Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Leszkiewicz inaczej niż Rosół

Jeszcze nie stanął przed komisją (stanie dziś o 14:00), ale już nieoficjalnie wiemy, że nie potwierdza tego, co zeznał Marcin Rosół. Przynajmniej w dwóch momentach.


Chodzi o wiceministra skarbu Adama Leszkiewicza, który był adresatem słynnego już maila Rosoła z 26 czerwca 2009 roku. W mailu tym Rosół w imieniu ministerstwa sportu rekomendował Magdalenę Sobiesiak na stanowisko członka zarządu Totalizatora Sportowego – jak tłumaczył - nie rekomendując jej wcale. Sporo mówiło się już i pisało o treści tego maila, zapraszam do lektury jego skanu, jak również skanu odpowiedzi, jakiej Rosołowi udzieliła asystentka Adama Leszkiewicza:

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Leszkiewicz zaprzecza, jakoby już na początku maja informował Marcina Rosoła o tym, że miejsce w zarządzie TS się zwolni. I by mówił mu, że jeśli ma kogoś z odpowiednimi kwalifikacjami, to żeby tego kogoś do startu w konkursie zachęcił. O Magdalenie Sobiesiak nie było mowy. Marcin Rosół już 9 maja 2009 roku mówił Ryszardowi Sobiesiakowi, że ma plan, tylko Mirek musi go przyklepać. Tak wynika ze stenogramów. Przed komisją tłumaczył, że o sytuacji w Totalizatorze Sportowym już wtedy wiedział. Od Adama Leszkiewicza:

Poseł Zbigniew Wassermann:
9 maja jest kolejna rozmowa pana Sobiesiaka z panem i mowa jest o tym, co z Magdą. Pan mówi, że ma pan już pomysł – powtarzam: to jest po Centralnym Ośrodku Sportu, 9 maja – mam już pomysł, ale Mirek musi to przyklepać. O jakim pomyśle pan mówił i o jakim przyklepaniu przez Mirka? Rozumiem, że przez pana ministra Drzewieckiego.

Pan Marcin Rosół:
Pomysł mój był taki, że wiedziałem właśnie już wtedy…

Poseł Zbigniew Wassermann:
Już 9 maja wiedział pan o tym, co się będzie działo w totalizatorze?

Pan Marcin Rosół:
Tak, tak.

Poseł Zbigniew Wassermann:
Czy pan wie, dokąd była pełna obsada zarządu?

Pan Marcin Rosół:
Nie mam, nie mam takiej wiedzy.

Poseł Zbigniew Wassermann:
I to już był pomysł na to?

Pan Marcin Rosół:
Znaczy, to był pomysł, bo tak jak, panie pośle, powiedziałem, pan minister Leszkiewicz w kwietniu lub maju mnie informował o tym pomyśle.

Poseł Zbigniew Wassermann:
Tak.

Pan Marcin Rosół:
Do realizacji tego pomysłu zaprezentowanego przez ministra Leszkiewicza doszło długo później. Dlatego gdy ja rozmawiałem, użyłem słowa: mam pomysł. Raczej myślałem o tym, że może będzie takie wydarzenie, ale ono nie jest pewne ani przyszłe.

Dopytywany przez posłów Marcin Rosół zeznał, że Leszkiewicz PROSIŁ o osobę o odpowiednich kwalifikacjach:(…) minister Leszkiewicz zadzwonił do mnie, powtórzę, zadzwonił do mnie i poprosił o osobę, która ma odpowiednie kwalifikacje.

Takiej rozmowy telefonicznej miało nie być. Miały być spotkania. Nieoficjalnie wiadomo, że minister Leszkiewicz spotkał się w tamtym czasie z Marcinem Rosołem trzy razy. Najwcześniej o potencjalnym wakacie w zarządzie Totalizatora mógł mu powiedzieć pod koniec maja. I mógł zapytać, czy nie zna kogoś, kto by się nadawał. Z sugestią, żeby w konkursie ten ktoś wystartował. Ciekawe będą też pytania o telefony do Leszkiewicza. Te po 20 sierpnia 2009 roku. Przypomnę, co już pisałam: http://www.tvn24.pl/1404255,47,0,0,1,,brygida-grysiak,jak-rosol-kgb-z-cba-krzyzowal,blog.html

Że w wywiadzie dla „Dziennika” na początku października Marcin Rosół mówił, że dzwonił do Leszkiewicza, żeby wycofać Magdę. Potem zdanie zmienił. Przed komisją zeznał, że dzwonił, żeby się umówić prawdopodobnie w sprawie terenów dla zakopiańskiego COS-u.

I tu też różnica. W prokuraturze, na początku listopada, Adam Leszkiewicz miał zeznać także, że spotkanie z Rosołem 25 sierpnia 2009 roku (dzień po spotkaniu Rosoła z Magdaleną Sobiesiak w „Pędzącym Króliku”) było bardzo krótkie. Podczas tego spotkania Marcin Rosół miał mu powiedzieć o Magdalenie Sobiesiak albo żeby nie brać jej pod uwagę, albo że się wycofuje albo że nie weźmie udziału w konkursie. O innym temacie tej rozmowy w prokuraturze nie mówił. Marcin Rosół zeznał przed komisją, że celem tego spotkania była rozmowa o przejęciu terenów od spółki Skarbu Państwa w trwały zarząd dla zakopiańskiego COSu. I że nie jest wykluczone, że przy okazji powiedział coś o Magdalenie Sobiesiak:

I prawdopodobnie, prawdopodobnie podczas tego spotkania mogłem powiedzieć ministrowi Leszkiewiczowi: A wiesz, ta dziewczyna, o której ci mówiłem, a ty powiedziałeś, że ma świetne CV, prawdopodobnie nie będzie ubiegała się w konkursie. A on powiedział: Aha. No, taka była rozmowa. Prawdopodobnie przyjechałem do niego w sprawie tych terenów, co jest do zweryfikowania i w delegaturze Ministerstwa Skarbu Państwa w Krakowie, i w spółce Polskie Tatry SA z siedzibą prawdopodobnie w Krakowie bądź w Zakopanem, nie jestem w stanie teraz określić, jaka jest siedziba, i w Centralnym Ośrodku Sportu z siedzibą w Warszawie, i w Centralnym Ośrodku Sportu Oddział w Zakopanem.

Spośród trzech wiceministrów skarbu, ktrózy dziś zeznają, z pewnością najciekawsze będą zeznania właśnie Leszkiewicza.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje

DZIĘKUJĘ

To już koniec mojego bloga. Żałuję, że sprawy nie dokończę. Ale przede mną najważniejsza życiowa rola – rola Mamy. W tym starciu n... czytaj dalej »

Wersja Leszkiewicza

Na początek, w nawiązaniu do poprzedniego wpisu, Adam Leszkiewicz przypomniał sobie w czwartek przed komisją, że podczas spotkania... czytaj dalej »