"Avatar" - "kwasowy trip" bierze kasy kin
Największy budżet w historii kina. Przełomowa technologia wynaleziona na potrzeby filmu. Reżyser megaloman, którego ostatni hit zdobył 11 Oscarów i dotychczas nie pobity rekord boxoffice'u. "Avatar" w pierwszy weekend zarobił ponad 230 milionów dolarów, u nas zadebiutuje 25 grudnia.
To pierwszy pełnometrażowy kinowy film Jamesa Camerona od czasu "Titanica", (który kosztował 200 milionów, a zarobił 1,8 miliarda) i oczekiwania były ogromne. Podsycał je od roku sam reżyser, mówiąc o swoim najnowszym dziele jako o przełomie w kinematografii i doświadczeniu z niczym nie porównywalnym. Kopie "Avatara" były strzeżone niczym złoto w Ford Knox - do tego stopnia, że część kin miało problemy z odtworzeniem trójwymiarowej wersji, mimo posiadania oryginalnych kodów do zabezpieczeń.
"Avatar" zrewolucjonizuje kino?
Reżyser dopieszczał swój film przez cztery lata. Na jego potrzeby wynaleziono specjalną nową technikę filmowania w 3D, którą Cameron nazwał e-motion capture. Dotychczas kamera rejestrowała ruchy aktorów, które potem przetwarzano tworząc postacie wirtualne. Reżyser zapewnia, że nowa technologia pozwala kamerze skupić się na oczach aktora, co pozwala animować nie tylko ich ruchy, ale i emocje.
Cameron planował zrobić "Avatara" tuż po "Titanicu", ale ówczesna technologia nie była dostatecznie zaawansowana, żeby pozwolić mu zrealizować wszystkie pomysły. Podobno dopiero całkowicie wirtualna postać Golluma z "Władcy Pierścieni" przekonała reżysera, że pora opuścić morskie głębiny, gdzie od dwunastu lat kręcił filmy dokumentalne, i ponownie porwać się na coś większego.
Od "Piranii 2" do "Avatara"
Nie po raz pierwszy film Camerona oferuje dużym dzieciom zabawki, których nikt nigdy wcześniej im nie pokazał. Zaczynał w 1981 roku od wyreżyserowania "Piranii 2", filmu, którego budżet, obsada i scenariusz ledwo kwalifikowały go do kategorii kina klasy B. Jednak już następny film – "Terminator" - okazał się ogromnym hitem, który wykreował nie tylko Camerona, ale i obecnego gubernatora Kalifornii. Potem wytwórnie dawały Cameronowi wolną rękę, co zwykle – poza jednym wyjątkiem, "Otchłani" z 1989 roku – skutkowało rewelacyjnymi wynikami finansowymi.
W "Obcym 2" dał Sigourney Weaver karabin większy od niej samej i urządził jatkę w stacji kosmicznej. W "Prawdziwych kłamstwach" i "Terminatorze 2" ponownie dał się wykazać Arnoldowi Schwarzeneggerowi. Wreszcie w "Titanicu" zatopił legendarny statek oraz Leonardo di Caprio, za co zgarnął 11 Oscarów, kosmiczne zyski i przydomek "Król świata".
Piękne, acz banalne?
"Avatar" ma być ukoronowaniem jego dotychczasowej kariery. Krytycy zwracają uwagę, że o ile warstwa wizualna jest olśniewająca, wbijająca w fotel i rzeczywiście przełomowa, to jedyną rzeczą, na której Cameron zaoszczędził, był scenariusz. "Kosmiczna Pocahontas", "Tańczący z Avatarami", "naiwna mieszanka militarystycznego s-f, ekologicznej opowiastki i międzygatunkowego romansu", "wrażenie jak po kwasowym tripie, ale historię słyszeliśmy już tysiąc razy" – czytamy w zagranicznych recenzjach.
Własne zdanie o "Avatarze" można będzie sobie wyrobić od 25 grudnia.
kaw//kwjDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
10 reklam, na które najczęściej narzekano
Sceny przemocy, walki z policją, ogień i śmierć
Klip przypomina film krótkometrażowy - przedstawia starcia protestującego tłumu z policją. Przemoc pokazana jest w nim tak realist... czytaj dalej »
Polskie bajki retro w sieci na Dzień Dziecka
Fan bił kobietę. Zespół przerwał koncert
- Koleś, nigdy nie można bić pieprzonej kobiety. Co się do cholery z Tobą dzieje, człowieku? - Shirley Manson, wokalistka zespołu ... czytaj dalej »
Bob Dylan z Medalem Wolności
Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Odtwórz: Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Tym razem jurorzy w Cannes nie mieli wątpliwości - austriacki filmowiec Michael Haneke nie dał konkurentom szans. Nieczęsto werdyk... czytaj dalej »
"Miłość" zwycięża. Jury Cannes zakochane
Jury 65. Festiwalu w Cannes przychyliło się do życzeń mediów i widzów - laureatem tegorocznej Złotej Palmy został austriacki reżys... czytaj dalej »
Wydają fortunę na fanów. "Kochamy widok ludzi z tymi światłami"
- Większość pieniędzy, które zarabiamy podczas trasy, wydajemy na bransoletki. Wydaliśmy już fortunę, żeby rozdać je fanom podczas... czytaj dalej »
Rosyjskie babuszki pokonane. Eurowizja dla Szwedki
Piosenkarka Loreen ze Szwecji zwyciężyła w finale 57. edycji Eurowizji. Tegoroczny konkurs odbywał się w stolicy Azerbejdżanu, Bak... czytaj dalej »
Francuska czarodziejka ponownie w Warszawie
ZAZ, artystka nazywana następczynią Edith Piaf i największym odkryciem piosenki francuskiej ostatnich lat, ponownie wystąpi w Wars... czytaj dalej »




