Opcja "wykupu" i system na stałe. Nowy plan ws. przyjmowania uchodźców

Fala migrantów wciąż dociera do EuropyCC BY-SA 4.0 Wikipedia | Mstyslav Chernov

Komisja Europejska zaproponuje w środę reformę zasad azylowych, która wprowadzi stały system dystrybucji uchodźców, uruchamiany w kryzysowej sytuacji. Ma też umożliwić krajom niechętnym przyjmowaniu migrantów "wykupienie się" z tego obowiązku na pewien czas.

Według unijnych źródeł projekt reformy zakłada, że cena za możliwość nieuczestniczenia w relokacji uchodźców byłaby bardzo wysoka; mówi się o 250 tys. euro za jednego uchodźcę, który nie zostanie przyjęty z puli przypadającej na dany kraj. Odstąpienie od udziału w programie relokacji mogłoby być tylko tymczasowe. Rozwiązanie to dotyczyłoby przyszłych programów dystrybucji migrantów.

Mechanizm korekcyjny

Celem zapowiadanej reformy unijnej polityki azylowej jest sprawiedliwsze i solidarne rozłożenie między państwa UE ciężarów w przypadku dużego napływu migrantów. Aktualnie obowiązujące rozporządzenie dublińskie przewiduje, że odpowiedzialność za rozpatrywanie wniosków o azyl spoczywa na państwie, w którym uchodźca przekroczył granicę UE.

W konsekwencji największy ciężar w sytuacji fali migracyjnej ponoszą kraje położone przy zewnętrznych granicach UE. W ostatnich latach są to przede wszystkim Włochy i Grecja, przyjmujące migrantów przeprawiających się do Europy przez morze.

Dlatego KE zaproponuje uzupełnienie rozporządzenia dublińskiego o mechanizm korekcyjny. Jeżeli napływ uchodźców do jakiegoś kraju członkowskiego przekroczyłby o 150 proc. pewien próg, oszacowany dla każdego państwa na podstawie m.in. liczby ludności i poziomu zamożności, to wówczas uruchamiano by system relokacji, w którym poszczególne państwa miałyby przejąć kwotę uchodźców, ustalaną z góry według takich kryteriów, jak wielkość PKB czy liczba ludności.

Polska: to zły mechanizm

Zasady tego systemu podobne są do tych, jakie przyjęto we wrześniu ubiegłego roku w nadzwyczajnym programie dystrybucji 160 tysięcy uchodźców, docierających do Włoch i Grecji. Na każdy kraj członkowski przypadała wówczas z góry ustalona liczba uchodźców, których należy przejąć, a udział w programie był obowiązkowy i nie przewidywał możliwości odstąpienia od niego za rekompensatą finansową. Program okazał się jednak mało skuteczny i trudny do przeprowadzenia głównie ze względów organizacyjnych. Według danych KE od jesieni ubiegłego roku do 28 kwietnia br. przesiedlono jedynie 565 uchodźców z Włoch i 876 z Grecji.

Już w trakcie wstępnych dyskusji o wariantach reformy polityki azylowej polski rząd wypowiadał się przeciwko rozwiązaniom, które zakładają obowiązkową dystrybucję uchodźców między państwa unijne.

- Polskie stanowisko jest konsekwentne i jednoznaczne. Uważamy, że stały system relokacji (uchodźców) jest złym mechanizmem, że przyciąga kolejne fale uchodźców, a nie rozwiąże problemu, z którym Europa ma do czynienia - mówił szef MSWiA Mariusz Błaszczak na spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych w Luksemburgu 21 kwietnia.

Reforma polityki azylowej UE wymaga decyzji państw członkowskich, podejmowanej większością kwalifikowaną, a także Parlamentu Europejskiego.

[object Object]
Kardynał Krajewski apeluje o przyjęcie uchodźców z GrecjiElemosineria Apostolica
wideo 2/23

Autor: mm//gak / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: CC BY-SA 4.0 Wikipedia | Mstyslav Chernov

Tagi:
Raporty: