tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mają ratować życie górników, część jest wadliwa. Szokujące wyniki kontroli

Mają ratować życie górników, część jest wadliwa. Szokujące wyniki kontroli
Foto: Ryszard Siarkowski / TVN24 Katowice | Video: Szymon Sawaściuk / TVN 24 Katowice Skontrolowali aparaty ucieczkowe w kopalniach

Zakończyła się kontrola Wyższego Urzędu Górniczego w sprawie wadliwych aparatów górniczych stosowanych w kopalniach. Najgorzej jest w Katowickim Holdingu Węglowym, gdzie na ponad dwa tysiące skontrolowanych aparatów ucieczkowych usterki stwierdzono w ponad 18 proc. przypadkach.

Jeszcze w listopadzie WUG zwrócił się do kopalń o przeprowadzenie zmasowanych kontroli aparatów KA-60, które są używane do ochrony dróg oddechowych w sytuacjach katastrofalnych. Np. gdy w wyniku pożaru sytuacja nie pozwala na normalne oddychanie w wyrobisku.

- Aparat musi działać, nie ma o tym dyskusji - mówi Jolanta Talarczyk, rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego.  

Skontrolowano 5 tys. aparatów

Do 20 stycznia skontrolowano ponad 5 tysięcy aparatów. Kontrole wykazały, że w wielu kopalniach były one wadliwe. Najgorzej wypadły kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego. Na ponad 2 tysiące skontrolowanych aparatów usterki stwierdzono tam w ponad 18 proc. sprzętu. Jednak w niektórych kopalniach (np. Silesia, Centrum, Ruch Boże Dary) nie znaleziono żadnego uszkodzonego sprzętu.

- W większości kopalń jednak usterki ujawniono. W niektórych było to kilkadziesiąt na prawie tysiąc skontrolowanych, w innych kilka, czy kilkanaście. Niemniej każdy aparat powinien być sprawny - zaznacza rzecznik.

Górnik nie może sprawdzić

Jak informuje rzecznik WUG, kopalnie rozwiązują problemy z aparatami na dwa sposoby: albo zastępują wadliwe aparaty sprzętem innego typu, albo podpisują z jego producentem umowy o natychmiastowe serwisowanie i wymianę. 

- Gdy wycofamy z użytkowania w kopalniach aparaty z lat 2009-2010, wszystkie sprzęty ochrony indywidualnej będą sprawne - zapewnia rzecznik.

- Niestety, górnik nie może sprawdzić swojego aparatu, bo każde jego otworzenie powoduje uszkodzenie - mówi Talarczyk.

Górnicy już dwa lata temu protestowali w związku z niesprawnymi aparatami ucieczkowymi.

Sprawa aparatów trafiła nawet do prokuratury.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje