Noblista w Chinach
Laureat Pokojowej Nagrody Nobla z oficjalną wizytą w Chinach. Nagroda zobowiązuje, więc już na dwa tygodnie przed wyjazdem odwołał spotkanie z Dalajlamą. Odwołał, chociaż wcale nie chodziło o prowokacyjne spotkanie na pokładzie Air Force One w drodze do Pekinu. Spotkać miał się w Waszyngtonie i w dodatku prywatnie. Ale lepiej nie. W końcu przecież za coś tego Nobla się ma, prawda?
Dalsze sukcesy Noblista odniósł na miejscu. Po spotkaniu z przywódcą Chin zgodził się na odwołanie sesji pytań na konferencji prasowej – wszak mogłoby paść jakieś niepolityczne. Odwagę wykazał za to na spotkaniu ze studentami. Ostro wypowiedział się przeciwko cenzurze Internetu. Wysłuchało go trzystu wybranych studentów.
Czy Barack Obama jest bezsilnym przywódcą pogrążonego w sporach małego państewka, czy głową jedynego światowego supermocarstwa, od którego bezpośrednio zależy także potęga gospodarcza Chin? Przy ograniczeniu eksportu do USA chiński smok stałby się przyczajonym tygryskiem. I nie trzeba do tego gigantycznej armii ani bomb atomowych. Wystarczy mieć odrobinę… jak to mówią Meksykanie? Cojones?
No ale przecież Pokojowy Nobel zobowiązuje. Do siedzenia cicho.Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Koniec
No dobrze. Czas spojrzeć prawdzie w oczy. To koniec. Po ponad trzech latach ostatecznie straciłem parę do blogowania, nie ma co po... czytaj dalej »
Wyindywidualizowałem się
Wyindywidualizowałem się z rozentuzjazmowanego tłumu, a wszystko przez telefon – właściwie to jego brak. Już drugi raz tak m... czytaj dalej »
Letni salon stolicy
Podobno Warszawa to nudne miasto, władze co i rusz wymyślają więc kolejne atrakcje. A to rok Szopenowski, a to Europejską Stolicę ... czytaj dalej »
Jestem z Marsa, jestem z Marsa!
Za dużo telewizji. Zdecydowanie. Praca w stacji informacyjnej ma to do siebie, że w ciągu dnia, jak telewizji nie robimy, to ją og... czytaj dalej »
Sex in the city
Upał. Pot. Zaduch. Tłok. Dramat… No nie, lato w mieście ma też swoje plusy. Wysokie temperatury skłaniają do odsłaniania, przez co... czytaj dalej »
Relacja, której nie będzie
Na początek szczere wyznanie: kocham kolej. PKP. Naprawdę. Odkąd pierwszy raz pojechałem z mamą pociągiem, ekspresem Tatry do Zako... czytaj dalej »
Chleba i igrzysk
Trzeba utrzymać KRUS, choć wcześniej mówiono, że trzeba go zlikwidować. Trzeba przywrócić 50% ulgi komunikacyjnej dla studentów. N... czytaj dalej »
To znowu ja
Po półrocznej przerwie wracam w nowej roli. Jako literat. Ej, panie Mazur, skromniej! Pisarz? Hola, hola. Może jednak kronikarz? G... czytaj dalej »
Koniec świata
Na początek mały apel: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, co się dzieje z lokalem „U Boryny” przy Brackiej w Warszawie, niech zgł... czytaj dalej »
Alternatywa z Alternatyw
Pamiętają Państwo słynny odcinek „20. stopień zasilania” serialu „Alternatywy 4”? Inżynier tłumaczy tam dyrektorowi elektrociepłow... czytaj dalej »