Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Polscy Żydzi oczekują osobistego sprostowania od Baracka Obamy

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Sukienka od Diora - na dobry start w życie

Foto: aptn Carla Bruni z Giulią w ramionach opuszcza szpital

Pluszowy miś od Angeli Merkel, kołderka od Davida Camerona, sukienka od Diora od Bernadette Chirac - mała Giulia Bruni-Sarkozy jest zasypywana prezentami od najważniejszych światowych polityków. Pierwsze dni życia mała Sarkozy'ówna spędza z mamą w jej apartamencie.

Jak twierdzi francuski tygodnik "Paris Match", zaraz po narodzinach dziewczynka ważyła 2,9 kg i miała 49 cm wzrostu. Według gazety, zgodnie z wolą rodziców, którzy chcą ją uchronić przed medialnym zgiełkiem, Giulia nie spędza swoich pierwszych dni w Pałacu Elizejskim, ale w apartamencie Carli Bruni-Sarkozy w najbardziej szykownej, XVI dzielnicy Paryża leżącej w pobliżu Łuku Triumfalnego

Razem z bratem

Według tygodnika, w należącym do Pierwszej Damy apartamencie Giulia zajmuje pokój na parterze obok rodziców. Mieszka tam też starszy, przyrodni brat dziewczynki, 10-letni Aurelien, syn Bruni ze związku z filozofem Raphaelem Enthovenem

"Paris Match" zauważa, że dziecko prezydenckiej pary jest zasypywane wciąż prezentami zarówno od koronowanych głów, jak i anonimowych osób.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel na niedzielnym szczycie w Brukseli wręczyła Nicolasowi Sarkozy'emu prezent dla Giulii - pluszowego misia. Prezydent zadzwonił do żony i przekazał telefon Angeli Merkel, aby mogła osobiście złożyć jej gratulacje z okazji narodzin córki.

Sukienka od Diora

O prezencie dla Giulii nie zapomniał też brytyjski premier David Cameron, który podarował jej różową dziecięcą kołderkę z Witney, swego okręgu wyborczego, słynącego od średniowiecza z produkcji wełnianych pledów.

Z kolei król Maroka Mohammed VI wysłał Pierwszej Damie z okazji szczęśliwego rozwiązania ogromny kosz białych orchidei. Według "Paris Matcha", małżonka byłego prezydenta Francji Jacquesa Chiraca, Bernadette Chirac, ofiarowała dziewczynce "sukienkę od Diora, którą maleństwo będzie mogło nosić, jak nieco podrośnie".

jk/iga

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje