Przeciw rozbrojeniu
Wszyscy wpadli w zachwyt: ONZ na czele z prezydentem Obamą rozpoczynają marsz ku świetlanej przyszłości bez broni nuklearnej. Obama już w kwietniu w Pradze przedstawiał swój ambitny projekt, który zakłada, że w przyszłości, jeszcze nieokreślonej, mocarstwa nuklearne zrzekną się arsenałów jądrowych, a państwa dążące do uzyskania tej broni wyrzekną się planów wejścia w jej posiadanie.
Nie podzielam tego zachwytu. Owszem, redukcja arsenałów jądrowych wielkich mocarstw jest rzeczą pożądaną i potrzebną. Ale całkowite rozbrojenie atomowe nie będzie oznaczać, że nadejdzie era powszechnej szczęśliwości. Najbardziej śmiercionośna broń, choć może to szokować wiele osób, ma istotne zalety.
Przede wszystkim broń atomowa znajduje się w rękach wielkich mocarstw, które utrzymują się wzajemnie w szachu. Nie jest to pat atomowy jak w czasach zimnej wojny, ale jednak arsenały atomowe zapewniają równowagę sił i pozwalają powstrzymywać się dużym krajom od wojny. Działa to choćby między USA a Rosją czy między USA a Chinami. Także między Indiami i Pakistanem, choć oczywiście pakistański arsenał atomowy nie może w żadnym wypadku wpaść w ręce islamskich radykałów.
I to jest sedno problemu – jeśli chodzi o broń atomową to kłopotem nie jest posiadanie jej przez stabilne i przewidywalne państwa, ale groźba, że kraje niestabilne, kraje eksportujące terroryzm, lub organizacje terrorystyczne, zdobędą ładunki atomowe. Nie całkowite rozbrojenie, ale powstrzymanie rozprzestrzeniania broni atomowej powinno być naczelnym celem ONZ i wielkich mocarstw. To zadanie jest naprawdę konkretne, chyba, że mówimy o jakiejś mglistej utopii rozbrojeniowej.
Polska powinna być zainteresowana utrzymaniem parasola atomowego Ameryki nad państwami NATO. Ten parasol jest kluczowym równoważnikiem dla potencjału Rosji w naszym regionie. Bezpieczeństwo Polski poważnie ucierpi, jeśli region państw NATO nie będzie chroniony przez amerykański arsenał. Niemożliwe jest, aby NATO i USA zapewniały bezpieczeństwo wszystkim państwom Sojuszu tylko za pomocą potencjału konwencjonalnego. Broń atomowa dała Zachodowi bezpieczeństwo podczas zimnej wojny, nie widzę powodu, aby z tego najpotężniejszego bezpiecznika dobrowolnie rezygnować.Komentarze (0)
Pozostałe informacje
„Potęga decyzji”
Archiwa Państwowe w Stanach Zjednoczonych udostępniły właśnie publiczności niezwykły, kilkudziesięciominutowy film „Potęga decyzji... czytaj dalej »
Wnioski z rewolucji
Dwa wnioski nasuwają mi się obserwując poruszenie w krajach Maghrebu i Bliskiego Wschodu. Po pierwsze, kruszą się fundamenty, na k... czytaj dalej »
Nowa książka Jana T. Grossa
„Złote żniwa”, tytuł nowej książki Jana T. Grossa jest trudny do przyjęcia dla wielu Polaków. Tytuł sugeruje, że w czasach Holocau... czytaj dalej »
10 lat przed stanem wojennym
W grudniu 1970 r. oraz styczniu 1971 r. w związku z wielkimi demonstracjami robotników na Wybrzeżu i krwawą akcją wojska i milicji... czytaj dalej »
Na przyjazd Miedwiediewa
W zasadzie cóż niezwykłego jest w wizycie prezydenta Rosji w Warszawie ? Czy rzeczywiście powinniśmy na rosyjskiego prezydenta ocz... czytaj dalej »
Entente Cordiale
Francja i Wielka Brytania zawierają ścisły sojusz wojskowy na następne pół wieku. Obydwa kraje będą wspólnie przeprowadzać testy b... czytaj dalej »
Dostrzec zmiany
Czy potrafimy wokół nas dostrzec zmiany ? Czy umiemy odczytać prawidłowo sygnały, które nadchodzą spoza naszych granic ? Czy zapat... czytaj dalej »
Kronika europejskiego kryzysu
Niemiecki tygodnik STERN publikuje właśnie elektryzującą kronikę, dzień po dniu, dramatycznych negocjacji i sporów w Unii Europejs... czytaj dalej »
De-stalinizacja
Sztandar sowiecki, który został zatknięty na budynku Reichstagu w maju 1945 r. symbolizuje największy triumf w historii Rosji (wte... czytaj dalej »
Co dalej ?
Dużo, bardzo dużo sensownych i potrzebnych słów słyszeliśmy w kwietniu o potrzebie przełomu i przemiany zepsutego polsko-rosyjskie... czytaj dalej »