ZŁO I DOBRO
Jeżeli kapłan coś powinien, to powinien przede wszystkim odróżniać dobro od zła.Życie jednak uczy, że różnie to bywa.
Diecezja w Los Angeles zapłaci 660 mln dolarów 508 ofiarom księży – pedofilów. Powtarzam: pięciuset ośmiu ofiarom.
Gdzie byli biskupi, gdzie hierarchia, kiedy dochodziło do tych obrzydliwych przestępstw? Jak ci, którzy się ich dopuszczali zostali ukarani? Ilu z nich nadal nosi sutannę, ilu nadal jest „twarzą” Kościoła?
Dlaczego Kościół, tak bezwzględny w potępianiu grzeszników świeckich, odmawiający sakramentów rozwodnikom, bywa tak tolerancyjny wobec swoich grzeszących kapłanów?
To są smutne dni dla ludzi, uważających, że Kościół to instytucja pozytywna i pożyteczna.
Smutne, bo wiedzą, że Kościół katolicki straci wielu wiernych w wyniku afery w Kalifornii, a wcześniej w Bostonie, w Mexico City, Las Palmas, czy Poznaniu – lista jest bardzo długa...
Jak wiele ze swej boskiej wiarygodności straci Kościół dlatego, że i tym razem o. Rydzykowi nikt nawet nie pogrozi palcem za szerzenie nienawiści i za polityczne intrygi?
Jak wreszcie mogę mieć zaufanie i szacunek dla Kościoła, który czyni swoimi przedstawicielami najzwyczajniej złych ludzi i nie potrafi się ich pozbyć?
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
ZAPROSZENIE
Zapraszam do lektury moich nowych felietonów na stronę: jacekpalasinski.blogspot.com czytaj dalej »
JESZCZE RAZ
Ponieważ większość z Państwa opacznie odebrała mój ostatni tekst, napiszę go raz jeszcze, w nadziei, że tym razem moje intencje bę... czytaj dalej »
Metoda na bydlaka
Ogłoszenie na całą stronę w niedzielnym Corriere Della Sera: Zastosuj metodę: 1. Głoście metodę, wyłóżcie ją na piśmie, stosujcie ... czytaj dalej »
Woda?
Siedzę i gapię się na majestatycznie, nieśpiesznie przepływające wzdłuż statki, czarne, czerwone, brzuchate i wysmukłe, wzdychając... czytaj dalej »
Mogło być normalnie
Ja bardzo Państwa proszę o pomoc. Nic z tego nie rozumiem. Słuchałem, co wkrótce przed głosowaniem w sprawie rozwiązania Sejmu mów... czytaj dalej »
BOLSZEWICY
W wątku „Lubię Pana komentarze!” napisał do mnie Pan Olek : „a ja lubię pana jak pan nie pisze ani nie występuje tylko jak pana ni... czytaj dalej »
Piętno
Kiedy przejeżdża się Niemcy, nieważne czy ze wschodu na zachód, czy z północy na południe, chcąc nie chcąc, mimo woli, wyrywa się ... czytaj dalej »
Kochani Koledzy
No i się skończyło. 14 miast, 14 tygodni, niesamowity maraton. Nie wierzyłem, że wytrzymam: robota tak męcząca, jak rzadko która… ... czytaj dalej »
POWTARZAM SIĘ
W książce „Kaczor po pekińsku” napisałem: „Dopiero niedawno dowiedziałem się, że po kapitulacji Niemiec w dwóch osobnych ceremonia... czytaj dalej »
NA MARGINES!
Pan Jeszcze-Nie-Kretyn uważa, że moje skromne wpisy to polemika z kretynami. Ależ skąd Szanowny Panie! Szkoda czasu i wysiłku! Jeż... czytaj dalej »