tvnpix

160 krzaków marihuany w domu pod Krakowem

160 krzaków marihuany w domu pod Krakowem
Foto: materiały policji | Policja zabezpieczyła marihuanę znalezioną w jednm z podkrakowskich domów

Małopolska policja zlikwidowała plantację marihuany w jednym z podkrakowskich domów. Śledczy zatrzymali jedną osobę, ale przypuszczają, że w produkcję konopi zamieszanych jest więcej osób.

- Policjanci z wydziału kryminalnego, którzy zajmują się sprawami handlu narkotykami domyślali się, że w tym domu jest produkcja konopi – informuje Dariusz Nowak.

Policjanci weszli do obserwowanego domu i zatrzymali tam jedną osobę. Okazało się, że w piwnicy była wytwórnia konopi. - Było tam ok. 160 roślin w różnej fazie wzrostu, ale krzewy były już dorodne, już niedługo byłyby żniwa. Na szczęście im się to nie udało – dodaje.

Łańcuch produkcji

Śledczy zatrzymali jedną osobę, ale podkreślają, że zwykle w uprawę marihuany zamieszanych jest więcej osób.

- Jest taki "rolnik", który uprawia marihuanę, a ktoś inny dostarcza nasiona, jeszcze inny sprzęt potrzebny do tego, żeby to wszystko funkcjonowało. Wreszcie są ci, którzy to wszystko odbierają i sami dilerzy, którzy to rozprowadzają. To są ludzie, którzy tworzą taki łańcuch, a nad nimi jest jeszcze ktoś, kto tym wszystkim kieruje, dostarcza pieniądze – tłumaczy Nowak.

Jak dodaje, regułą w takich przypadkach jest hodowla konopi w wynajmowanych na obrzeżach miastach domach lub halach. - W blokach produkcja prowadzona jest rzadziej, bo marihuana ma charakterystyczny zapach, więc sąsiedzi na klatce schodowej mogą ją łatwo wyczuć i wezwać policję – kończy rzecznik.

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje