Nieprofesjonalnie Leo
1. To koniec – powiedział Leo po meczu z Austrią. Rozumiem emocje, sam tak pomyślałem. Ale Leo, why TY? Kapitan ostatni mówi, że to koniec, pakujemy się i idziemy na dno. Jest jeszcze szansa, nie wolno odpuścić.
2. Z drugiej strony, Leo powiedział to, co myśli większość Polaków. Tacy już jesteśmy. W piłce nożnej brak nam wiary do końca. Wygrana z Chorwacją przy jednoczesnej porażce Niemców z Austrią, to prawdopodobieństwo trafienia szóstki w totka. Niby nierealne, ale gdy jest szansa wygrania milionów, miliony wierzą w łut szczęścia i walą do kolektur. Dlaczego w piłce my nie wierzymy?
3. Może dlatego bo znamy i słyszymy naszych zawodników. Jakoś tak dzisiaj niby przekonywali: walczymy do końca, ale wyglądali jakby serce mówiło im co innego. Poza tym tyle razy już wierzyliśmy i na wierzeniach się skończyło.
4. Ale od Leo oczekiwaliśmy nowego. On ma z Polską tyle wspólnego, co nasi piłkarze z ofensywną grą Hiszpanii. Byliśmy (tak, tak, my dziennikarze) wpatrzeni w niego jak w obraz. Krytyki nie zaznał. Ale teraz zawiodłem się. Trener z takim doświadczeniem nie powinien nigdy powiedzieć „to koniec” gdy jest choć cień szansy na ćwierćfinał. To nie tylko nieprofesjonalne, ale smutne. Podcina skrzydła, nim jeszcze zdążyliśmy odbić się od ziemi.
5. Z innej beczki. To co wyprawia pomarańczowa lokomotywa nie mieści się w głowie. Co strzelą, to bramka. Grają pięknie. Podobno za sznurki pociąga tam Cruyff. Znajomy (się zna) napisał jednak: za mocno zaczęli.
6. Cały świat zastanawiał się jak Grecja cztery lata temu zdobyła mistrzostwo Europy. Dziś, gdy już odpadli z Euro, zastanawiamy się dalej.
Sosnowski, VillachKomentarze (0)
Pozostałe informacje
Powiew zimnej fali
Lao Che zaskoczyło. „Prąd stały/ Prąd zmienny” jest zupełnie nowym tworem, pod wieloma względami. Dużo w nim elektroniki, zero ide... czytaj dalej »
„Różyczka” z kolcami prawdy
Czy w Polsce może powstać dobry film opisujący ciemne czasy PRL-u? Doskonale na to pytanie odpowiada Jan Kidawa-Błoński, swoją „Ró... czytaj dalej »
Tylko po co
Wielkie dziennikarskie puszczenie bąka. Tak pomyślałem, gdy przeczytałem w „Dzienniku” teksty demaskujące Katarynę. Pytanie: "... czytaj dalej »
Historia jednego newsa
Gorąco zrobiło się w mediach i na niektórych blogach o informacji, która znalazła się na naszym portalu. Byłem wtedy wydawcą, więc... czytaj dalej »
Omylny Leo musi zostać
1. Leo nie jest nieomylny. W czasie mistrzostw popełnił błędy. Np. jego dwie wypowiedzi: „to cud, że tu jesteśmy” i „to już ... czytaj dalej »
Jeden wielki zawód
1. Jeden punkt, jedna bramka, jeden niesłuszny karny, jeden znakomity zawodnik, pół dobrego meczu... reszta to jeden wielki zawód. czytaj dalej »
Już się spakowałem
1. Już jestem spakowany. Poukładałem rzeczy w torbie. Czas wracać. Jutro wyjeżdżam do Wiednia. Czy zostanę na mistrzostwach, czy w... czytaj dalej »
Nieprofesjonalnie Leo
1. To koniec – powiedział Leo po meczu z Austrią. Rozumiem emocje, sam tak pomyślałem. Ale Leo, why TY? Kapitan ostatni mówi, że t... czytaj dalej »
"Okradłeś nas łysolu"
Nic to, że przez pierwsze 30 minut grał tylko Boruc. Nieważne, że obrona była dziurawa jak ser szwajcarski. Nieważne, że biliśmy g... czytaj dalej »
Smolarek najlepszym piłkarzem mistrzostw
1. Pierwsze mecze za nami. Mistrzostwa nie olśniewają. Świecą niektóre gwiazdy. Gdyby teraz miał zakończyć się turniej, w finale z... czytaj dalej »