Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Polscy Żydzi oczekują osobistego sprostowania od Baracka Obamy

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

JAK ZROBIĆ, ŻEBYŚMY WSZYSCY BYLI BOGACI?

No jak, Państwa zdaniem? Bo moim – nie ma wyboru: wielu z nas musi zostać przedsiębiorcami. Szansa, że napadniemy na ościenny kraj i zabierzemy mu jego bogactwa jest znikoma. Szansa, że któryś z prezydentów Ameryki, Singapuru, czy Japonii podaruje nam górę złota – też jest niewielka. Pozostaje więc tylko moja droga: musimy zostać przedsiębiorcami, sami się bogacić i produkować bogactwo dla kraju.

W pobliżu wszystkich bogatych miast Europy i świata aż kipi od hal fabrycznych, magazynów, pawilonów usługowych, centrów handlowych i hurtowni. W pobliżach naszych miast też się musi od nich zaroić. A to znaczy, że pan, Panie Kowalski, i pani, tak, właśnie pani, pani Wiśniewska, muszą jedną z owych hal, fabryczek czy hurtowni pobudować, nie ma wyboru.

Musi się pani to ułatwić, oczywiście. Powinna pani móc pójść w dwa miejsca: po pierwsze do urzędu, po drugie do banku; w urzędzie załatwić wszystkie niezbędne pozwolenia (15 minut i wszystko z głowy), w banku powinna dostać pani korzystny, elastyczny kredyt (no, niech będzie pół godzinki).

Żaden urząd nie powinien wymagać od pani zbędnych papierów: w wielu krajach istnieje „autocertyfikacja”, tj. żadnych załączników, urząd przyjmuje do wiadomości, to, co pani mówi i pani wierzy. Kiedy pani oszuka urząd i urząd to odkryje – pani idzie do kozy, ale kiedy urzędnik zażąda ode pani czegokolwiek innego poza Pani słowem – to urzędnik idzie do pudła.

W banku to samo: przedstawia pani projekt swojej przyszłej firmy. Jeśli ma niedociągnięcia – już głowa banku w tym, by je zlikwidować, przedstawić pani gotowy projekt, zgodny z literą prawa. Pani się tylko pod nim podpisuje. Bank nie zakłada pani stryczka na głowę, tylko daje kredyt. Elastyczny i ubezpieczony: kiedy z jakichś obiektywnych powodów nie zapłaci pani raty, to nie zabierają pani domu i przedsiębiorstwa, tylko się prawują z ubezpieczycielem. A pani dalej robi swoje.

Potem już tylko buduje pani swoją halę i zaczyna działalność. Zarabia pani pieniądze i płaci od zarobionych podatki. Tak, od zarobionych, a nie zafakturowanych. Od tego, co rzeczywiście wpłynęło pani na konto, a nie od tego, co jakiś nierzetelny klient pani obiecał. A klient ma Pani zapłacić w 30 dni. Jak nie zapłaci w 30 – to do kozy.

Płaci pani zresztą śmiesznie mało tych podatków. Nie utrzymuje pani rzeszy darmozjadów w powiatowych urzędach, mianowanych z rozdania tej czy innej partii. Finansuje pani obronność, drogi, szkolnictwo, kulturę narodową i badania naukowe. Wszystko inne, w tym i służbę zdrowia robią tacy jak pani „prywaciarze”: robią to dobrze i za swą dobrą robotę biorą pieniądze. Jak robią źle – pieniędzy nie dostają. Proste, nie?

Kiedy z jakichś powodów nie może pani zapłacić podatku, nie zwala się na panią sfora ścierwojadów, nie rekwiruje pani łóżka i samochodu, nie straszy pani dzieci, że aresztuje mamusię czy tatusia. Urzędnikom skarbówki też przecież zależy, żeby pani była bogata, bo kiedy pani jest bogata, to bogaci się i państwo. Skarbówka nie podrzyna pani gardła, nie prześladuje; pomaga w potrzebie. A przecież pani nie jest głupia: zapłaci pani przecież te swoje – niskie – podatki, bo po co pani kłopoty?

No i już. Wtedy wszyscy będziemy bogaci.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje

JESZCZE RAZ

Ponieważ większość z Państwa opacznie odebrała mój ostatni tekst, napiszę go raz jeszcze, w nadziei, że tym razem moje intencje bę... czytaj dalej »

Metoda na bydlaka

Ogłoszenie na całą stronę w niedzielnym Corriere Della Sera: Zastosuj metodę: 1. Głoście metodę, wyłóżcie ją na piśmie, stosujcie ... czytaj dalej »

Woda?

Siedzę i gapię się na majestatycznie, nieśpiesznie przepływające wzdłuż statki, czarne, czerwone, brzuchate i wysmukłe, wzdychając... czytaj dalej »

Mogło być normalnie

Ja bardzo Państwa proszę o pomoc. Nic z tego nie rozumiem. Słuchałem, co wkrótce przed głosowaniem w sprawie rozwiązania Sejmu mów... czytaj dalej »

BOLSZEWICY

W wątku „Lubię Pana komentarze!” napisał do mnie Pan Olek : „a ja lubię pana jak pan nie pisze ani nie występuje tylko jak pana ni... czytaj dalej »

Piętno

Kiedy przejeżdża się Niemcy, nieważne czy ze wschodu na zachód, czy z północy na południe, chcąc nie chcąc, mimo woli, wyrywa się ... czytaj dalej »

Kochani Koledzy

No i się skończyło. 14 miast, 14 tygodni, niesamowity maraton. Nie wierzyłem, że wytrzymam: robota tak męcząca, jak rzadko która… ... czytaj dalej »

POWTARZAM SIĘ

W książce „Kaczor po pekińsku” napisałem: „Dopiero niedawno dowiedziałem się, że po kapitulacji Niemiec w dwóch osobnych ceremonia... czytaj dalej »

NA MARGINES!

Pan Jeszcze-Nie-Kretyn uważa, że moje skromne wpisy to polemika z kretynami. Ależ skąd Szanowny Panie! Szkoda czasu i wysiłku! Jeż... czytaj dalej »