tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Tłusty czwartek. Im więcej pączków, tym więcej szczęścia

Tłusty czwartek. Im więcej pączków, tym więcej szczęścia
Foto: TVN24 Tłusty czwartek już dziś

Dziś dzień dla prawdziwych łasuchów, czyli tłusty czwartek. Święto, znane także jako zapusty, wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej i obchodzone jest w ostatni czwartek przed wielkim postem.

W tłusty czwartek według tradycji dozwolone jest objadanie się. To symboliczny koniec karnawału i ostatnia okazja, żeby pofolgować łakomstwu przed 40-dniowym okresem wstrzemięźliwości poprzedzającym święta Wielkiej Nocy.

Jasna obwódka, lekkie jak piórko - pączek idealny

Tradycyjnym przysmakiem, który od wieków gości w tłusty czwartek na polskich stołach, są pączki. Robiono je pierwotnie z ciasta chlebowego, a nadziewano boczkiem, słoniną albo mięsem. Potem zamieniono je na chrust, faworki i pączki z ciasta drożdżowego, nadziewane w zależności od upodobania i regionu, np. na Podhalu koniecznie musi to być róża. Jedzenie pączków w tłusty czwartek ma symbolicznie zapewnić objadającemu się szczęście oraz zdrowie.

Zwyczaj jedzenia pączków w tłusty czwartek zadomowił się w Polsce w XVII wieku. Jak się okazuje, warunki, jakie powinien spełniać idealny pączek, nie zmieniły się co najmniej od czasów saskich. Jak pisał XVIII-wieczny znawca dobrej kuchni, historyk i ksiądz Jędrzej Kitowicz, "powinny mieć jasną obwódkę i być tak lekkie, że wiatr może je zdmuchnąć z talerza", zaś po naciśnięciu muszą wrócić do tego samego rozmiaru.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Z powodu ciszy referendalnej forum zostało wyłączone

Pozostałe informacje