Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Polscy Żydzi oczekują osobistego sprostowania od Baracka Obamy

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Debata Tuska z córką, sandały w proteście i "Kradziony Bit"

Córka premiera Katarzyna, jako reprezentantka blogerów, bijąca rekordy popularności piosenka "Kradziony Bit" oraz działacz Nowej Prawicy protestujący przeciw ACTA sandałach. W sieci internauci nie przepuszczają okazji, żeby szydzić z debaty u premiera, choć głównie z rządzących.

Premier Donald Tusk w piątek zapowiedział, że mimo podpisania ACTA proces ratyfikacji umowy zostaje zawieszony, dopóki nie wyjaśnią się wątpliwości wokół dokumentu, i zaprosił zainteresowanych na poniedziałek do swojej kancelarii na debatę w tej sprawie. Wiele osób, m.in. z różnych organizacji od razu zapowiedziało, że nie zamierza się pojawić, ponieważ takie spotkania po podpisaniu umowy nie mają sensu. Inni zarzucali rządowi PR-owy wybieg, mający podreperować wizerunek nadwyrężony falą protestów przeciw ACTA. W poniedziałek, zanim premier zaczął odpowiadać na pytania przybyłych osób oraz internautów tłumaczył, że w działaniach rządu podczas prac nad dokumentem nie było złej woli, a był brak refleksu i wrażliwości.

Ćwierkając z przymrużeniem oka

W trakcie trwania debaty, w internecie, głównie na portalach społecznościowych, choć nie tylko, pojawiało się coraz więcej uszczypliwych komentarzy na jej temat i w ogóle na temat ACTA.

Na serwisie YouTube coraz popularniejsza staje się piosenka V-Unit - V nie dla ACTA (KRADZIONY BIT). Komentarze w poniedziałek po południu pojawiały się pod nią co kilka minut. Piosenkę obejrzało już ponad 1,4 mln internautów.

Premier debatuje... (fot. kwejk.pl)
Jeszcze więcej satyrycznych komentarzy pojawiało się na Twitterze i Facebooku. Na tym pierwszym, na koncie Prawa i Sprawiedliwości pojawiło się zdjęcie Donalda Tuska z córką Katarzyną, która prowadzi blog m.in. o modzie, z podpisem: "Konsultacje Premiera z Blogerami".

Z kolei internauta podpisujący się @Artur_q77 pyta krótko na swoim profilu: "A Ty?". Odpowiedzią jest zdjęcie małego chłopca, wznoszącego przed monitorem komputera rękę w geście tryumfu i zaciskającego zęby. Zdjęcie podpisane jest: "TAK! Ja też zostałem zaproszony do debaty o ACTA!"

Hit w sandałach

Prawdziwym hitem internetu stał się jednak człowiek obecny w Kancelarii Premiera - Olaf Wojak z Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego. Bo choć w Warszawie termometry pokazywały kilkanaście stopni poniżej zera, na debatę przyszedł on w sandałach, bez skarpet. Jego zdjęcia z różnych ujęć zamieszczane są na Twitterze i Facebooku wywołując prawdziwe zdziwienie. Ci, którzy oglądali debatę na żywo uświadamiali mniej zorientowanych, dlaczego to zrobił. Sam Wojak wyjaśnił to bowiem, kiedy zabrał głos. - Jeśli nie chcemy chodzić w zimie wszyscy w sandałach, powiedzmy ACTA "dziękujemy"! - wyjaśniał przyczyny swojego protestu.

Na Facebooku od razu powstała nawet strona "Kto w sandałach przeciw ACTA", którą z godziny na godzinę "lubi" coraz więcej osób.

Nagrodę za wytrwałość powinna otrzymać jedna z uczestniczek debaty. W czasie, gdy premier i ministrowie jego rządu odpowiadali na kolejne pytania gości, ona cały czas robiła na drutach. Według relacji świadków od 13.30. Na sali była jeszcze po godz. 20.30.

Oglądaj Czy pani robi na drutach skarpety dla pana w sandałach? (TVN24)
Wideo: TVN24 Czy pani robi na drutach skarpety dla pana w sandałach? (TVN24)

DEBTA MINUTA PO MINUCIE - ZOBACZ

mkg, nsz/tr

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje