tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Nogi zaczęły mi się palić, krzyczałem z bólu". Pomogli policjanci

zobacz więcej wideo »
"Nogi zaczęły mi się palić, krzyczałem z bólu". Pomogli policjanci
  • Policjanci pomogli mężczyźniePolicjanci pomogli mężczyźnie
  • Na porodówkę na sygnaleNa porodówkę na sygnale
  • W policyjnej eskorcie pod sam szpital. Policjanci pomogli rodzącej kobiecieW policyjnej eskorcie pod sam szpital. Policjanci pomogli...
  • Drogówka ocaliła kilkudniowe niemowlę. "Wyskoczył z auta i zaczął krzyczeć, że jego dziecko się dusi"Drogówka ocaliła kilkudniowe niemowlę. "Wyskoczył z auta i...
Foto: shutterstock/ jaslo4u.pl | Video: TVN24 Kraków Policjanci pomogli mężczyźnie

Patrolowali ulicę, gdy zauważyli, że kierująca jednym z samochodów miga światłami, macha i trąbi. Gdy z auta wybiegł poparzony mężczyzna, wiedzieli, że muszą interweniować - wynika z relacji policjantów, którzy pomogli rannemu panu Pawłowi.

Pan Paweł niedawno wrócił z zagranicy, gdzie pracuje jako kierowca ciężarówki. Chciał odpocząć, zrobić porządek w ogrodzie, rozpalić ognisko. Spokojny wieczór przerwał jednak wypadek. Było to w piątek po południu.

"Krzyczałem z bólu"

- Zaczęły mi się palić nogi. Od razu rzuciłem się na ziemię, aby ugasić ogień. Widział to mój przerażony 6-letni syn, który pobiegł do domu, aby powiedzieć żonie, że coś się stało. Ja też czym prędzej pobiegłem do domu. Krzyczałem z bólu. Trudno go dzisiaj nawet opisać – relacjonuje w rozmowie z portalem jaslo4u.pl pan Paweł.

Jego samochód był w naprawie, na pomoc z oddalonej o 5 km od Brzysk Błażkowej ruszyła szwagierka mężczyzny. Jej samochodem pojechali do przychodni.

Źródło: jaslo4u.pl Panu Pawłowi pomogli policjanci

Tam pan Paweł dostał środki przeciwbólowe, lekarka wezwała pogotowie. Wszystkie załogi były jednak w terenie. Do szpitala w Jaśle musiał dotrzeć na własną rękę. Za kierownicą siadła jego żona.

Jadąc do lecznicy w miejscowości Wróblowa, zauważyli radiowóz.

Machała, trąbiła

- Policjanci z wydziału ruchu drogowego jasielskiej komendy patrolowali drogę powiatową relacji Jasło - Błażkowa. Po godz. 17 zauważyli nadjeżdżający z przeciwnego kierunku samochód osobowy, którego kierująca, widząc oznakowany radiowóz policyjny, zaczęła "migać" światłami, używała także klaksonu i gestykulowała rękami, dając do zrozumienia policjantom, że potrzebuje pomocy – relacjonuje Piotr Wojtunik z jasielskiej policji.

Pan Paweł wybiegł z samochodu i podbiegł do funkcjonariuszy prosząc o pomoc. Dwójka policjantów bez wahania zdecydowała, że przewiezie mężczyznę do szpitala radiowozem

- Kierująca oplem była bardzo zdenerwowana. Powiedziała policjantom, że w takim stanie nie zdoła dojechać bezpiecznie do oddalonego o kilka kilometrów szpitala – relacjonuje rzecznik.

W Jaśle pan Paweł trafił pod opiekę lekarzy. Teraz, by w pełni wrócić do zdrowia, potrzebuje kilku tygodni.

- Oby więcej takich policjantów, którzy spieszą, aby udzielić innym pomocy w nagłych wypadkach. Dobrze wiedzieć, że są wśród nas bardzo dobrzy ludzie. Dziękuję im i życzę zdrowia oraz spokojnej służby aż do zasłużonej emerytury – mówi w rozmowie z jaslo4u.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje