Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Konstruktywne NIE

I znowu wygląda na to, że jesteśmy na innym biegunie Europy. Zdaniem zagranicznych komentatorów to biegun uporu, głupoty i dezintegracji. Polscy negocjatorzy, zamiast miło uśmiechać się na szczytowych zdjęciach – znowu mieszają. Polska jedzie na wstecznym biegu, w dodatku w nieprzewidywalny sposób prowadzą Unię na manowce...

Zresztą nie tylko Unia ma nas dość. Prezydent Kwaśniewski też nie może słuchać o pierwiastku a prof. Geremek przypomina, że Europa potrzebuje Traktatu jak powietrza. Czy lepiej byłoby więc gdybyśmy siedzieli cicho, jak radził nam kiedyś francuski prezydent? Jeżeli mamy nie dyskutować więcej o pierwiastkowym, uporczywie przez Polskę zgłaszanym pomyśle, to po co nam dyskusja w Unii w ogóle?

Dotąd oczekiwano, że Polska zgłosi własny sposób rozwiązania impasu wokół Traktatu. Co prawda to nie my zastopowaliśmy ten dokument, tylko Francuzi i Holendrzy (co prawda z całkiem innych pobudek), ale ponieważ zgłaszaliśmy od zawsze zastrzeżenia do efektu pracy Konwentu– ponosimy współodpowiedzialność za fiasko unijnej Konstytucji. OK. Polski rząd zgłasza więc pomysł (zresztą nie swój i nie nowy) – słyszymy, że Polacy otwierają puszkę Pandory. Czy to nie schizofrenia?

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans Gert Poettering twierdzi, że brak nam kompromisowej postawy. Chyba nie pamięta nocnych walk negocjatorów Jerzego Buzka o siłę polskiego głosu w systemie nicejskim... Szczyt w Nicei skończył się o w pół do piątej rano. Każdy kraj walczył do końca o swój własny interes. Toczyła się brutalna walka o wpływy, bo Unia to nie zawsze sielanka. Jeden z unijnych dyplomatów żartował wtedy z polskimi dziennikarzami: „Jeszcze nie siedzicie z nami przy stole, a już wpływacie na nasze decyzje. Wolę nie myśleć co będzie, gdy będziecie w Unii“.

Teraz jesteśmy w Unii. Dziś polski rząd potrafi odejść od tamtych ustaleń. Nie zgadzamy się na system podwójnej większości, w zamian proponujemy rozwiązanie w pół drogi. Rozwiązanie demokratyczne. Czy nie na tym polega kompromis?

Tak, tak, wiem. Napiszą państwo, że przecież nie tak podejmuje się decyzje w Unii.

Że ewolucja Unii nieuchronnie prowadzi do rozszerzenia zakresu głosowania większościowego a cała gra polega na budowaniu sojuszy. I słusznie. Bo co do tych sojuszy, to kiepsko nam idzie... Może pierwiastek miałby dziś większe szanse, gdybyśmy wcześniej wyruszyli z kompromisową ofensywą i potrafili wykazać się skuteczniejszą dyplomacją… Na pewno miałby większe szanse, gdyby bardziej nas w Unii lubili i szanowali. Szacunku nie zdobywa się wetem. Ale mimo to, trzymam kciuki.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje

Chwyt honorowy

Platforma Obywatelska łapie drugi oddech. Wzorem zachodnich kampanii zaprezentowała ekipę (dotąd) apolityczną, Komitet Honorowy zł... czytaj dalej »

Przystanek

Na wrocławskim rynku, w deszczowy dzień - wystawa. Dokumentacja Polskiej Agencji Prasowej na przestrzeni dwudziestu lat, od lat 70... czytaj dalej »

Transfer

Muszę przyznać, że w polityce najbardziej interesują mnie ludzie. Rzecz jasna chodzi o znacznie więcej – o program wyborczy, o wyz... czytaj dalej »

Na osłodę

Tego lata w TVN24 na brak pracy nie możemy narzekać, co najwyżej na pewną monotonię, bo choć wydarzenia polityczne pędzą, to właśc... czytaj dalej »

Na dobre i na złe

Za chwilę konferencja prasowa Andrzeja Leppera. Kolejna... Robię kawę i uprzejmie zmieniam się w słuch. Może być ciekawie, chociaż... czytaj dalej »

Konstruktywne NIE

I znowu wygląda na to, że jesteśmy na innym biegunie Europy. Zdaniem zagranicznych komentatorów to biegun uporu, głupoty i dezinte... czytaj dalej »

2000000 głosów

"Hej, czy nie wiecie?" Trochę wolnego, słońce i samochód po mieście, a w tym mieście Kazik i 2 miliony. Z początku wydaw... czytaj dalej »