150 osób ewakuowano. Stolica i okolice walczą z wodą
Już ponad 150 osób ewakuowano łodziami z zalanego Piaseczna pod Warszawą. - Zapasy wody pitnej powinny już tam być - mówią władze miejscowości. Trudna sytuacja utrzymuje się na warszawskim Ursynowie, gdzie rano doszło do osunięcia ziemi na skarpie. Inspektor budowlany nakazał ewakuację; ulica Orszady zamknięta. Zalana jest też ulica Kołobrzeska w Konstancinie. Na częściowo zablokowanej Puławskiej w Warszawie tworzą się gigantyczne korki.
Ewakuacja w Piasecznie - czytaj też na tvnwarszawa.pl
Uliczki jednego z osiedli zamieniły się w rzekę i władze podjęły decyzję o ewakuacji mieszkańców. Ratownicy z zalanego terenu - okolic ul. Nadarzyńskiej - zabierali mieszkańców łódkami po 8-10 osób. Nie wszyscy chcieli jednak opuścić swoje domy. Dotąd udało się przeprawić ok. 150 osób.
Gdzie są władze?
Mieszkańcy Piaseczna mają za złe władzom, że nie widać ich na miejscu, a jedyną pomocą jest straż. - Ja na miejscu większych podtopień jestem od 7 rano. Na Nadarzyńskiej byłem po obu stronach rozlewiska - broni się Dariusz Malarczyk, w-ce burmistrz Piaseczna. Dodaje, że rozdysponowane zostały dodatkowe siły, by pomóc tym, co nie chcą opuścić domu. Na miejsce trafią też przenośne toalety i zapasy wody. - Już powinny być na miejscu - przekonuje.
Pytany o problem rozlewiska, jakie utworzyło się z małego strumyka mówi, że podtopienia utworzyły się wszędzie tam, gdzie są wały melioracyjne i niewielkie rzeczki wpadające do Perełki i do Kanału Piaseczyńskeigo. W szczególności chodzi o domy przy kanale Perełki (łącznie z Sądem Rejonowym i komendą policji). - A wszystkiemu winne są niedrożne kanały, których konserwacja należy do Wojewódzkiego Zarządu Melioracji - podkreśla Malarczyk dodając, że rozmowy na temat udrożnienia kanału Perełki z wojewodą trwają od dawna.
Pompami w podtopienia
A wody na ulicy Nadarzyńskiej zebrało się przez niedrożne kanały tak wiele, że nie było możliwe jej wypompowanie. Tam na szczęście woda zaczęła już opadać. - Najgorsze mamy za sobą, teraz będzie już tylko lepiej - zapewnia wiceburmistrz.
Za to potężna pompa wspomogła strażaków na ulicy Wojska Polskiego.
Utrudniony jest też wyjazd z Piaseczna, za którym w kierunku centrum utworzył się gigantyczny korek. Przyczyną zatoru jest zalane skrzyżowanie ul. Puławskiej i Karczunkowskiej. Na tym odcinku działa tylko jeden pas ulicy.
Osunięcie na Ursynowie
Lokalne podtopienia dotyczą nie tylko Piaseczna, ale także okolicznych miejscowości, m.in. Józefosławia, Mysiadła, Zalesia Dolnego i Górnego. - W sumie 11 miejscowości = mówi wiceburmistrz Piaseczna. Jak donoszą internauci, w Konstancinie-Jeziorna całkowicie zalana jest ulica Kołobrzeska. By woda nie wylała się na kolejne osiedla, układane są worki z piaskiem.
Zobacz, które osiedla w Warszawie nie mają prądu
Najtrudniejsza sytuacja jest na warszawskim Ursynowie, gdzie po nawałnicy pracowało nieprzerwanie ponad 20 jednostek straży pożarnej walczących z wodą w zalanych pomieszczeniach.
Naporu wody nie wytrzymała też skarpa na wysokości ulicy Kokosowej. Tam strażacy ewakuowali dwa domy i odcięli prąd oraz wodę. W jednym z domów popękały ściany. Inspektor budowlany, który pojawił się na miejscu orzekł, że domy muszą na razie pozostać opuszczone. Na miejsce trafić mają natomiast geolodzy. Nie stanie się to jednak wcześniej niż w poniedziałek.
Zamknięta ulica Orszady
Jak poinformowała rzecznik dzielnicy Wilanów, z powodu osunięcia zamknięta została ulica Orszady, łącząca Wilanów i Ursynów. - W tym rejonie mieszka 8 mieszkańców. Na miejscu jest burmistrz dzielnicy. Zaproponowaliśmy ewakuację do jednej ze szkół, ale wszyscy korzystają z pomocy rodzin i przyjaciół - powiedziała Małgorzata Franaszczak. Prosiła też, by nie korzystać z Orszady czy to pieszo, czy na rowerach, aż inspektorzy budowlani nie zakończą swojej pracy i nie podejmą decyzji o otwarciu drogi.
