Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Św. Józef i niepokalane poczęcie

„Niepokalane poczęcie – symbol naiwnej wiary tych, którzy nie wiedzą nawet, jak się robi dzieci. Można było w to wierzyć dwa tysiące lat temu, ale przecież nie teraz…”

Gdy słyszę tę opinię – a słyszę ją często - zawsze zdumiewa mnie to połączenie wyższości siebie i ignorancji, nawet u ludzi wykształconych, a więc wypowiadających się w sposób, zdawałoby się, przemyślany, w oparciu o zdobytą wiedzę.

Niepokalane poczęcie to wyznawane od stuleci przekonanie, że Maryja, nazywana Niepokalaną, przyszła na świat bez grzechu pierworodnego. W 1854 r. papież Pius IX uznał to za dogmat i od tego czasu nie ma końca wyjaśnianiu, o co naprawdę chodzi. Pewnie dlatego, że w połączeniu z dogmatem o dziewiczym narodzeniu Jezusa tworzy się atrakcyjna zbitka: gdyby Jezus został poczęty z udziałem mężczyzny, to poczęcie zostałoby „pokalane”… Można się spierać o dziewicze poczęcie, można i o niepokalane, ale dobrze byłoby wiedzieć, o czym właściwie mówimy.

Nie wiemy o czym mówimy także wtedy, gdy sugerujemy, że dwa tysiące lat temu mężczyzna nie wiedział, jak kobieta zachodzi w ciążę. Wystarczy przeczytać w Ewangelii, jak na wieść o ciąży nie żyjącej z nim jeszcze Maryi zareagował Józef. Chciał uniknąć ludzkich języków i ją oddalić. Dopiero Anioł przekonał go, że z Boga jest to, co się poczęło. Pytanie oczywiście, czy tak łatwo dałby się przekonać współczesny mężczyzna, zwłaszcza jeśli Anioł objawiłby mu się, jak Józefowi, we śnie… Ewentualna różnica polegałaby więc nie na nieznajomości praw natury, lecz na łatwiejszej niż dzisiaj wierze w możliwość cudownego ich zawieszenia.

Z Józefem jest jednak jeszcze inna sprawa. Jeśli uwierzymy w dziewicze poczęcie, nietrudno zauważyć, że tylko Maryja została o nim uprzedzona (zwiastowanie) i wyraziła od razu(!) zgodę. W tym patriarchalnym społeczeństwie nikt Józefa o zdanie nie pytał. A przecież biorąc sobie Maryję za żonę, miał prawo oczekiwać czegoś zupełnie innego. Czy odmienny stan swojej żony zauważył sam, czy też zwrócił mu uwagę „życzliwy”, a może dowiedział się o ciąży od żony? Tak, czy inaczej (nawet przyjmując, że Maryja mu powiedziała) dowiedział się o tym post factum. Teologicznie to może bez znaczenia, jednak po ludzku, dla Józefa, ważne...

W ten wigilijny czas, gdy cieszy nas widok Dzieciątka na kolanach Maryi, pomyślmy też chwilę o św. Józefie…

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje

Zapach obietnicy

Książki są ponoć siedliskiem kurzu, a czytanie psuje oczy. A jednak… Uwielbiam nie tylko czytać, ale po prostu patrzeć na rzędy ok... czytaj dalej »

Radość życia

Najłatwiej zniszczyć w sobie radość życia, stwierdzając, że niczego się w nim nie osiągnęło, a to, co się osiągnęło, złudne jest i... czytaj dalej »

Tęsknota za wyspą

Nieszczęście człowieka polega na tym, że nie może spędzić życia zamknięty sam w pokoju – twierdził Blaise Pascal, co przypomina w ... czytaj dalej »

Twarz dziecka

Gdy się jeździ po świecie, ogląda różne kraje i chce się czegoś o nich dowiedzieć, wiele mówi twarz dziecka. A także to, jak jest ... czytaj dalej »