok ludzi z tymi światłami"
- Większość pieniędzy, które zarabiamy podczas trasy, wydajemy na bransoletki. Wydaliśmy już fortunę, żeby rozdać je fanom podczas... czytaj dalej »
Rosyjskie babuszki pokonane. Eurowizja dla Szwedki
Piosenkarka Loreen ze Szwecji zwyciężyła w finale 57. edycji Eurowizji. Tegoroczny konkurs odbywał się w stolicy Azerbejdżanu, Bak... czytaj dalej »
Francuska czarodziejka ponownie w Warszawie
Aplauz dla polskiego filmu na festiwalu w Cannes
Odtwórz: Aplauz dla polskiego filmu na festiwalu w Cannes
- Nie da się ukryć, że udział filmu w canneńskiej sekcji, otwiera przed twórcą drzwi i dodaje pewności siebie - mówi w rozmowie z ... czytaj dalej »



