Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

IDĄ NIEMCE

„Nadchodzą Niemcy i będą odbierać prawowitym Polakom ich domy” – informują obszernie nasze media. Pierwszą ofiarą tego oburzającego, antypolskiego procederu padła pani Władysława Głowacka z Nart na Mazurach, którą dawna właścicielka jej domu, pani Agnes Trawny chce wyeksmitować na podstawie sądowego wyroku. Ta wstrętna Niemka kiedyś nazywała się Rogala, co jak wiadomo jest czysto niemieckim nazwiskiem i wyjechała z Polski „na volkslistę” w r. 1977. No, miała w rodzinie jakichś Niemców, a tym się, jak wiadomo, łatwo można zarazić.

W związku z tym powstaje kilka pytań. Rzeczony dom należy do Niemców, czy do Polaków?
Jeśli do Polaków, to dlaczego polski sąd przyznał go Niemcom?
A może przyznał go Niemcom, bo tak stanowi prawo?
Możemy dyskutować, czy prawo stanowi dobrze czy źle. Podobno bolszewik nakręcił coś w przepisach i potomstwo ludzi, którzy zrzekli się w Polsce majątków i obywatelstwa mają prawo odzyskać pozostawione przez ich przodków nieruchomości. Ale tymczasem prawo jest prawem, w związku z czym:
1. Wyroki sądów się respektuje, albo się od nich odwołuje, a nie
2. Rozpętuje się niepotrzebnie antyniemiecką histerię, jak za Grzymały, bo czasy się zmieniły i jesteśmy razem z Niemcami w Unii Europejskiej.
3. Nie rozpętuje się antyniemieckiej histerii, nawet, żeby zrobić przyjemność obecnej koalicji, otoczonej jak wiadomo przez samych wrogów wewnętrznych i zewnętrznych (choć z manii prześladowczej podobno współczesna medycyna potrafi już wyleczyć).

I, skoro już koalicja zapałała takim świętym oburzeniem na Niemca, śmiejącego domagać się zwrotu posiadanych niegdyś przezeń dóbr, to, kiedy już przystąpi do rewizji niemądrego, gierkowskiego prawa, może pomyśli również o Polakach?
Albowiem:
1. Bolszewik nakradł się co niemiara, pozabierał „na abonament tramwajowy” wszelkie dobra ludziom, mieszkającym na terytorium obecnej Polski (młodzi nie pamiętają, ale nasz kraj nie zawsze miał takie granice).
2. Drugi bolszewik nie chciał oddać tego, co pierwszy bolszewik skradł.
3. Trzeci bolszewik nadal nie chce.

Dzisiejsze polskie prawo stanowi, że swoje dobra na terenie dzisiejszej Polski mogą odzyskać Żydzi, mogą odzyskać Niemcy, a Polak figę może, a nie odzyskać skradzioną mu przez bolszewika własność.

Boże przykazanie mówi „nie kradnij”, a własność prywatna jest święta. To stoi u podstaw wszelkich ludzkich cywilizacji. Reszta to bolszewizm.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje

JESZCZE RAZ

Ponieważ większość z Państwa opacznie odebrała mój ostatni tekst, napiszę go raz jeszcze, w nadziei, że tym razem moje intencje bę... czytaj dalej »

Metoda na bydlaka

Ogłoszenie na całą stronę w niedzielnym Corriere Della Sera: Zastosuj metodę: 1. Głoście metodę, wyłóżcie ją na piśmie, stosujcie ... czytaj dalej »

Woda?

Siedzę i gapię się na majestatycznie, nieśpiesznie przepływające wzdłuż statki, czarne, czerwone, brzuchate i wysmukłe, wzdychając... czytaj dalej »

Mogło być normalnie

Ja bardzo Państwa proszę o pomoc. Nic z tego nie rozumiem. Słuchałem, co wkrótce przed głosowaniem w sprawie rozwiązania Sejmu mów... czytaj dalej »

BOLSZEWICY

W wątku „Lubię Pana komentarze!” napisał do mnie Pan Olek : „a ja lubię pana jak pan nie pisze ani nie występuje tylko jak pana ni... czytaj dalej »

Piętno

Kiedy przejeżdża się Niemcy, nieważne czy ze wschodu na zachód, czy z północy na południe, chcąc nie chcąc, mimo woli, wyrywa się ... czytaj dalej »

Kochani Koledzy

No i się skończyło. 14 miast, 14 tygodni, niesamowity maraton. Nie wierzyłem, że wytrzymam: robota tak męcząca, jak rzadko która… ... czytaj dalej »

POWTARZAM SIĘ

W książce „Kaczor po pekińsku” napisałem: „Dopiero niedawno dowiedziałem się, że po kapitulacji Niemiec w dwóch osobnych ceremonia... czytaj dalej »

NA MARGINES!

Pan Jeszcze-Nie-Kretyn uważa, że moje skromne wpisy to polemika z kretynami. Ależ skąd Szanowny Panie! Szkoda czasu i wysiłku! Jeż... czytaj dalej »