tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Słoń spaceruje po ulicach miast. Aktywiści protestują, policja sprawdza czy złamano prawo

Słoń spaceruje po ulicach miast. Aktywiści protestują, policja sprawdza czy złamano prawo
Foto: straż miejska w Częstochowie | Video: straż miejska w Częstochowie Słoń Tembo w Częstochowie (wideo bez dźwięku)

Po ulicach śląskich miast chodzi 30-letnia słonica Tembo, to żywa reklama cyrku. Ludzie ją głaszczą, dają owoce i warzywa. Aktywiści protestują, a dyrektor zoo mówi: - Słonie cyrkowe i te w zoo są udomowione od pokoleń, ale i tak nieprzewidywalne. - Taki spacer nie jest wskazany, a wręcz zabroniony. Zajmujemy się tą sprawą - zapewnia policja.

Po Częstochowie Tembo chodził 5 marca. Mirosław Złotorowicz, szef Cyrku Arena, gdzie słonica występuje, pochwalił się tym na fanpage'u, opatrując informację zdjęciem.

Gdy pytaliśmy o słonia Joannę Lazar, rzeczniczkę częstochowskiej policji, nic nie wiedziała. Okazało się jednak, że Tembo uwieczniły kamery monitoringu miejskiego. Nagranie dostaliśmy od częstochowskiej straży miejskiej.

Na filmie widać, że słoń był na bazarze przy ul. Sobieskiego pod budką z lodami, gdy ulicą przejeżdżał radiowóz i zatrzymał na światłach przed pasami na wysokości tej budki. Trudno było go przegapić. Wystarczyło, żeby policjanci popatrzyli w prawo i zobaczyliby słonia nad głowami ludzi.

Oficjalnie nie mogli wiedzieć o wizycie Tembo. Złotorowicz przyznał na naszym portalu, że nie pyta policji, czy może po ulicy spacerować ze słoniem, bo by się nie zgodzili. - Chodzimy na bazary, żeby słoń najadł się jabłek i marchewek. Witamin dostał - opowiadał.

Wczoraj wyprowadził Tembo na ulicę Piekar Śląskich - też bez pozwolenia służb mundurowych. A w przyszłym tygodniu, jak nam zapowiedział, zamierza powtórzyć wycieczkę w innych śląskich miastach.

Fundacja Viva, która przez Facebooka poszukiwała świadków tych nietypowych spacerów, przygotowuje doniesienie na policję o popełnieniu przestępstwa. Aktywiści uważają, że to znęcanie się nad zwierzęciem i zagrożenie dla ludzi. - Zostało złamanych wiele przepisów - twierdzi Cezary Wyszyński z Vivy.

Policja zajęła się już sprawą słonia

- Nie jest tak, że każdy może sobie takie zwierzę wyprowadzić na spacer. Mogą być tylko hodowane, trzymane i pokazywane w miejscach, które do tego służą, np. na arenach cyrkowych - mówi podinsp. Aleksandra Nowara z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. - Zajmujemy się tą sprawą, wyjaśniamy, czy doszło do popełnienia wykroczenia. Jeżeli tak, to skierujemy wniosek o ukaranie do sądu. Osobie takiej grozi kara grzywny, a nawet kara aresztu, ale o tym zdecyduje sąd. Zaufanie do takiego zwierzęcia to jedno a przepisy, które egzekwuje policja to inna sprawa - dodaje

- Słonie są na liście zwierząt niebezpiecznych - podkreśła Ryszard Topola z zoo w Warszawie, które szczyci się jedną z najnowocześniejszych słoniarni w Europie.

Grzeczne i mądre, ale nieustraszone

Chodzi o rozporządzenie ministra środowiska z dnia 3 sierpnia 2011 r. w sprawie gatunków zwierząt niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi. Trąbowce, do których zaliczają się słonie figurują na pozycji 250 w kategorii gatunków najbardziej niebezpiecznych z racji naturalnej agresywności lub właściwości biologicznych.

