Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Przechytrzyli Secret Service

Wydawałoby się, że Biały Dom to jedno z najbardziej strzeżonych miejsc na świecie, gdzie bez wiedzy Secret Service nawet mysz się nie prześliźnie. A jednak dla chcącego nic trudnego...

"Chcącymi" byli Michaele i Tareq Salahi z Wirginii, którym - mimo braku zaproszenia - udało się we wtorek wieczorem dostać do Białego Domu na kolację wydaną na cześć premiera Indii Manmohana Singha, ujawnił dziennik "Washington Post".

Odpowiedzialne za bezpieczeństwo Białego Domu służby Secret Service wszczęły śledztwo w tej sprawie. Agenci zastanawiają się jak doszło do tego, że mimo braku zaproszenia para

"przeszła przez bramki kontrolne i inne procedury bezpieczeństwa", tak jak pozostałych ponad 300 zaproszonych gości.

Jak to się stało?

- Z pierwszych ustaleń wynika, że zidentyfikowano jeden punkt kontrolny, który nie dopełnił procedury sprawdzenia, czy para figurowała na liście zaproszonych gości - powiedział gazecie agent Secret Service Edwin Donovan.

Donovan nie ujawnił, jak długo małżeństwo przebywało w Białym Domu. Za to "Washington Post" ujawnił, że wśliznięcie się do Białego Domu to dopiero początek "kariery" państwa Salahi.

Gazeta pisze, że para zabiega teraz o udział w jednym z telewizyjnych reality shows. Zdjęcia ze swojej wizyty w Białym Domu zamieścili zaś na swoim profilu na Facebooku.

mtom//kwj/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje