Teraz Ja!
To mój debiut w roli Glogera - chodzi oczywiście o blogera, ale autokorekta windowsa wie lepiej co chcę napisać i usilnie zmienia mi blogera na Glogera. Swoją drogą ciekawe co za Gloger? Skoro już się pojawił na mojej drodze postanowiłem dokładnie sprawdzić o co chodzi. Gdzieś dzwoniło, ale nie do końca wiedziałem gdzie, rozpocząłem więc internetowe historyczne korepetycje. Po wpisaniu w Google hasła Gloger (Szukaj na stronach kategorii: język polski) pojawia się 30.100 wyświetleń. I stała się jasność, większość z nich dotyczy Zygmunta Glogera.
Urodził się on w 1845 roku był historykiem, etnografem, krajoznawcą, folklorystą. Autor m.in. „Encyklopedii staropolskiej ilustrowanej”. Organizator i prezes Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Pozytywista i patriota.
Jak mawiał: "Obce rzeczy wiedzieć dobrze jest, swoje – obowiązek". Wiele z myśli i przemyśleń Glogera rządzące dziś partie mogłyby zapisać na swoich sztandarach, ale też pod wieloma z nich podpisać mogliby się nie tylko zwolennicy PiSu i przystawek, oto przykład:
"Naród, który rozpadł się na gryzące się wzajemnie i obrzucające błotem stronnictwa i partie powinien złączyć wszystkie siły na polu sumiennej nauki i rozległej, wytrwałej pracy". Tę myśl można dedykować naszym wszystkim Wybrańcom narodu. Jest też coś co do serca powinni wziąć sobie szczególnie prawdziwi politycy – katolicy. Gloger przestrzegał przed zazdrością i samolubnością. "Chrześcijan patriota miłuje całą ludzkość jako braci”
Co ciekawe pan Zygmunt był ekologiem, w takim bardzo dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Pewnie gdyby dziś żył broniłby Rospudy. Jego ostatnie słowa na łożu śmierci brzmiały:
"Całe życie moje starałem się być dobrym Polakiem, całe moje bycie było ciężką pracą. Odchodzę spokojnie".
Ciekawe, ilu dzisiejszych polityków będzie mogło tak powiedzieć o sobie. Raczej niewielu. Tyle jeśli chodzi o Glogera, jego twórczość polecam wszystkim ale szczególnie dzisiejszym myślicielom z Wiejskiej.
Blog, jak mi tłumaczono w redakcji– „to ma być coś osobistego, twoje spojrzenie na otaczającą rzeczywistość”. Ten pierwszy wpis jest więc mało osobisty. Są to zdecydowanie bardziej przemyślenia Glogera niż blogera. Obiecuję jednak poprawę.
PS.
Cytaty wykorzystane przeze mnie pochodzą z referatu profesora Adama Dobrońskiego (Uniwersytet w Białymstoku) "Zygmunt Gloger o wychowaniu do poszanowania środowiska społeczno-gospodarczego", a także portali:www.lomza.friko.pl oraz univ.gda.pl
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
„Brzechwa dla dorosłych”
W moje ręce, dzięki mojej żonie Annie, wpadła książka „Brzechwa dla dorosłych”. W przeciwieństwie do „Brzechwa dzieciom” ta książk... czytaj dalej »
Pokuta
Długi weekend – czas wielkiego odpoczynku. Od pracy, od telefonów komórkowych, od miejskich korków, od kolejek w sklepach, od poli... czytaj dalej »
Profesjonaliści z ABW
Po raz kolejny służby specjalne dały pokaz „profesjonalnej” roboty. Efekt – Barbara Blida nie żyje. Skandal, skandal, skandal!!! czytaj dalej »
„Wiadomo…”
Są w Polsce ludzie, którzy wiedzą. ONI mają monopol na rację. Mogą przesądzać kto jest prawy i sprawiedliwy, a kto jest… wiadomo k... czytaj dalej »
Moja samokrytyka
Nie wiem co się ze mną stało, nie wiem co mnie zaślepiło, nie wiem jakie tajne moce zmąciły mój umysł, wiem jedno … zbłądziłem. Zb... czytaj dalej »
Jak brzytwa
Dwa dni pauzowałem. Nie ma jednak mowy o twórczym kryzysie. Zapał do blogowania wciąż jest duży, a brak wpisów jest usprawiedliwio... czytaj dalej »
Chan Chan
Najpierw wielkie, wielkie podziękowania za wszystkie głosy uznania, wsparcia i poparcia. Dziękuję też za opinie krytyczne, nie ze ... czytaj dalej »
Teraz Ja!
To mój debiut w roli Glogera - chodzi oczywiście o blogera, ale autokorekta windowsa wie lepiej co chcę napisać i usilnie zmienia ... czytaj dalej »