Franaszczak podkreśliła także w TVN24, że nie ma mowy o rozmiękaniu wałów i zagrożeniu dla większej liczby mieszkańców. - Są to wody opadowe, sytuacja Wisły jest spokojna - zaznaczyła.
Wojewoda: druga fala powodziowa w Warszawie - w niedzielę
Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski zwołał konferencję prasową, na której poinformował, że w nocy z soboty na niedzielę ma dotrzeć druga fala powodziowa na Wiśle. - W poniedziałek przekroczy stan alarmowy. Wobec optymistycznych prognoz pogody liczymy jednak, że stolica będzie bezpieczna - mówił Kozłowski.
- Fala powodziowa jest obecnie w rejonie powiatów lipskiego i zwoleńskiego, gdzie ogłoszono stan alarmowy. Stan wody jest monitorowany i na razie jest pod kontrolą. Liczymy, że zapowiadana słoneczna pogoda także nam pomoże - powiedział Kozłowski. - Możliwe jest jednak kolejne pogorszenie sytuacji, wszystko zależy od ilości opadów w Karpatach i przybierania wody w Sanie. Należy także pamiętać, że wały są mocno nasiąknięte po poprzedniej fali - zaznaczył wojewoda.
Strażacy: Skierowaliśmy wszystkie możliwe siły
Odnosząc się do gwałtownych burz, jakie w środę i czwartek przeszły nad Warszawą i okolicami powodując liczne podtopienia oraz zalania piwnic, garaży i ulic, wojewoda zaznaczył, że nie były one anomalią pogodową. - Mimo to ich skutki okazały się uciążliwe, zwłaszcza dla mieszkańców Ursynowa i powiatu piaseczyńskiego. Pragnę jednak podkreślić, że nikt w sposób stały nie został ewakuowany, a sytuacja do dzisiejszego wieczora powinna zostać opanowana - zaakcentował Kozłowski.
Młodszy brygadier Waldemar Dejneko z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej zapewnił z kolei, że do usuwania skutków podtopień i zalań, straż skierowała wszystkie możliwe siły, także ściągnięte z sąsiednich powiatów. - W powiecie piaseczyńskim w akcji udział bierze 49 samochodów strażackich i 250 strażaków. Musimy jednak pamiętać, że zbyt szybkie wypompowywanie wody z zalanych budynków może naruszyć ich konstrukcję, a ponadto nie ma sensu, jeżeli okolica jest również zalana i nie mamy gdzie odprowadzać wody. Jednak jesteśmy dobrej myśli, bowiem jej poziom opada średnio 10-15 cm na godzinę - podkreślił Dejneko.
"Korek po horyzont" - czytaj więcej
W niedzielę do Warszawy dotrze druga fala powodziowa - czytaj na tvnwarszawa.pl
sm,jaś/iga,tr
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
BMW na drzewie. 19-latek nie żyje
Pływał nagi w Odrze. Uratowali go przechodnie
Przypadkowi przechodnie uratowali człowieka, który w środę wieczorem pływał w Odrze. Mężczyzna był nagi, nie wiadomo jak znalazł s... czytaj dalej »
Znów auto poszło z dymem
Około godz. 2 w nocy strażacy gasili samochód, który płonął przy ulicy Orląt Lwowskich w Opolu. To już kolejny pożar auta w tym mi... czytaj dalej »
Uciekał przed policją, został na barierkach
Kolizją zakończyła się nocna ucieczka kierowcy, który nie zatrzymał się do kontroli policyjnej. Podczas pościgu, kierowca stracił ... czytaj dalej »
Tir spłonął po zderzeniu z osobówką
Napad na sortownię pieniędzy. Sprawcy zbiegli
"W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do napadu na sortownię pieniędzy we Wrocławiu. Skradziono pokaźną sumkę..." - po... czytaj dalej »
Strażacy ratowali bobry ze studzienki
Maturzysta rozwiązywał zadania online. Śledczy sprawdzą forum
Prokuratura sprawdza, czy doszło do naruszenia poufności materiału egzaminacyjnego podczas matury z matematyki. Dokona oględzin st... czytaj dalej »
Pożar w kościele. Spłonął ołtarz
System weryfikacji PESEL padł. "Przepraszamy za utrudnienia"
"Nie można zarejestrować żadnej firmy lub dokonać aktualizacji w ewidencji działalności gospodarczej" – pisał internaut... czytaj dalej »






