Powrót mgieł
Zakrada się wieczorem, skrywając dowcipnisia, który do rana zamienia kolory. Ma słabość do czerwieni, zachęca do gry. W nowym teatrze zmiennych pór.
I szukam nowych miejsc dla tej jesieni, bardziej dla siebie. Znalazłem pola, na których brak dróg. Zostawiam więc trop. Nie są to jednak pierwsze ślady, bo spotykam człowieka. Zapytany o drogę na Żelazną Górę, zaczyna uciekać. Nie ogląda się. Do granicy z Rosją może trzy kilometry, zatrzyma się, opamięta? Każda ucieczka pozbawia sił. Zbyt długa, skazuje na upadek. Odnalazłem miejsce, w którym już czekały na mnie moje myśli. Przecież chciałem tu być, dogoniłem je tylko. Pobyt w tej okolicy wydawał się zabłądzeniem, a ja nie chciałem już błądzić. Tu kończyły się drogi, a horyzont dotykał stóp, zalewając wąską plażę. Tolkmicko już zasypiało, jeszcze przed nocą. Północ tu mogła się wydawać tylko workiem, który pochłonie wszystko i utopi w zalewie. Igraszki Natury. Intensywne barwy, nie oglądana nigdzie eksplozja kolorów. Mieszał, łączył to wiatr, jedyny aktor pustej okolicy. A nuż, ktoś to zobaczy…Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Nie zapytam
Obcuje z duszą, choć nigdy nie był specjalnie czuły. Nie tkał sieci. Raczej rwał, niż stawał i nasłuchiwał. czytaj dalej »
Autobus
Wsiadłem, i oniemiałem. Linii do dziś nie jestem pewien. czytaj dalej »
Powrót mgieł
Zakrada się wieczorem, skrywając dowcipnisia, który do rana zamienia kolory. Ma słabość do czerwieni, zachęca do gry. W nowym teat... czytaj dalej »
Poranek
Księżyc jeszcze wspomina Noc. Wezwanie do zabłądzenia w gwiazdach. W pierwszych promieniach ciągle zimowego Słońca. Mozolnie ogrze... czytaj dalej »
Siła nośna
Szukam w sobie, bo nie potrafię zwyczajnie chodzić. czytaj dalej »
Nie dla świąt
Bo zasmucają całą swoją machiną „przed”. Bo na ulicy łatwiej wpaść na przebierańca w stroju wykreowanym przez koncern napojów chło... czytaj dalej »
Czemu nie idziesz na tę wojnę?
Jesień się kończy. Zima? Przeminie. Wiosna, tuż za progiem. czytaj dalej »
Świat we fragmentach.
Może poznany, może zbadany, ciągle jednak gdzieś ginie. czytaj dalej »
Parasol
Liście wirują na wietrze. Taniec wiatru. I jego szum. Nie można przestać słuchać. Do ostatniego liścia. czytaj dalej »
Myśli wracanie
Wczoraj długo nie mogłem zasnąć. Czy jest jakiś sposób na zasypianie? Biłem się z myślami, przywołując wspomnienia. Wojna. Namnoży... czytaj dalej »