Zabrakło 43 sekund……..
……. by pokonać „Przegląd Sportowy” w rozgrywkach piłkarskiej Ligi mediów . Jeszcze w poniedziałek prowadziliśmy 3:2 , ale już we wtorek było 3:3. :) Trzeba mieć źle w głowie by grać w piłkę o północy, ale z drugiej strony to jedyna szansa na to by zebrać się w jednym miejscu i oczywiście w jednym celu. Rywalizacja redakcji sportowej TVN24 a obecnie kanału NSport z „Przeglądem” trwa od kilku sezonów. Do tej pory było nieciekawie – dla nas. Teraz niespodzianka wisiała w powietrzu. Mecz niby niewielkiej wagi dla mojego życia , ale nauczyłem się jednej rzeczy. Czasami trzeba uwierzyć w coś co wydaje się absolutnie niemożliwe. Otóż w jednym ze starć pod nasza bramką jeden z „przeglądowców” dość boleśnie przebiegł po moim lewym kciuku. Przez moment ból był pieroński, więc nie myśląc wiele złapałem piłkę prawa ręką i z całej siły cisnąłem nią do w bok. Pech chciał, że na linii jej lotu stał akurat ten, który na mnie wpadł i właśnie chciał przeprosić. Nikt - ani koledzy, ani rywale, ani tym bardziej sędzia nie uwierzyli w to, że zrobiłem to jak najbardziej przypadkowo. Sędzia, być może, coś przeczuwał, bo dostałem tylko minutkę kary. Nie jestem pewny czy kiedykolwiek ja uwierzyłbym komentując mecz, że ktoś może przypadkowo i nieumyślnie cisnąc w kogoś piłką. Z metra. Dosyć mocno. Przepraszam pokrzywdzonego. Naprawdę. Nie ma nic co denerwuje mnie bardziej niż uderzenie w twarz podczas gry w piłę.
Kiedyś pewien koleś z „Piłki Nożnej” trafił mnie tak celnie, ze przez kilka dni nie potrafiłem normalnie mówić, bo szczęka znieruchomiała. Walczyłem jak lew, bo następnego dnia od rana serwisy miałem :) Acha, tamten mecz wygraliśmy, a ja strzeliłem trzy :) grałem jeszcze wtedy w polu. Dopiero potem specjaliści wstawili mi nowe więzadło krzyżowe również do prawego kolana i stwierdziłem że na bramce powalczę lepiej.
Ta nasza piłka to kawał dobrej zabawy. Lewy kciuk sztywny i boli, prawy od kilku miesięcy jakoś do swojego pierwotnego kształtu wrócić nie potrafi, ale co tam . Jak to się mówi……. Nie ręka nie noga tylko palce, łokcie i kolana :)
Piękna wiosna, prawda?
Aż się chce wyjść na dwór
Następnym razem postaram się nie o sporcie :)
Na pewno się uda
Sergio :)
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Życie
Każdy komentator sportowy chciałby uniknąć powtarzania frazesów typu „rzuty karne – to loteria” Prawda jest jednak taka, że czasam... czytaj dalej »
Mourinho jak Freddie Mercury? (Dla tych, którzy nie lubią futbolu)
Avram Grant na kolanach, ale triumfujący;Frank Lampard ze łzami w oczach dedykuje gola zmarłej matce;Fernando Torres już na ławce ... czytaj dalej »
Nie odstawiamy nogi, panowie!
„Brutal” to pojęcie we współczesnym sporcie względne. Od kilkudziesięciu godzin za największego sportowego „bandytę” uchodzi piłka... czytaj dalej »
"Szczeniaczki" Leo
Przez czas, w którym nic nie napisałem wydarzyło się tak wiele, że nawet nie będę usiłował czegokolwiek podsumowywać. Zresztą o ty... czytaj dalej »
Taki czas
Przychodzi taki moment w roku, że dziennikarz sportowy czuje się nie na miejscu i niepotrzebny. Wtedy najlepiej byłoby zapaść w ki... czytaj dalej »
Gruba kreska
Upragniona ligowa przerwa zimowo-świąteczna nadeszła. W większości cywilizowanych lig taka przerwa, jakkolwiek długa by nie była, ... czytaj dalej »
Na czym znać się należy…
Temat stadionowego bandytyzmu jest długi i pewnie nie prędko zostanie rozwiązany. Od czasu do czasu Ci, którym leży na sercu do... czytaj dalej »
Wciąż wierzę.
Wierzę w to, że ludzie są, a przynajmniej starają się być dobrzy. Wierzę też w to, że sport potrafi skupiać tych, którzy mają i ch... czytaj dalej »
Wykopmy ich ze stadionów. Siłą.
Sport bez kibiców nie ma sensu – to wiemy od lat i przypominamy o tym z każdym razem, gdy oglądamy mecze piłkarskie odbywające się... czytaj dalej »
Chelsea się rozpada, Drogba zwariował, a piłkarze to bezduszne darmozjady...
Prowokacje są ostatnio w modzie, więc i ja postanowiłem sprowokować. Londyński zespół i napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej są ty... czytaj dalej »