tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Matka porzuciła ich w kościołach. Bracia są już razem

Matka porzuciła ich w kościołach. Bracia są już razem
Sąd połączył braci znalezionych w kościołach

Sąd postanowił umieścić półtorarocznego Patryka w zawodowej rodzinie zastępczej, gdzie przebywa już jego młodszy o rok brat Alan. Chłopcy zostali porzuceni przez matkę dzień po dniu w kościołach w Katowicach i Sosnowcu.

Sytuacja porzuconych przez matkę braci zmienia się z dnia na dzień. Na szczęście teraz na lepsze.

We wtorek otrzymaliśmy informację z sądu rejonowego w Katowicach Zachód, że Patryk mocą sądowego postanowienia został umieszczony w instytucjonalnym pogotowiu opiekuńczym w Katowicach.

Oznaczało to, że nie tylko znalazł się tam bez młodszego o rok brata (który przebywał pod opieką rodziny zastępczej w Sosnowcu), ale też że półtoraroczne dziecko przebywało w placówce, a nie w rodzinie.

Matka w areszcie

Katowicki sąd uzasadniał, że tak będzie "do czasu merytorycznego zakończenia sprawy". Nie uściślił, jak długo to może trwać. Matka chłopców została zamknięta w areszcie na 30 dni, a jej dalsza rodzina dopiero była ustalana. Wiadomo było tylko, że każde z dzieci ma innego ojca.

Daniel Fąferko, ekspert w dziedzinie pieczy zastępczej, komentował na portalu tvn24.pl, że procedura administracyjna jest ważniejsza niż dobro dziecka. Połączenie braci, między którymi, zdaniem Fąferko, może być silna więź, utrudnia fakt, że zostali znalezieni w innych miastach i trafili pod skrzydła innych ośrodków pomocy i sądów rodzinnych.

Zapytaliśmy katowicki sąd, dlaczego nie może porozumieć się w tej sprawie z sądem w Sosnowcu, a w dalszej kolejności z urzędnikami odpowiedzialnymi za pieczę zastępczą, by doprowadzić do połączenia dzieci w jednej rodzinie zastępczej, np. tej z Sosnowca, w której przebywa Alan, młodszy brat Patryka.

"Te dzieci zostały już wystarczająco skrzywdzone. Nie można im chociaż trochę pomóc, umieszczając w jednym miejscu? Postępowanie może trwać długo, a tymczasem dzieci cierpią" - zapytaliśmy.

Jeszcze tego samego dnia katowicki sąd postanowił umieścić Patryka w rodzinie zastępczej w Sosnowcu, tej samej, która opiekuje się Alanem. - Powyższe poprzedzone zostało czynnościami sądu, zmierzającymi do ustalenia personaliów małoletniego i jego rodziców - Jolanta Ziemba-Kulak, wiceprezes katowickiego sądu tak uzasadniła zwłokę.

 

Uprzejmie informuję, iż postanowieniem z dnia 22 marca orzeczono o umieszczeniu małoletniego w pieczy zastępczej u zawodowej rodziny zastępczej, w której obecnie przebywa jego młodszy brat. Powyższe poprzedzone zostało czynnościami Sądu, zmierzającymi do ustalenia personaliów małoletniego i jego rodziców. Nadto poczyniono uzgodnienia w kwestii możliwości przeniesienia małoletniego do pieczy zastępczej, w której przebywa brat dziecka.

Wiceprezes Sądu Rejonowego Katowice -Zachód Jolanta Ziemba-Kulak

Zaopiekujcie się moimi synami

25-letnia Kinga porzuciła swoje dzieci w zeszłym tygodniu: 7-miesięcznego Alana we wtorek w kościele w Sosnowcu, a 1,5-rocznego Patryka dzień później w kościele w Katowicach. Przy młodszym zostawiła kartkę z prośbą o zaopiekowanie.

- Tam jest dziecko, zadzwońcie na policję - powiedziała do kobiet pod katowicką świątynią. Gdy w piątek została zatrzymana, wyjaśniała policji, że zrobiła to z biedy, dla dobra dzieci. Straciła pracę i dach nad głową na Pomorzu. Przyjechała do babci w Sosnowcu. - Chciałam, żeby ktoś stworzył dla nich normalną rodzinę, której ja nie potrafiłam stworzyć - wyznała.

- Wierzę, że taka była intencja matki - mówiła w studio TVN24 Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy z Uniwersytetu Warszawskiego. - Przemawia za tym kondycja dzieci. Nie są zaniedbane, wyglądają na wypielęgnowane, są ufne do obcych ludzi, co świadczy o tym, że nie były ofiarami przemocy, że ktoś się nimi czule zajmował - oceniła. Piotrowska podkreślała, że nie chce za wszelką cenę bronić matki, ale 25-latka najwyraźniej nie wiedziała, gdzie szukać pomocy.

- Przebadali ją lekarze specjaliści, którzy nie widzieli przeciwwskazań do tego, by przebywała w areszcie. Biegli psychiatrzy będą powołani na etapie postępowania sądowego - mówi Jacek Pytel, rzecznik policji w Katowicach.

Oglądaj
Psycholog o braciach porzuconych przez matkę
Wideo: TVN 24 Psycholog o braciach porzuconych przez matkę

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
marcinponiewierski
marcinponiewierski

Oby wszystko potoczyło się dobrze.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Błaszkowa

      Moim zdaniem, w tym przypadku matki nie powinno się karać, ani odebrać jej dzieci. Jej potrzebna jest pomoc finansowa, praca - nawet niechby to była połowa z tego co otrzymuje rodzina zastępcza, Kindze pozwoli to stanąć na nogi i wychowywać dzieci.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          5
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje

          Serwis
          RIO 2016