Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Polscy Żydzi oczekują osobistego sprostowania od Baracka Obamy

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Zamiast wpisu :)

Jakoś ostatnio się nie rozpisuję. Człowiek mętlik ma w głowie to i napisać coś mądrego ciężko. Teraz mądrze też nie będzie.

Jakiś taki mały urlopik przede mną, więc zniknę na trochę. Swoja drogą już od miesiąca tak się zbieram do odpoczynku, ale jakoś nie wychodziło. A jak już prawie wszystko dograne było, to znów coś się stało. I tak w kółko. Miało to swoją dobrą stronę, bo odwiedziłem Bawarię. Nie powiem żebym mnóstwo w tej Bawarii zobaczył, ale firma BMW pokazała nam swoje muzeum, fabrykę i siedzibę Saubera w szwajcarskim Hinwill. Robi to wszystko wrażenie i daje pełną odpowiedź na pytanie – Co takiego wielkiego jest w tej Formule 1? Toż to jest MEGA przedsiębiorstwo, konglomerat najznakomitszych specjalistów pracujących nad bolidem wartym tak na prawdę miliardy dolarów (biorąc pod uwagę, że to co jest teraz nie byłoby możliwe bez tego co było wcześniej). Podam tylko jedna liczbę, która robi kolosalne wrażenie. Niech ona wystarczy. Otóż superkomputer Albert 2, którego używają w Sauberze do analizowania danych z tunelu aerodynamicznego, może wykonać 1 238 000 000 000 obliczeń na sekundę. W Europie są tylko dwa szybsze. Na świecie już 59, ale to sprzęty używane przez NASA, organizacje rządowe, firmy telekomunikacyjne itp. Niesamowite wrażenie robi fakt, że taki superkomputer stworzył przecież człowiek. Oj są na tym świecie łebscy ludzie.

A propos, przeczytałem ostatnio, że blondynki są gatunkiem wymierającym :) Ponoć za około 200 lat urodzi się ostatnia. Mówią też, że teraz jakiś wielki szał na blondynki jest, bo to nie lada gratka. Nie wiem, nie znam się. W monachijskim BMW taka jedna się nami opiekowała. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to gatunek chroniony :) Zresztą i tak byłem za bardzo zaaferowany pięknymi wozami i regionalnym piwem pszenicznym. Miło też było porozmawiać z mądrymi ludźmi. Czego i wam życzę letnią porą.

Pozdrawiam cieplutko

Sergio

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje

Życie

Każdy komentator sportowy chciałby uniknąć powtarzania frazesów typu „rzuty karne – to loteria” Prawda jest jednak taka, że czasam... czytaj dalej »

"Szczeniaczki" Leo

Przez czas, w którym nic nie napisałem wydarzyło się tak wiele, że nawet nie będę usiłował czegokolwiek podsumowywać. Zresztą o ty... czytaj dalej »

Taki czas

Przychodzi taki moment w roku, że dziennikarz sportowy czuje się nie na miejscu i niepotrzebny. Wtedy najlepiej byłoby zapaść w ki... czytaj dalej »

Gruba kreska

Upragniona ligowa przerwa zimowo-świąteczna nadeszła. W większości cywilizowanych lig taka przerwa, jakkolwiek długa by nie była, ... czytaj dalej »

Wciąż wierzę.

Wierzę w to, że ludzie są, a przynajmniej starają się być dobrzy. Wierzę też w to, że sport potrafi skupiać tych, którzy mają i ch... czytaj dalej »