Rostowski: Dopuszczalny deficyt nawet 4,5 proc. PKB
Co premier Donald Tusk ustalił z szefem KE Jose Manuelem Barroso? Minister finansów Jacek Rostowski mówi o przełomie w sposobie liczenia deficytu budżetowego i długu krajów, które podjęły kosztowne reformy emerytalne. A Komisja Europejska na to: w zasadzie nic się nie zmieniło.
Sposób liczenia długu się nie zmieni, zmieni się za to próg wejścia do strefy euro - TVN CNBC poznała pierwsze szczegóły piątkowego porozumienia między Polską a Komisją Europejską. Koszty reformy emerytalnej mają nie wpływać na naszą ocenę przy nakładaniu procedury nadmiernego deficytu i przyjmowaniu do strefy euro - ale tylko wtedy, jeśli dług publiczny zostanie pod kontrolą.
W piątek premier Donald Tusk telefonicznie uzgodnił z szefem Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso, że koszty polskiej reformy emerytalnej nie będą wliczane do długu i deficytu publicznego. Oznacza to koniec wielomiesięcznego sporu z Brukselą o sposoby określania tych wielkości. KE łagodniej będzie na nas patrzeć przy spełnianiu kryteriów wejścia do strefy euro, nie grożą nam tak szybko kary za przekroczenie przed deficyt budżetu 3 proc. PKB wynikające z tzw. procedury nadmiernego deficytu.
Według ministra Jacka Rostowskiego porozumienie oznaczać będzie, że dozwolony deficyt finansów publicznych wzrośnie w przypadku Polski do nawet 4,5 procent PKB, zamiast zapisanych w europejskich traktatach 3 procent. - Ale to nie jest formalnie, to znaczy, że sama liczba nie jest nigdzie i nie będzie zapisana - stwierdził minister Rostowski przed kamerą TVN CNBC.
Jak dodał, pozwoli to Polsce spełnić kryteria wejścia do strefy euro już w 2012 roku. - Jesteśmy zobowiązani, aby spełnić to kryterium w 2012 i mamy pełną determinację, aby to osiągnąć - zadeklarował.
Minister finansów zastrzegł, że porozumienie z Brukselą w sprawie kosztów reformy emerytalnej będzie jeszcze dopracowywane.
W Faktach po Faktach TVN24 dodał, że zasady tego "ulgowego traktowania" zostaną z góry ustalone. - To absolutny przełom - powiedział.
Komisja: w zasadzie będzie po staremu
Komisja Europejska podała natomiast, że jej stanowisko w sprawie odliczania kosztów reformy emerytur od długu i deficytu zasadniczo się nie zmieniło w stosunku do propozycji z września. Proponowała wówczas też większą elastyczność przy nakładaniu procedury nadmiernego deficytu na kraje prowadzące reformę emerytalną.
- W istocie nie ma nic szczególnie nowego - powiedział w poniedziałek rzecznik KE ds. gospodarczych i walutowych Amadeu Altafaj Tardio. - Wyraźniej podkreślamy, że będziemy elastyczni. Jeśli to upewnia kraje członkowskie, to jesteśmy skłonni to zrobić i wyrazić. (...) Jeśli to może pomóc uzyskać porozumienie, na czym KE zależy, to zrobimy to - dodał.
Tardio wyjaśnił, że KE gotowa jest elastycznie oceniać sytuację budżetową krajów, które tak jak Polska przeprowadziły reformy emerytalne.
- Oceniając, czy kraj powinien zostać objęty procedurą nadmiernego deficytu, to w przypadku kraju, którego deficyt będzie przekraczał 3 proc., ale będzie jednak bliski tym 3 proc., reformy systemów emerytalnych będą brane pod uwagę. Ta tymczasowa elastyczność będzie się stosować do krajów z długiem poniżej 60 proc. PKB - powiedział.
