Nie dla świąt
Bo zasmucają całą swoją machiną „przed”. Bo na ulicy łatwiej wpaść na przebierańca w stroju wykreowanym przez koncern napojów chłodzących, niż na ludzką życzliwość. Ot, zwykły chłód, a co się dziwisz?
Bo zmieniają tylko na chwilę. Bo wprawiają w stan podenerwowania. Bo mają być najpiękniejsze. Ale czy są to jakieś argumenty, kiedy od „bo” nie powinno się zaczynać zdań? Są, bo chyba trudno o bardziej zasmucający czas w całym roku. Chyba nie tylko mnie, wiele osób z którymi rozmawiam. Nie znoszę wychodzić na ulice wieczorem, stając się zaledwie szarym tłem dla świątecznej oprawy sklepów, ulic. Jak się w to wtopić? Omijam choinki. Unikam miejsc z Mikołajami. Nikt i nic już nie jest w stanie zatrzymać tej machiny, bo czy można powstrzymać lodowce? Spacery i wyjścia to już prawdziwy slalom uników. Kurczy się też świat wolny od obłąkańczej symboliki. Może ostała się jakaś wyspa bez świąt, przed Świętami? Jak odnajdę, pewnie nie będę tam sam. Z radości cudownego ocalenia przed sztucznością coraz bardziej dusznej atmosfery, pewnie będziemy … świętować.
Bo najlepsze święta są po. Chciałbym już mieć je za sobą.
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Nie zapytam
Obcuje z duszą, choć nigdy nie był specjalnie czuły. Nie tkał sieci. Raczej rwał, niż stawał i nasłuchiwał. czytaj dalej »
Autobus
Wsiadłem, i oniemiałem. Linii do dziś nie jestem pewien. czytaj dalej »
Powrót mgieł
Zakrada się wieczorem, skrywając dowcipnisia, który do rana zamienia kolory. Ma słabość do czerwieni, zachęca do gry. W nowym teat... czytaj dalej »
Poranek
Księżyc jeszcze wspomina Noc. Wezwanie do zabłądzenia w gwiazdach. W pierwszych promieniach ciągle zimowego Słońca. Mozolnie ogrze... czytaj dalej »
Siła nośna
Szukam w sobie, bo nie potrafię zwyczajnie chodzić. czytaj dalej »
Nie dla świąt
Bo zasmucają całą swoją machiną „przed”. Bo na ulicy łatwiej wpaść na przebierańca w stroju wykreowanym przez koncern napojów chło... czytaj dalej »
Czemu nie idziesz na tę wojnę?
Jesień się kończy. Zima? Przeminie. Wiosna, tuż za progiem. czytaj dalej »
Świat we fragmentach.
Może poznany, może zbadany, ciągle jednak gdzieś ginie. czytaj dalej »
Parasol
Liście wirują na wietrze. Taniec wiatru. I jego szum. Nie można przestać słuchać. Do ostatniego liścia. czytaj dalej »
Myśli wracanie
Wczoraj długo nie mogłem zasnąć. Czy jest jakiś sposób na zasypianie? Biłem się z myślami, przywołując wspomnienia. Wojna. Namnoży... czytaj dalej »