Referendum strajkowe w kopalniach
Górnicy z kopalń największej górniczej spółki - Kompanii Węglowej - uczestniczą w czwartek od rana w zorganizowanym przez związki zawodowe referendum strajkowym. Spór dotyczy poziomu płac, utrzymania wielkości zatrudnienia i gwarancji nielikwidowania kopalń.
W ostatnich latach w podobnych głosowaniach związkowcy zawsze uzyskiwali ponad 90-procentowe poparcie. Jeżeli i tym razem blisko 61,5-tysięczna załoga poprze strajk, w poniedziałek sztab protestacyjno-strajkowy zdecyduje o dalszych działaniach: kontynuowaniu rozmów z zarządem lub rozpoczęciu protestów.
- Liczę na wysoką frekwencję i pełne poparcie ze strony załóg. Wierzę, że górnicy nie dadzą się kupić za judaszowe srebrniki - powiedział szef górniczej Solidarności Dominik Kolorz, komentując postawę zarządu firmy, który na dwa dni przed referendum ogłosił zwiększenie tegorocznego funduszu płac o ponad 57 mln zł, co daje wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 1,2 proc.
Kompania obiecała te środki załodze już w marcu; wiąże się to z naturalnym wzrostem przysługujących górnikom rozmaitych świadczeń, m.in. z tytułu tzw. Karty Górnika.
Wzajemne zarzuty
Według Kolorza, zarząd KW próbuje stosować zasadę "dziel i rządź" i manipuluje faktami. Jego zdaniem, obecna wielkość funduszu płac dla 70 proc. pracowników oznacza "niższe obniżki wynagrodzeń, a nie podwyżki". - Dla 20 proc. oznacza utrzymanie wynagrodzeń na dotychczasowym poziomie, a tylko dla 10 proc. faktyczny wzrost - uważa szef górniczej "S".
Przedstawiciele Kompanii zarzucają natomiast manipulację związkowcom. Podkreślają, że fundusz płac jest na stabilnym poziomie, nie ma planu zwolnień pracowników (redukcja wynika z odejść na emerytury), a planowana reorganizacja firmy służy wzmocnieniu jej konkurencyjności i efektywności. Rzecznik KW Zbigniew Madej zaznaczył, że sprawy związane m.in. ze strategią, organizacją firmy czy liczbą jej zakładów, są w wyłącznej gestii zarządu, a opiniować zmiany może jedynie Rada Pracowników.
Kompania, powołując się na ekspertyzy prawne, uważa, że tylko postulat płacowy mieści się w granicach sporu zbiorowego, a w związku z tym ewentualny strajk będzie nielegalny. Związkowcy odpowiadają, że o tym będzie mógł zdecydować wyłącznie sąd i nie wycofują swoich postulatów.
Wstępne wyniki referendum mają być znane w piątek, a oficjalne w poniedziałek.
ram/k
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
PiS chce współpracy ws. emerytur. "Niech prezydent nas przyjmie"
Pierwsza dama przeciera LOT-niczy szlak do Chin
Z Warszawy do Pekinu - bez przesiadki. Polskie Linie Lotnicze LOT zainaugurowały połączenie ze stolicą Chin. Pierwszym rejsem pole... czytaj dalej »
Narodowe linie upadły, zamykają terminal
Polacy kupują więcej nowych aut na kredyt
Po raz pierwszy od IV kw. 2010 roku, w I kw. bierzącego roku banki zanotowały dodatnią dynamikę sprzedaży kredytów samochodowych -... czytaj dalej »
Chcą pomóc rodzicom w powrocie do pracy
Louis Vuitton najbardziej wartościową marką modową
Louis Vuitton została uznana za najbardziej wartościową modową markę na świecie - znalazł się na szczycie zestawienia BrandZ Top 1... czytaj dalej »
Sprzedaż mocno w dół. Polacy mniej kupowali
Zuckerberg sprzedał część akcji Facebooka, zanim cena spadła
Mark Zuckerberg sprzedał akcje Facebooka o wartości 1,13 mld dol. tego samego dnia, gdy zadebiutował na nowojorskiej giełdzie. I z... czytaj dalej »
Przepłacili za akcje Facebooka, dostaną pieniądze od banku
Bank inwestycyjny Morgan Stanley wypłaci odszkodowania tym klientom, którzy przepłacili za akcje Facebooka, bo nie zostali na czas... czytaj dalej »
Sposób na drogie paliwo? Twardsze drogi
O dobrych nawierzchniach marzą wszyscy kierowcy. Teraz wsparli ich amerykańscy naukowcy, którzy przekonują, że użycie twardszych i... czytaj dalej »