Powtórzył też, że nie ma mowy o "zmianie standardów księgowych wykorzystywanych przez Eurostat", a elastyczność w ocenie kraju ma charakter "tymczasowy",
Nie chciał też bezpośrednio komentować informacji podawanych w Warszawie, że Donald Tusk uzgodnił w piątek z Barroso porozumienie, że koszty reformy emerytalnej nie będą wliczane do długu i deficytu publicznego.
To tylko statystyka, dług zostaje długiem
Wcześniej w wydanym komunikacie resort finansów napisał, że zawarte porozumienie "dotyczy uwzględniania kosztów reformy emerytalnej w ocenach sytuacji budżetowej i opartych o nie ewentualnych decyzji Rady ECOFIN w ramach Paktu Stabilności i Wzrostu, zarówno w jego części prewencyjnej jak i korygującej, w tym w szczególności w procedurze nadmiernego deficytu".
W komunikacie zaznaczono, że porozumienie nie odnosi się jedynie do polskiego systemu emerytalnego, ale ma charakter uniwersalny."Porozumienie to nie dotyczy jednak zmian statystycznych, a więc nie oznacza zmniejszenia wysokości długu publicznego czy wielkości niezbilansowania sytuacji budżetowej. Tym bardziej nie oznacza zmniejszenia potrzeb pożyczkowych państwa wynikających z finansowania reformy emerytalnej" - poinformował resort finansów.
W informacji podkreślono, że aktualna pozostaje potrzeba głębokich zmian w II filarze systemu emerytalnego. "Nie oznacza to także konieczności zmian statystycznych czy legislacyjnych w metodologii statystycznej i prawie polskim" - dodano.
Według MF porozumienie z KE oznacza, że zarówno Komisja Europejska jak i Rada ECOFIN "będą w ramach swoich ocen i decyzji brały pod uwagę inny charakter wydatków, i generowanych przez nie deficytów i długów, związanych z reformą emerytalną".
Zdaniem analityka Petera Montalto z banku Nomura, Polska i osiem innych krajów, które wystąpiły o zmianę metodologii liczenia długu uzyskały niewiele ze swoich pierwotnych żądań - przede wszystkim nie zmienia metodologii liczenia długu publicznego.
//sk/k ram
Dowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
PiS chce współpracy ws. emerytur. "Niech prezydent nas przyjmie"
Pierwsza dama przeciera LOT-niczy szlak do Chin
Z Warszawy do Pekinu - bez przesiadki. Polskie Linie Lotnicze LOT zainaugurowały połączenie ze stolicą Chin. Pierwszym rejsem pole... czytaj dalej »
Narodowe linie upadły, zamykają terminal
Polacy kupują więcej nowych aut na kredyt
Po raz pierwszy od IV kw. 2010 roku, w I kw. bierzącego roku banki zanotowały dodatnią dynamikę sprzedaży kredytów samochodowych -... czytaj dalej »
Chcą pomóc rodzicom w powrocie do pracy
Louis Vuitton najbardziej wartościową marką modową
Louis Vuitton została uznana za najbardziej wartościową modową markę na świecie - znalazł się na szczycie zestawienia BrandZ Top 1... czytaj dalej »
Sprzedaż mocno w dół. Polacy mniej kupowali
Zuckerberg sprzedał część akcji Facebooka, zanim cena spadła
Mark Zuckerberg sprzedał akcje Facebooka o wartości 1,13 mld dol. tego samego dnia, gdy zadebiutował na nowojorskiej giełdzie. I z... czytaj dalej »
Przepłacili za akcje Facebooka, dostaną pieniądze od banku
Bank inwestycyjny Morgan Stanley wypłaci odszkodowania tym klientom, którzy przepłacili za akcje Facebooka, bo nie zostali na czas... czytaj dalej »
Sposób na drogie paliwo? Twardsze drogi
O dobrych nawierzchniach marzą wszyscy kierowcy. Teraz wsparli ich amerykańscy naukowcy, którzy przekonują, że użycie twardszych i... czytaj dalej »