Z warunków przetrzymywania takich zwierząt wynika jasno, że nie powinny mieć one bezpośredniego kontaktu z człowiekiem.

- W łódzkim zoo kiedyś wypadło pisklę wróbla z gniazda na drzewie. Spadło na wybieg słoni i jeszcze żyło. Słonicę, która mieszkała tam od wielu lat tak to zdenerwowało, że podniosła ogon, zastrzygła uszami, zaczęła trąbić, podbiegła do pisklęcia i roztarła je nogą - opowiada Topola.

W Częstochowie tymczasem Tembo spacerował w zgiełku miasta, między samochodami i ludźmi, którzy częstowali go owocami, głaskali i, jak zachwalał Złotorowicz, pchali do słonia swoje dzieci. - Dzieci biegały wokół jego nóg. Nikomu nie stała się krzywda. Tembo jest grzeczny i mądry - zapewniał.

Źródło: straż miejska w Częstochowie Każdy chciał pogłaskać Tembo

Topola: - Słonie w cyrkach i ogrodach nie są dzikie, odławiane z natury. Są potomkami zwierząt udomowionych. Mogą być w bliskim kontakcie z człowiekiem, słuchać jego poleceń. Dlatego, że chcą. Bo słoń niczego się nie boi i jego zachowanie jest nieprzewidywalne

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (9)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
artur_nadolny

A co ma rozdeptane pisklę w zoo do cyrku? Możliwe, że słonicy sie tak nudziło za murami zoo, że zrobiła to co zrobiła. Teraz za wszelką cenę ktoś chce coś udowodnić, przekonać. Wiadomo, że zwierzęta w zoo bardziej cierpią bo nie maja zmian całe życie ten sam wybieg z tym samym jednym albo dwoma drzewami itp.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      sam_plissken

      czy właściciel sprząta po swoim słoniu?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Kiichigo
          Kiichigo

          Masakra, traktują te zwierzęta jak przedmioty :/ Albo żyjesz w ciasnej klatce, albo każą ci robić dziwne rzeczy, albo musisz stać w tłumie i być obmacywany przez milion osób. Mam nadzieję, że z czasem cyrki ze zwierzętami znikną i będą mogły w nich pracować jedynie ludzie.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              dariusz_koszkul

              w zyciu nie pojde do cyrku. wystarczy mi ten na wiejskiej. a powaznie powinni tego zabronic. miski to one nigdy nic nie widza dopóki sie nic nie stanie.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  dedi1972

                  Zupełnie jak pies na spacerze, nie musi być na smyczy czy w kagańcu, nie jest agresywny a właściciel ma go pod kontrolą. Nie to co nieodpowiedzialni właściciele psów puszczanych luzem po lesie a po ataku na sarnę czy zająca: "ale tylko na chwilę gdzieś mi zniknął"

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      gamoń
                      gamoń

                      Czyli jak będę miał ochotę to mogę sobie wyjść na spacer z 5 tygryski bengalskimi albo z niedźwiedzia , lwami . Niebezpieczne rasy psów w kagancu , śmiać się czy płakać?

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Pulpie
                          Pulpie

                          Podziwiam mamuśki pchające swoje pociechy pod słoniowe kły ... można jedynie liczyć, że słoń okaże się mądrzejszy.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              piotr_bo
                              piotr_bo

                              W Berlinie w okolicach ogrodu zoologicznego i na jego terenie bardzo często pracownicy zoo "wyprowadzają" na spacer młode zwierzęta, osobiście widziałem młodego słonia i jakąś młodą małpę na spacerze i raczej to była dla tych młodych zwierząt radocha trochę połazić po za klatką, ale aktywiści woleli by te zwierzaki zamknięte rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  paskuś
                                  paskuś

                                  Tkwisz w przekonaniu, że istnieje tylko alternatywa klatka i spacer. A istnieją inne rozwiązania typu wybieg, park safari.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      Zasady forum
                                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                      Pozostałe informacje