Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Odchodzę…

I stało się. Nagle o poranku gruchnęła wieść, że z rządu odchodzi minister Zbigniew Ćwiąkalski. Czy to decyzja oczekiwana? W pewnych kręgach politycznych pewnie tak, dla mnie osobiście – niespodzianka.

Można oczywiście mówić o odpowiedzialności ministra za to co się stało w płockiej celi. Można uznać, że skoro stało się to co się stało a minister jest osobą nadzorującą resort – słusznie odchodzi – czy jak kto woli – ponosi karę. Można. Tylko po co. Akurat minister Ćwiąkalski był – bo już chyba tak trzeba pisać, jednym z najlepszych ministrów tego rządu. Oczywiście moim zdaniem. Każdy może mieć swoje. Dziś można było się spodziewać innej dymisji, w innym resorcie – kto wie, może pisząc te słowa nie wiem jeszcze o czymś co być może nastąpi. Częściowo rozumiem decyzję ministra Ćwiąkalskiego. Postąpił odpowiedzialnie i honorowo oddając się do dyspozycji Premiera. Nie bardzo rozumiem decyzję samego Premiera. Po co to przyjął? O co tu chodzi? O wybicie opozycji argumentów z ręki? O to, że gdyby Ćwiąkalski nie odszedł przez kilka następnych dni, za to co się stało w Płocku, opozycja biłaby w rząd jak w bęben? Pewnie by biła. Takie jej prawo. I obowiązek. Ale…

Przed chwilą minister Ćwiąkalski powiedział, że rodzina już się cieszy, że wróci do Krakowa. Cóż. Może i Jego rodzina się cieszy ale czy cieszy się wymiar sprawiedliwości? Wprawdzie miało być oddzielenie funkcji ministra i prokuratora generalnego – i nic, miała być głęboka reforma, kolejne zmiany kodeksów, uproszczenia procedur itd… Miało być mega przyspieszenie w tzw. sprawie Olewnika a jest jedynie kolejna śmierć… Trochę tego by się zebrało. Jeśli już dochodzi do dymisji – to może by tak za to – za to nie tyle nieróbstwo – bo jak już pisałem uważam, że akurat ten minister należy do tych bardziej pracowitych ale za brak konkretnych i szybkich efektów tej Jego pracy. Osobiście temu ministrowi dawałem jeszcze czas. Czekałem. Jak wielu. Tyle, że teraz nie wiem czy jest na co czekać. Czy zmiany będą, jakie będą i kiedy? Kto Go zastąpi?

Wciąż wraca pytanie – o co tu chodzi? Czy tylko o tę płocką sprawę czy może o coś zupełnie innego? Może premier tylko wykorzystał sytuację. Minister też. A może Zbigniew Ćwiąkalski okazał się po prostu człowiekiem zbyt ambitnym i „nie wytrzymał”, choć wielokrotnie tłumaczył, że ma „grubą skórę”? Może. Może kiedyś, były już minister, jakoś to nam wyjaśni…

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje

Pocztówka z Rosji

Tradycyjnie o tej porze roku lecę na wschód. Tym razem nieco dalej niż zwykle. Krótki pobyt w Moskwie i tradycyjna wizyta na Arbac... czytaj dalej »

Dzień bez…

Oto piękny prawie, że jesienny poranek. Otwieram oko i … i słyszę, że mamy dzień bez samochodu. No pięknie!!! czytaj dalej »

Przesada

Nie mamy za co kochać Rosjan. Nie mamy. To prawda. Trzeba pamiętać o tym co się działo w ostatnim stuleciu, o wciąż nie zabliźnion... czytaj dalej »

Wiosna!!!

Zupełnie mnie nie przeraża i nie interesuje to co widać za oknem. Ona już jest! Już przyszła! Widziałem! Nie chodzi mi tu o te kwi... czytaj dalej »

Cena życia

Szare korytarze szpitalne działają przygnębiająco. Wiem, że przecież tu walczy się o życie i wiele, wiele razy wygrywa – bo inacze... czytaj dalej »

Budynie....

Zjechali. Bo są jedyne, niepowtarzalne, piękne. Bo tu się inaczej oddycha i każdy, kto uważa, że Tatry to przereklamowany towar, t... czytaj dalej »