tvnpix

Były ubek o "drapieżczo antysemickiej" Armii Krajowej

Były ubek o "drapieżczo antysemickiej" Armii Krajowej
Foto: TVN24 Fragment okładki książki F.Blaichmana

Były porucznik UB publikuje książkę, w której określa Armię Krajową jako "drapieżczo antysemicką" i przekonuje, że podziemna organizacja prowadziła "niepohamowaną kampanię mającą na celu mordowanie Żydów". Książka właśnie trafiła do polskich księgarń, pisze "Rzeczpospolita".

Książka "Wolę zginąć walcząc. Wspomnienia z II Wojny Światowej", która ukazała się nakładem wydawnictwa Replika, reklamowana jest jako pozycja "Przeciw nazistom, volksdeutschom i antysemickiej Armii Krajowej". Autorem jest Frank Blaichman, (według "Rz", w materiałach IPN figuruje on jako Franciszek Blajchman), dawny p.o. kierownika Wydziału Więzień i Obozów Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kielcach.

Historycy: to bzdury

Wspomnienia

dotyczą zaś walki Blaichmana z Niemcami podczas wojny. W opublikowanych fragmentach książki Blaichman określa AK mianem "drapieżczo antysemickiej", a o Narodowych Siłach Zbrojnych pisze, że "wykonywały rozkazy nazistów".

Książka budzi wiele kontrowersji wśród dawnych żołnierzy AK, a także wśród historyków. - To skandal! Mamy do czynienia z ohydnym, zakłamującym historię paszkwilem - ocenia Tadeusz Filipkowski, rzecznik Światowego Związku Żołnierzy AK. Prof. Jan Żaryn z IPN jest natomiast zdania, że twierdzenia o rzekomym antysemityzmie AK to bzdury.

- Rozumieliśmy, że książka może budzić kontrowersje - odpowiada wydawnictwo. Z Blaichmanem, który mieszka w USA, dziennikowi nie udało się skontaktować.

jk/mtom/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje