Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Przeciw rozbrojeniu

Wszyscy wpadli w zachwyt: ONZ na czele z prezydentem Obamą rozpoczynają marsz ku świetlanej przyszłości bez broni nuklearnej. Obama już w kwietniu w Pradze przedstawiał swój ambitny projekt, który zakłada, że w przyszłości, jeszcze nieokreślonej, mocarstwa nuklearne zrzekną się arsenałów jądrowych, a państwa dążące do uzyskania tej broni wyrzekną się planów wejścia w jej posiadanie.

Nie podzielam tego zachwytu. Owszem, redukcja arsenałów jądrowych wielkich mocarstw jest rzeczą pożądaną i potrzebną. Ale całkowite rozbrojenie atomowe nie będzie oznaczać, że nadejdzie era powszechnej szczęśliwości. Najbardziej śmiercionośna broń, choć może to szokować wiele osób, ma istotne zalety.

Przede wszystkim broń atomowa znajduje się w rękach wielkich mocarstw, które utrzymują się wzajemnie w szachu. Nie jest to pat atomowy jak w czasach zimnej wojny, ale jednak arsenały atomowe zapewniają równowagę sił i pozwalają powstrzymywać się dużym krajom od wojny. Działa to choćby między USA a Rosją czy między USA a Chinami. Także między Indiami i Pakistanem, choć oczywiście pakistański arsenał atomowy nie może w żadnym wypadku wpaść w ręce islamskich radykałów.

I to jest sedno problemu – jeśli chodzi o broń atomową to kłopotem nie jest posiadanie jej przez stabilne i przewidywalne państwa, ale groźba, że kraje niestabilne, kraje eksportujące terroryzm, lub organizacje terrorystyczne, zdobędą ładunki atomowe. Nie całkowite rozbrojenie, ale powstrzymanie rozprzestrzeniania broni atomowej powinno być naczelnym celem ONZ i wielkich mocarstw. To zadanie jest naprawdę konkretne, chyba, że mówimy o jakiejś mglistej utopii rozbrojeniowej.

Polska powinna być zainteresowana utrzymaniem parasola atomowego Ameryki nad państwami NATO. Ten parasol jest kluczowym równoważnikiem dla potencjału Rosji w naszym regionie. Bezpieczeństwo Polski poważnie ucierpi, jeśli region państw NATO nie będzie chroniony przez amerykański arsenał. Niemożliwe jest, aby NATO i USA zapewniały bezpieczeństwo wszystkim państwom Sojuszu tylko za pomocą potencjału konwencjonalnego. Broń atomowa dała Zachodowi bezpieczeństwo podczas zimnej wojny, nie widzę powodu, aby z tego najpotężniejszego bezpiecznika dobrowolnie rezygnować.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje

„Potęga decyzji”

Archiwa Państwowe w Stanach Zjednoczonych udostępniły właśnie publiczności niezwykły, kilkudziesięciominutowy film „Potęga decyzji... czytaj dalej »

Wnioski z rewolucji

Dwa wnioski nasuwają mi się obserwując poruszenie w krajach Maghrebu i Bliskiego Wschodu. Po pierwsze, kruszą się fundamenty, na k... czytaj dalej »

Entente Cordiale

Francja i Wielka Brytania zawierają ścisły sojusz wojskowy na następne pół wieku. Obydwa kraje będą wspólnie przeprowadzać testy b... czytaj dalej »

Dostrzec zmiany

Czy potrafimy wokół nas dostrzec zmiany ? Czy umiemy odczytać prawidłowo sygnały, które nadchodzą spoza naszych granic ? Czy zapat... czytaj dalej »

De-stalinizacja

Sztandar sowiecki, który został zatknięty na budynku Reichstagu w maju 1945 r. symbolizuje największy triumf w historii Rosji (wte... czytaj dalej »

Co dalej ?

Dużo, bardzo dużo sensownych i potrzebnych słów słyszeliśmy w kwietniu o potrzebie przełomu i przemiany zepsutego polsko-rosyjskie... czytaj dalej »