Gratulacje z klasą
Część Polski narzeka, że PiS niechętnie i od niechcenia pogratulował Platformie zwycięstwa w wyborach, a prezydent wszystkich Polaków (złośliwi dodają, tych głosujących na PiS) pogratulować nie chce wcale. Druga część się oburza: po co gratulacje? Nigdy! Mylą się i jedni, i drudzy. PiS pogratulował i to tak, jak nikt tego dotąd nie zrobił.
Gdy tylko słupki wyników poszły w górę i okazało się, że PiS, choć wygrał (więcej głosów niż dwa lata temu), to jednak przegrał (straci władzę) - Polskę okleiły billboardy z czerwono-czarnym napisem: "Polska na dobrej drodze". To nie reklama holdingu budującego autostrady ani nie promocja poznańskiego wydawnictwa dominikanów "W drodze". To nawet nie jest reklama Platformy, która mogłaby w ten sposób podziękować Polakom za wybory.
Tajemniczy plakat to rezultat wytężonej pracy sztabowców... PiS. Tylko uważne oko przechodnia zauważy, że w jego lewym dolnym rogu znajduje się malusieński dopisek: "Materiał promocyjny PiS".
Sprawa jest jasna. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że w ten sposób Prawo i Sprawiedliwość gratuluje Polakom trafnego wyboru. Jednocześnie chwali za wynik Platformę. Skoro dzień po zwycięskich wyborach czytamy "Polska na dobrej drodze", to nie można mieć wątpliwość w zgodne z zasadami fair play zachowanie PiS.
Po takich gratulacjach, dodatkowe są niepotrzebne.
PiS pokazał klasę*
Sosnowski
* A że na billboardzie znajduje się jeszcze adres internetowy strony, na której czytamy "dziękujemy Wam za głosy oddane na Prawo i Sprawiedliwość, za 5 mln głosów, które opowiedziały się za budową IV Rzeczypospolitej" – to czepianie się. Przecież nikt tak długiego adresu (www.polskanadobrejdrodze.pl) nie zapamięta i nie wklepie w kompa. Oczywista oczywistość.Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Powiew zimnej fali
Lao Che zaskoczyło. „Prąd stały/ Prąd zmienny” jest zupełnie nowym tworem, pod wieloma względami. Dużo w nim elektroniki, zero ide... czytaj dalej »
„Różyczka” z kolcami prawdy
Czy w Polsce może powstać dobry film opisujący ciemne czasy PRL-u? Doskonale na to pytanie odpowiada Jan Kidawa-Błoński, swoją „Ró... czytaj dalej »
Tylko po co
Wielkie dziennikarskie puszczenie bąka. Tak pomyślałem, gdy przeczytałem w „Dzienniku” teksty demaskujące Katarynę. Pytanie: "... czytaj dalej »
Historia jednego newsa
Gorąco zrobiło się w mediach i na niektórych blogach o informacji, która znalazła się na naszym portalu. Byłem wtedy wydawcą, więc... czytaj dalej »
Omylny Leo musi zostać
1. Leo nie jest nieomylny. W czasie mistrzostw popełnił błędy. Np. jego dwie wypowiedzi: „to cud, że tu jesteśmy” i „to już ... czytaj dalej »
Jeden wielki zawód
1. Jeden punkt, jedna bramka, jeden niesłuszny karny, jeden znakomity zawodnik, pół dobrego meczu... reszta to jeden wielki zawód. czytaj dalej »
Już się spakowałem
1. Już jestem spakowany. Poukładałem rzeczy w torbie. Czas wracać. Jutro wyjeżdżam do Wiednia. Czy zostanę na mistrzostwach, czy w... czytaj dalej »
Nieprofesjonalnie Leo
1. To koniec – powiedział Leo po meczu z Austrią. Rozumiem emocje, sam tak pomyślałem. Ale Leo, why TY? Kapitan ostatni mówi, że t... czytaj dalej »
"Okradłeś nas łysolu"
Nic to, że przez pierwsze 30 minut grał tylko Boruc. Nieważne, że obrona była dziurawa jak ser szwajcarski. Nieważne, że biliśmy g... czytaj dalej »
Smolarek najlepszym piłkarzem mistrzostw
1. Pierwsze mecze za nami. Mistrzostwa nie olśniewają. Świecą niektóre gwiazdy. Gdyby teraz miał zakończyć się turniej, w finale z... czytaj dalej »