Świat we fragmentach.
Może poznany, może zbadany, ciągle jednak gdzieś ginie.
Rzeka, może tylko rzeczka, stał nad nią młyn. Zjeżdżało się do niego wąską, kamienistą drogą, wijącą się w parowie. Schodziłem, albo zjeżdżałem na dno doliny na rowerze. Z daleka już było słychać szum wody. Wartki strumień. Wił się i wcinał, rzeźbił najbliższy krajobraz. Cały realny świat. Z drewnianymi kładkami przerzuconymi nad wodą. Setki razy pokonywało się je. I kiedy byłem tam ostatni raz, młyn nadal stał, rzeka była tylko potokiem, tylko tak samo brzmiącym. Pozostały dźwięki i kolory. Aż tyle. Lata świetlne od ostatniego spotkania z tym miejscem, uświadamiam sobie, że znałem tylko wycinek tego świata, nie szukałem więcej. Niewielki fragment, potok i opuszczony już młyn, porzucone w dolinie. Jak płynął w tym moim zgubionym świecie? Łatwo można znaleźć odpowiedź patrząc na mapę, albo korzystając z podglądu satelitarnego. Ale czy powinno się? Nawet teraz, kiedy niby wszystko wiemy, i o sobie też, pozostają rzeczy nie odkryte. Bo ta wyprawa do młyna będzie całą ekspedycją. Wędrowaniem w górę potoku, by poznać więcej niż tylko część. Zapełnić lukę, która sprawia że jesteśmy biedniejsi. A świat kurczy się. Choć to przecież nieprawda. Chyba warto; potok znowu będzie rzeką.Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Nie zapytam
Obcuje z duszą, choć nigdy nie był specjalnie czuły. Nie tkał sieci. Raczej rwał, niż stawał i nasłuchiwał. czytaj dalej »
Autobus
Wsiadłem, i oniemiałem. Linii do dziś nie jestem pewien. czytaj dalej »
Powrót mgieł
Zakrada się wieczorem, skrywając dowcipnisia, który do rana zamienia kolory. Ma słabość do czerwieni, zachęca do gry. W nowym teat... czytaj dalej »
Poranek
Księżyc jeszcze wspomina Noc. Wezwanie do zabłądzenia w gwiazdach. W pierwszych promieniach ciągle zimowego Słońca. Mozolnie ogrze... czytaj dalej »
Siła nośna
Szukam w sobie, bo nie potrafię zwyczajnie chodzić. czytaj dalej »
Nie dla świąt
Bo zasmucają całą swoją machiną „przed”. Bo na ulicy łatwiej wpaść na przebierańca w stroju wykreowanym przez koncern napojów chło... czytaj dalej »
Czemu nie idziesz na tę wojnę?
Jesień się kończy. Zima? Przeminie. Wiosna, tuż za progiem. czytaj dalej »
Świat we fragmentach.
Może poznany, może zbadany, ciągle jednak gdzieś ginie. czytaj dalej »
Parasol
Liście wirują na wietrze. Taniec wiatru. I jego szum. Nie można przestać słuchać. Do ostatniego liścia. czytaj dalej »
Myśli wracanie
Wczoraj długo nie mogłem zasnąć. Czy jest jakiś sposób na zasypianie? Biłem się z myślami, przywołując wspomnienia. Wojna. Namnoży... czytaj dalej »