Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Polscy Żydzi oczekują osobistego sprostowania od Baracka Obamy

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Reklamy przeciw otyłości dzieci. "Kampania buduje klimat nienawiści"

Foto: materiały prasowe - Celem naszej kampanii jest wywołanie dyskusji - twierdzą pomysłodawcy kampanii Strong4Life

Reklamy przeciw otyłości dzieci, które pojawiły się w amerykańskim stanie Georgia, ich krytycy oskarżają o budowanie "klimatu nienawiści". - Pokazują smutne dzieci z nadwagą, ale zamiast dawać narzędzia do rozwiązania problemu, walczą z otyłymi, a nie z otyłością – tak tłumaczą ich szkodliwość. - To konieczność, by zwrócić uwagę na problem epidemii otyłości u najmłodszych – bronią się pomysłodawcy.

W telewizji, prasie i na billboardach w amerykańskim stanie Georgia pojawiła się czarno-biała kampania o nazwie Strong4Life – pokazuje dzieci z nadwagą zmartwione swoim wyglądem.

fot. materiały prasowe

W telewizyjnej reklamówce Bobby pyta: - Mamo, dlaczego jestem gruby? Ta tylko ciężko wzdycha. W innej reklamie dziewczynka o imieniu Maritza wyznaje: - Lekarze mówią mi, że mam coś, co nazywa się nadciśnienie. Jestem naprawdę przerażona. W kolejnej Tina żali się, że nie lubi chodzić do szkoły - inne dzieci śmieją się z niej, bo jest gruba.

"Hej, Georgio! Obudź się!"

Niektórzy specjaliści ds. zdrowia publicznego, jak podaje lokalny dziennik "Atlanta Journal-Constitution", uznało kampanię za szkodliwą. Jedni twierdzą, że reklamy "nie dają rodzicom otyłych dzieci żadnych narzędzi do walki z problemem". Według innych zdjęcia "nie pokazują, że waga dzieci jest niezdrowa i należy się tym zająć", ale raczej sprawiają dalsze "piętnowanie otyłych i wykluczanie ich z towarzystwa".

fot. materiały prasowe

Przeciwnicy kampanii w postach na stronie Strong4Life na Facebooku ostro oskarżają ją o "budowanie klimatu nienawiści". - Bo walczą z otyłymi, a nie z otyłością – wyjaśniają.

Pomysłodawcy kontrowersyjnej kampanii z wydziału zdrowia w Atlancie, stolicy stanu Georgia, bronią się. - To konieczność, by w mocny sposób zwrócić uwagę na problem otyłości u najmłodszych. Ta kampania to nasz krzyk: "Hej, Georgio! Obudź się!" – tłumaczy Linda Matzigkeit zajmująca się projektem.

Jak mówi, aż 50 procent ankietowanych Amerykanów ze stanu nie widzi problemu w otyłości swoich dzieci, a 75 proc. rodziców z nadwagą w ogóle nie rozpoznaje otyłości. Tymczasem badania wydziału zdrowia wykazały, że milion najmłodszych mieszkańców stanu ma problemy z wagą, a Georgia zajmuje drugie miejsce w USA pod względem otyłości u dzieci. Jej zdaniem, musi nastąpić pobudka, bo "otyłe dzieci zamieniają się w otyłych dorosłych".

Nie tylko reklama, także konkretna pomoc

Reklamy są częścią większego programu Strong4Life, który ma pomagać dzieciom i ich rodzicom w spotkaniach ze specjalistami, m.in. lekarzem, dietetykiem, psychologiem i trenerem, który układa zestaw ćwiczeń.

Chodzi o to, by pomagać dzieciom schudnąć, a także walczyć z ewentualnymi chorobami związanymi z otyłością, np. chorobami serca i cukrzycą, niektóre maluchy potrzebują nawet protez stawu kolanowego z powodu swojej zbyt dużej wagi.

Na projekt, który potrwa 5 lat, przeznaczono 50 mln dol.

am/fac/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje