Powiew zimnej fali
Lao Che zaskoczyło. „Prąd stały/ Prąd zmienny” jest zupełnie nowym tworem, pod wieloma względami. Dużo w nim elektroniki, zero ideologii i próżno szukać radiowego hitu na miarę „Hydropiekłowstąpienia”. „To będzie płyta spod znaku pierdzenia pachą. Trzeba trochę wpuścić powietrza” – mówił jakiś czas temu „Spięty”, lider zespołu. Słowa dotrzymał.
Jest sporo zimnej fali, mnóstwo sampli, elektroniki. Pierwsze dźwięki przywołują wspomnienia niemieckiego zespołu Kraftwerk. W „Krzywoustym” jest coś z „Trans Europa Express”, a klawisze w „Zimie Stulecia” (znakomite) i „Czasie” przypominają o „Das Model”.
„Spięty” nie zawiódł. Teksty zaskakują i są nietuzinkowe. Niektórzy już szukają ukrytych treści w „Urodziła mnie ciotka / Chciałem urosnąć, zmalałem” czy „Świńską dróżką na psim wózku jedzie kryzys, odpychając się nóżką / I to nie kryzys picowany bajerą, to jest kryzys pisany wielką literą”. Na próżno. Tu nie ma drugiego dna. „Wszystko będzie ubrane w absurd. Jadę po bandzie” – mówił przed wydaniem płyty „Spięty”. Tak jest w rzeczywistości.
„Spięty” mówił, że płyta nie ma konceptu. To nieprawda. Utwory składają się w logiczną całość: dają rzadko spotykaną w polskiej muzyce dawkę spójnej, odświeżonej muzyki zimnej fali. Nie pozwalają przejść obok płyty obojętnie. Albo się ją pokocha, albo znienawidzi. Lao Che pokazało, że jest polskim zespołem z najwyższej półki, który potrafi nagrać płytę i nie potrzebuje ideologicznych suflerów, którzy odpowiedzą za muzyków na pytania: czym jest dla nich patriotyzm, a czym wiara.
Sosnowski
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Powiew zimnej fali
Lao Che zaskoczyło. „Prąd stały/ Prąd zmienny” jest zupełnie nowym tworem, pod wieloma względami. Dużo w nim elektroniki, zero ide... czytaj dalej »
„Różyczka” z kolcami prawdy
Czy w Polsce może powstać dobry film opisujący ciemne czasy PRL-u? Doskonale na to pytanie odpowiada Jan Kidawa-Błoński, swoją „Ró... czytaj dalej »
Tylko po co
Wielkie dziennikarskie puszczenie bąka. Tak pomyślałem, gdy przeczytałem w „Dzienniku” teksty demaskujące Katarynę. Pytanie: "... czytaj dalej »
Historia jednego newsa
Gorąco zrobiło się w mediach i na niektórych blogach o informacji, która znalazła się na naszym portalu. Byłem wtedy wydawcą, więc... czytaj dalej »
Omylny Leo musi zostać
1. Leo nie jest nieomylny. W czasie mistrzostw popełnił błędy. Np. jego dwie wypowiedzi: „to cud, że tu jesteśmy” i „to już ... czytaj dalej »
Jeden wielki zawód
1. Jeden punkt, jedna bramka, jeden niesłuszny karny, jeden znakomity zawodnik, pół dobrego meczu... reszta to jeden wielki zawód. czytaj dalej »
Już się spakowałem
1. Już jestem spakowany. Poukładałem rzeczy w torbie. Czas wracać. Jutro wyjeżdżam do Wiednia. Czy zostanę na mistrzostwach, czy w... czytaj dalej »
Nieprofesjonalnie Leo
1. To koniec – powiedział Leo po meczu z Austrią. Rozumiem emocje, sam tak pomyślałem. Ale Leo, why TY? Kapitan ostatni mówi, że t... czytaj dalej »
"Okradłeś nas łysolu"
Nic to, że przez pierwsze 30 minut grał tylko Boruc. Nieważne, że obrona była dziurawa jak ser szwajcarski. Nieważne, że biliśmy g... czytaj dalej »
Smolarek najlepszym piłkarzem mistrzostw
1. Pierwsze mecze za nami. Mistrzostwa nie olśniewają. Świecą niektóre gwiazdy. Gdyby teraz miał zakończyć się turniej, w finale z... czytaj dalej »