Londyn solidarny z Farhadim przeciw dekretowi Trumpa. Tłumy na premierze "Klienta"

Tłumy w Londynie na premierze "Klienta"
Tłumy w Londynie na premierze "Klienta"
Reuters TV
Wielkie kino w LondynieReuters TV

Kilka tysięcy mieszkańców Londynu wzięło w niedzielę udział w premierze nominowanego do Oscara filmu "Klient" irańskiego reżysera Asghara Farhadiego. Premierę zorganizowano w proteście przeciwko dekretowi imigracyjnemu prezydenta USA Donalda Trumpa. W niedzielny wieczór "Klient" został uhonorowany statuetką.

Specjalny pokaz filmu na centralnym placu Londynu, Trafalgar Square, został zorganizowany w dniu ceremonii wręczenia nagród amerykańskiej Akademii Filmowej w odpowiedzi na dekret Trumpa, który radykalnie ograniczył imigrację z siedmiu państw muzułmańskich. Nowe przepisy praktycznie uniemożliwiły przyjazd do Hollywood m.in. samemu Farhadiemu, choć jego film został nominowany w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.

Pomimo późniejszego zawieszenia dekretu przez amerykańskie sądy, burmistrz Londynu Sadiq Khan postanowił zorganizować pokaz filmu jako wyraz solidarności z Farhadim i symbol otwartości brytyjskiej stolicy w obliczu narastającej ksenofobii i antymuzułmańskiej retoryki.

Londyn łączy

- Jednoczymy się ze wszystkimi, którzy są dyskryminowani ze względu na swoją wiarę, narodowość lub pochodzenie - podkreślił w niedzielę Khan. - Rozglądam się po Trafalgar Square i widzę tysiące ludzi: chrześcijan, muzułmanów, wyznawców hinduizmu, wyznawców wszystkich religii lub żadnej. Niezależnie od tego, czy jesteś stąd czy z Libanu, Iraku lub Iranu, Streatham czy Shoreditch, wszyscy jesteście tutaj mile widziani - powiedział burmistrz brytyjskiej stolicy.

Jak dodał, obecnością na niedzielnym pokazie filmu "mieszkańcy Londynu wysyłają jasny sygnał, że to jest miasto, które nie tylko toleruje, lecz pielęgnuje i ceni różne rodowody swoich mieszkańców".

Inicjatywę publicznego i bezpłatnego pokazu filmu Farhadiego poparła także grupa znanych brytyjskich aktorów, m.in. Keira Knightley ("Duma i uprzedzenie", seria "Piraci z Karaibów"), Dominic West ("Chicago", "Prawo ulicy", "Uśmiech Mony Lizy") i wielokrotnie nagradzany angielski reżyser Mike Leigh ("Mr. Turner", "Kolejny rok").

- Sztuka to próba zrozumienia ludzkości. W czasach, gdy rasistowska i narodowa retoryka staje się państwową polityką, to wydarzenie podkreśla naszą różnorodność i przypomina o wspólnych wartościach humanizmu - podkreśliła Knightley.

Za pomocą mostu wideo widzowie usłyszeli także krótkie wprowadzenie ze strony reżysera "Klienta" Asghara Farhadiego, który spędzał niedzielę w Iranie. - Pomimo różnych wyznań, narodowości i kultur wszyscy jesteśmy obywatelami świata i zamierzam wzmacniać i chronić tę jedność. Jestem dumnym członkiem globalnej rodziny i wierzę w siłę tego ruchu - powiedział.

Autor: lukl//rzw / Źródło: tvn24.pl, PAP

Tagi:
Raporty: