Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Polscy Żydzi oczekują osobistego sprostowania od Baracka Obamy

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Luka w prywatności Facebooka. Wyciekły zdjęcia Zuckerberga

Foto: Facebook "Forbes" pod tym zdjęciem napisał: "Na początku roku Mark Zuckerberg powiedział, że je tylko zwierzęta, które sam zabije. Oto jedna z jego ofiar"

W wyniku błędu w systemie Facebooka można było uzyskać dostęp do zdjęć innych osób, nawet jeśli były oznaczone jako "prywatne". Ofiarą luki w zabezpieczeniach padł sam założyciel serwisu – ktoś kto ją odkrył wystawił na publiczny ogląd osobiste zdjęcia Marka Zuckerberga. - Wada została naprawiona – powiedział dziś rzecznik Facebooka.

Chodzi o błąd w funkcji, która miała poprawiać bezpieczeństwo serwisu. Tymczasem pozwalała na zobaczenie zdjęć, których użytkownik Facebooka nie chciał udostępniać publicznie. Wykorzystanie tej luki nie wymagało nawet hakerskich umiejętności.

Mark Zuckerberg w swojej kuchni (fot. Facebook)

Jak pisze "Daily Telegraph", wystarczyło wybrać użytkownika, którego zdjęcia chciało się zobaczyć, oznaczyć jego zdjęcie profilowe jako niezgodne z zasadami Facebooka. Następnie serwis wyświetlał okienko z kilkoma opcjami. Należało zaznaczyć, że powodem oznaczenia zdjęcia była nagość lub pornografia, a potem zadeklarować, że chce się pomóc Facebookowi w zidentyfikowaniu kolejnych niebezpiecznych fotografii. Wówczas wyświetlały się także zdjęcia prywatne - wystarczyło w nie kliknąć, aby otworzyły się w nowej karcie w dużym rozmiarze.

Internauta ThePoz odkrył, że w ten sposób może uzyskać dostęp do prywatnych zdjęć i opisał to na forum Bodubuilding.com. Ale o luce w systemie Facebooka stało się naprawdę głośno, gdy internauci wykorzystali ją do pozyskania fotografii samego założyciela serwisu i upublicznili je na Imgur.com. Można tam zobaczyć 14 zdjęć pod hasłem: "Nadszedł czas, aby naprawić błędy bezpieczeństwa Facebooka".

Chodziło o kod

O sprawie szybko napisały media, które chętnie pokazują teraz Marka Zuckerberga prywatnie: z kurą w ręku, robiącego sushi, wznoszącego toast z przyjaciółmi w kuchni, podczas imprezy Halloween, z ukochaną Priscillą Chan w ich domu w Palo Alto wartym 7 mln dol. i z psem Bestią.

Dziennikarze nie kryją, że ironią w całej sprawie jest to, że narzędzie przeznaczone do ochrony użytkowników (od seksu i nagości) może narazić ich prywatność na szwank. Poza tym, Facebook w ubiegłym tygodniu przyznał się do kilku błędów po tym, jak amerykańska Federalna Komisja Handlu oskarżyła go m.in. o udostępnianie reklamodawcom danych użytkowników, a także o nie zachowywanie prywatności danych przy każdej aktualizacji serwisu.

Facebook został zmuszony do zewnętrznej kontroli swoich systemów prywatności i zapłacenia grzywny 16 tys. dolarów dziennie za nowe naruszenia. A Zuckerberg zobowiązał się do ochrony prywatności danych użytkowników "lepiej niż jakakolwiek inna firma na świecie".

Najnowszy błąd został usunięty. - Chodziło o kod, który do Facebooka został wprowadzony niedawno i funkcjonował w ograniczonym czasie. Po odkryciu błędu został wyłączony – zapewnił rzecznik firmy.

am//kdj/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje