Historia jednego newsa
Gorąco zrobiło się w mediach i na niektórych blogach o informacji, która znalazła się na naszym portalu. Byłem wtedy wydawcą, więc czuję się wywołany do tablicy, by opisać to tak, jak wyglądało z naszej strony.
Mateusz Hładki, dziennikarz programu TVN "Teraz My!" popełnił dla nas tekst, w którym napisał, że syn ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego dostał się na aplikację notarialną. Testy były tak trudne, że zdało jedynie 301 na 1190 osób.
Hładki pisał także, że Piotr Ćwiąkalski nie przyznał się, że jest synem ministra. „Pytany (...) odpowiedział mailowo, że to >>przypadkowa zbieżność nazwisk<<” – pisał Hładki.
Po kilkunastu minutach gdy informacja ukazała się na portalu, zadzwonił rzecznik ministra sprawiedliwości. Mówił, że Hładki, ani nikt inny z TVN, nie kontaktował się z synem ministra w tej sprawie. Zdziwiłem się, że rzecznik publicznej instytucji staje się także rzecznikiem prywatnej osoby, ale nie było to w tym momencie ważne. Powiedziałem, że skontaktuję się w tej sprawie z autorem tekstu. Zadzwoniłem do Mateusza. Opowiedział to, co już wiadomo, ale czego w tekście nie napisał: jako fikcyjna osoba, skontaktował się za pośrednictwem portalu nasza-klasa z osobą przedstawiającą się jako Piotr Ćwiąkalski (mająca wielu przyjaciół z Krakowa i z prawa na UJ - czyli tam gdzie studiował PĆ); ta na pytanie czy jest synem ministra odpowiedziała: przypadkowa zbieżność nazwisk.
Uznałem, że to za mało by stwierdzić, że Piotr z Naszej Klasy to na pewno Piotr syn ministra. Usunąłem ten fragment z portalu i poprosiłem Mateusza, by zabrał głos w tej sprawie. Zrobił to, gdy pojawiła się ostra depesza w PAPie, w której Ćwiąkalski w mocnych słowach zarzucił mu kłamstwo.
Jeszcze w tym samym dniu, późnym wieczorem, o tę sprawę spytał Ćwiąkalskiego w Polskim Radiu Krzysztof Leski. Wtedy już Ćwiąkalski nie był taki ostry. Cytuję z bloga KL: „Rozmawiając z ministrem w swej audycji w PR I po 22.00 zapytałem, czy nie było w ogóle żadnego maila. Minister odparł, że owszem, syn dostał - ale nie maila, lecz wewnątrzsystemową wiadomość na naszej-klasie.pl, z pytaniem o pokrewieństwo, podpisaną Ewa Daleki lub jakoś podobnie, bez wzmianki, że chodzi o pytanie dziennikarza. Syn ma dziewczynę i nie odpowiada na wiadomości od obcych kobiet, rzekł minister (cytuję niestety z pamięci, ale sens był ten). Gdy zadałem parę krótkich dodatkowych pytań, z wyjaśnień ministra wynikło, że syn jednak odpisał żartobliwie: przypadkowa zbieżność...”.
Na następny dzień tekst o sprawie zrobił "Dziennik". Tytuł: Spór między Ćwiąkalskim a TVN o syna ministra. Nadtytuł: Czy Piotr Ćwiąklaski nie przyznał się do ojca, bo zdał na aplikację. Treść w ponad 60 proc. o sporze między TVN a Ćwiąklaskim. Wypowiedzi z Polskiego Radia brak.
Morał: Główny news, że syn ministra jest w gronie nielicznych, którzy dostali się na aplikację, zszedł na dalszy plan. Czy PĆ jest tak świetny, czy może coś innego pomogło mu dostać się na aplikację, mało kogo już interesowało. Świetnie o tym wiedział Ćwiąkalski i jego ludzie od kontaktów z mediami. Dlatego wykorzystali błąd Hładkiego.
Czy Hładki kłamał pisząc, że PĆ odpowiedział mu "przypadkowa zbieżność nazwisk"?
Czy Ćwiąkalski kłamał mówiąc, że nikt z TVN nie kontaktował się z jego synem?
Odpowiedzcie sobie państwo sami.
SosnowskiKomentarze (0)
Pozostałe informacje
Powiew zimnej fali
Lao Che zaskoczyło. „Prąd stały/ Prąd zmienny” jest zupełnie nowym tworem, pod wieloma względami. Dużo w nim elektroniki, zero ide... czytaj dalej »
„Różyczka” z kolcami prawdy
Czy w Polsce może powstać dobry film opisujący ciemne czasy PRL-u? Doskonale na to pytanie odpowiada Jan Kidawa-Błoński, swoją „Ró... czytaj dalej »
Tylko po co
Wielkie dziennikarskie puszczenie bąka. Tak pomyślałem, gdy przeczytałem w „Dzienniku” teksty demaskujące Katarynę. Pytanie: "... czytaj dalej »
Historia jednego newsa
Gorąco zrobiło się w mediach i na niektórych blogach o informacji, która znalazła się na naszym portalu. Byłem wtedy wydawcą, więc... czytaj dalej »
Omylny Leo musi zostać
1. Leo nie jest nieomylny. W czasie mistrzostw popełnił błędy. Np. jego dwie wypowiedzi: „to cud, że tu jesteśmy” i „to już ... czytaj dalej »
Jeden wielki zawód
1. Jeden punkt, jedna bramka, jeden niesłuszny karny, jeden znakomity zawodnik, pół dobrego meczu... reszta to jeden wielki zawód. czytaj dalej »
Już się spakowałem
1. Już jestem spakowany. Poukładałem rzeczy w torbie. Czas wracać. Jutro wyjeżdżam do Wiednia. Czy zostanę na mistrzostwach, czy w... czytaj dalej »
Nieprofesjonalnie Leo
1. To koniec – powiedział Leo po meczu z Austrią. Rozumiem emocje, sam tak pomyślałem. Ale Leo, why TY? Kapitan ostatni mówi, że t... czytaj dalej »
"Okradłeś nas łysolu"
Nic to, że przez pierwsze 30 minut grał tylko Boruc. Nieważne, że obrona była dziurawa jak ser szwajcarski. Nieważne, że biliśmy g... czytaj dalej »
Smolarek najlepszym piłkarzem mistrzostw
1. Pierwsze mecze za nami. Mistrzostwa nie olśniewają. Świecą niektóre gwiazdy. Gdyby teraz miał zakończyć się turniej, w finale z... czytaj dalej »