POWRÓT
Długo nie pisałem. Bardzo długo. Ale już jestem. Po prawie trzytygodniowym pobycie w Afganistanie chciałem chwile odpocząć. Komputer, bagaże, torby, kable, kasety rzuciłem w kąt i przez trzy dni nie robiłem nic. No, poza małymi domowymi obowiązkami. Miałem chwilę by pomyśleć o tym co widziałem tam a co widzę z mojego balkonu. Mogłem porównać.
To niesamowite, że niecałe sześć godzin lotu samolotem może przenosić człowieka w inny świat. Gorszy? My mamy możliwość porównania. Dla Nich nasza rzeczywistość jest zupełnie czymś nieznanym. Patrzyłem z balkonu na bawiące się pod blokiem dzieci. Ubrane w kolorowe spodnie, czapki chroniące od słońca. I wracałem do zdjęć. Tam też dzieci bawią się pod domem. Ale o czapce, czystym ubraniu, wodzie w której mogłyby umyć ręce nikt nawet nie myśli. Bawią się w piasku, glinie. Wyglądają na szczęśliwe. Jeszcze bardziej cieszy ich widok białego człowieka z aparatem fotograficznym w ręku. Stają wtedy na baczność i nienaturalnie prężą się przed obiektywem. Niesamowite. Niektóre uciekają, nie wiedzą co to aparat czy kamera.
Widziałem ludzi siedzących całymi dniami na ulicach. Siedzących pod domami, w których był tylko piach i gruz. Jedni odbudowywali zniszczone lepianki inni budowali nowe. Jeszcze inni czekali na jakąkolwiek pomoc. Najbardziej cieszy ich fakt, że mogą dostać butelkę wody. Ale jeszcze bardziej gdy żołnierze zaczynają budować studnie. To rzeczywiście towar deficytowy. Podobnie jak opatrunki i podstawowe leki.
Wiem, że być może piszę nieskładnie. Wrzucam myśli, które właśnie przyszły mi do głowy. Taki mały nieład po powrocie do naszego ładu.
Obiecuję! Więcej wkrótce. Choć od czego mam zacząć – sam nie wiem…
Pozdrawiam
PRosiecki
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Z szeregu wystąp!
I gen. Skrzypczak wystąpił. Na razie stoi jeszcze przed, ale wiele wskazuje na to, że odmaszeruje. Trzeba przyznać, że jak na Szef... czytaj dalej »
Afgański wybór
Od czego tu zacząć po tak długiej przerwie w pisaniu? No najlepiej od początku. Tylko w miarę szybko i do brzegu - powiedzą niecie... czytaj dalej »
AMERYKA W KRYZYSIE
Kryzys w Europie, kryzys na giełdzie, kryzys na rynkach finansowych. I dalej; Kryzys ciągnie w dół amerykańską gospodarkę, w USA d... czytaj dalej »
W ogniu pytań
Nareszcie.. Już się stęskniłem za tym całym politycznym show. Po tych nudnawych przesłuchaniach w końcu COŚ. Są emocje, te charakt... czytaj dalej »
Powrót Biało-Czerwonych
No tak. Dawno nie pisałem. Przepraszam ale małe problemy z lewą ręką. A jak wiadomo jedna źle się stuka po klawiaturze. Ale po tak... czytaj dalej »
Szok w Austrii
Przyznam szczerze, że do końca nie mogę uwierzyć w to co wydarzyło się w domu w Amstetten. Jak można było przez 24 lata nie zauważ... czytaj dalej »
Uzdrowiciel KK
W polityce zawsze liczył się refleks. Pomysł, idea, promocja i rzecz jasna nowatorskie rozwiązanie, to coś istotnego dla polityków... czytaj dalej »
Szaro, buro i ….
I brak śniegu! Niestety. Tydzień na nartach we Włoszech kompletnie mnie rozleniwił. Narty to jedno ale słońce też zrobiło swoje. O... czytaj dalej »
POrozumienie
Jest porozumienie, jest konsensus. Szpitalne oddziały w Radomiu od wtorku zaczną znów normalnie przyjmować pacjentów. Nie bedzie s... czytaj dalej »
KUP PAN BILET
Łatwo powiedzieć. Od wczoraj obserwuje cały polski cyrk związany z zakupem biletów na Euro 2008. Miało być nowocześnie a wyszło ja... czytaj dalej »