RADUJ SIĘ POLSKO
Raduj się Polsko! Połączyły się oto w LiS małe dotąd partie: narodowo-socjalistyczna z bolszewicką. Za przyzwoleniem partii endeckiej. Jakże prawdziwe jest francuskie przysłowie „Les extremes se touchent”.
Historia zna już podobne mariaże: ich efekty są jeszcze widoczne w wielu częściach Europy. Stajemy z nimi twarzą w twarz, co roku 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Jeszcze dzisiaj, w 63 lata po wydarzeniach, cierpnie skóra na samą myśl o tamtej hekatombie. Młodzi zdają się nie pamiętać, a może nie przywiązywać wagi: wszak było to tak dawno… Drodzy Młodzi, pamiętacie 11 września? Tak? No, to Powstanie Warszawskie to były dwa miesiące, dzień po dniu, takich jak tamta masakr. I pięć miesięcy takich jak tamte zniszczeń.
Jeżeli nie przemawia do Was liczba 200 tysięcy zabitych takich jak wy młodych ludzi, to pójdźcie do muzeum historycznego miasta Warszawy. Łatwo znaleźć, jest na Rynku Starego Miasta. Co prawda, z powodów antykomunistycznych zmieniono wyświetlany przez lata film, ale kiedy tam byłem po raz ostatni, była jeszcze sekwencja, nakręcona w styczniu 1945 r. przez Amerykanów: kamera ustawiona na kupie gruzu robi obrót o 360 stopni. I widać tylko ruiny. Po horyzont ruiny tego, co kiedyś było miastem, domem ponad miliona ludzi…
- Kto oglądał w TVN24 „Wyskoczmy na Weekend” z Monachium, widział może Fuehrerbau, siedzibę władz NSDAP, czyli Narodowo-Socjalistycznej Niemieckiej Partii Pracy. To tam podpisano 30 września 1938 r. Układ Monachijski, Apogeum Przyzwolenia.
Hitlera i jego zwolenników też traktowano pobłażliwie: byli wszak tacy nieistotni, byli niewiele więcej niż politycznym folklorem. Ich przestępstwa, nawoływanie do nienawiści, do zbrodni, tez traktowano pobłażliwie: Hitler za organizację puczu z 9 listopada 1923 r. dostał tylko 5 lat więzienia a odsiedział tylko 8 miesięcy…
I pomyśleć, że gdyby już wówczas wobec narodowych socjalistów, którzy mienili się „patriotami”, zastosowano najzwyczajniej w świecie przepisy prawa, oszczędziłoby się 50 milionów istnień ludzkich. Warto o tym pamiętać.
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
ZAPROSZENIE
Zapraszam do lektury moich nowych felietonów na stronę: jacekpalasinski.blogspot.com czytaj dalej »
JESZCZE RAZ
Ponieważ większość z Państwa opacznie odebrała mój ostatni tekst, napiszę go raz jeszcze, w nadziei, że tym razem moje intencje bę... czytaj dalej »
Metoda na bydlaka
Ogłoszenie na całą stronę w niedzielnym Corriere Della Sera: Zastosuj metodę: 1. Głoście metodę, wyłóżcie ją na piśmie, stosujcie ... czytaj dalej »
Woda?
Siedzę i gapię się na majestatycznie, nieśpiesznie przepływające wzdłuż statki, czarne, czerwone, brzuchate i wysmukłe, wzdychając... czytaj dalej »
Mogło być normalnie
Ja bardzo Państwa proszę o pomoc. Nic z tego nie rozumiem. Słuchałem, co wkrótce przed głosowaniem w sprawie rozwiązania Sejmu mów... czytaj dalej »
BOLSZEWICY
W wątku „Lubię Pana komentarze!” napisał do mnie Pan Olek : „a ja lubię pana jak pan nie pisze ani nie występuje tylko jak pana ni... czytaj dalej »
Piętno
Kiedy przejeżdża się Niemcy, nieważne czy ze wschodu na zachód, czy z północy na południe, chcąc nie chcąc, mimo woli, wyrywa się ... czytaj dalej »
Kochani Koledzy
No i się skończyło. 14 miast, 14 tygodni, niesamowity maraton. Nie wierzyłem, że wytrzymam: robota tak męcząca, jak rzadko która… ... czytaj dalej »
POWTARZAM SIĘ
W książce „Kaczor po pekińsku” napisałem: „Dopiero niedawno dowiedziałem się, że po kapitulacji Niemiec w dwóch osobnych ceremonia... czytaj dalej »
NA MARGINES!
Pan Jeszcze-Nie-Kretyn uważa, że moje skromne wpisy to polemika z kretynami. Ależ skąd Szanowny Panie! Szkoda czasu i wysiłku! Jeż... czytaj dalej »