Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Sprawa Ganleya

Wielkim falstartem zaczyna działalność w Polsce ogólnoeuropejski ruch Libertas (Wolność), którego założycielem jest irlandzki przedsiębiorca Declan Ganley. Założyciel Libertas zasłynął doprowadzeniem do odrzucenia przez Irlandczyków w referendum Traktatu Irlandzkiego.

Otóż Ganley głosi potrzebę zasadniczej reformy Unii Europejskiej. Opowiada się za – jak twierdzi – głęboką demokratyzacją unijnych struktur, wzmocnieniem Parlamentu Europejskiego oraz liberalizacją gospodarki. Jego zdaniem Unia Europejska jest wielką szansą dla Irlandii i innych państw, ale zagraża jej skostnienie struktur, oderwanie europejskich elit od zwykłych ludzi i choroba zwana „nadprodukcją traktatów”. Chce – jak sam mi powiedział – napisania pierwszej konstytucji europejskiej w miejsce złego Traktatu Lizbońskiego. Konstytucja ta miałaby maksimum 25 stron i zawierała tylko te klauzule, które są niezbędne do funkcjonowania wspólnoty, a większość praw powinna być w Unii stanowiona możliwie najniżej, na szczeblu państw, wspólnot. Jestem zdeklarowanym zwolennikiem Unii Europejskiej, którą uważam za wielką wartość – powtarza. Twierdzi on, że reformę Unii można prowadzić afirmując ideę europejską, a nie odrzucając ją. To klasyczny euro-sceptycyzm brytyjski, francuski, niemiecki czy polski – czyli i chęć obecności w UE, ale i ostra krytyka biurokracji, etatyzacji itd.

I właśnie dlatego start ruchu Ganleya w Polsce to falstart. Ponieważ w Polsce ruch Ganleya jest zorganizowany wokół osób, które nierzadko były i są przeciwne obecności Polski w UE, a nawet opowiadają się za wystąpieniem Polski ze Wspólnoty – jak choćby Roman Giertych, który całkiem niedawno mówił w wywiadzie prasowym, że po 2013 r. trzeba szybko odejść z UE. To nie jest euro-sceptycyzm, ale wrogość do Unii. Sojusz Libertas z wrogimi Unii środowiskami zniechęca do ruchu te osoby, które widziały szansę na powstanie stowarzyszenia o zasięgu europejskim, stawiającego sobie za cel reformy Unii.

Ganley zapewnia, że uszanuje werdykt wyborców w Irlandii jeśli powiedzą tak Lizbonie. Yes means yes – tak jak No means no. Co to ma wspólnego z kompletnym odrzucaniem Unii? Jeśli w innych krajach Europy ruch Ganleya wszedł w sojusz z formacjami odrzucającymi UE, to prawdziwi eurosceptycy mają problem – zamiast debaty o reformie Unii będą im stawiane pytania czy Unia ma w ogóle istnieć. Nieprawdziwi euro-sceptycy narzucają w ten sposób swoje rozumienie Europy.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje

„Potęga decyzji”

Archiwa Państwowe w Stanach Zjednoczonych udostępniły właśnie publiczności niezwykły, kilkudziesięciominutowy film „Potęga decyzji... czytaj dalej »

Wnioski z rewolucji

Dwa wnioski nasuwają mi się obserwując poruszenie w krajach Maghrebu i Bliskiego Wschodu. Po pierwsze, kruszą się fundamenty, na k... czytaj dalej »

Entente Cordiale

Francja i Wielka Brytania zawierają ścisły sojusz wojskowy na następne pół wieku. Obydwa kraje będą wspólnie przeprowadzać testy b... czytaj dalej »

Dostrzec zmiany

Czy potrafimy wokół nas dostrzec zmiany ? Czy umiemy odczytać prawidłowo sygnały, które nadchodzą spoza naszych granic ? Czy zapat... czytaj dalej »

De-stalinizacja

Sztandar sowiecki, który został zatknięty na budynku Reichstagu w maju 1945 r. symbolizuje największy triumf w historii Rosji (wte... czytaj dalej »

Co dalej ?

Dużo, bardzo dużo sensownych i potrzebnych słów słyszeliśmy w kwietniu o potrzebie przełomu i przemiany zepsutego polsko-rosyjskie... czytaj dalej »