Krótka historia A2. Czyli jak rząd spuścił z tonu
Jeszcze kilka miesięcy temu minister infrastruktury i premier zapewniali, że autostrada A2 na Euro 2012 r. będzie przejezdna. Jednak im bliżej do rozpoczęcia mistrzostw, tym rządzący mają mniej pewności, czy rzeczywiście. - Nie mogę powiedzieć: na 100 proc. będzie, bo może się okazać, że nie będzie - stwierdził dziś w TVN24 minister Sławomir Nowak.
Po raz pierwszy gotowość na Euro 2012 kluczowego odcinka A2 (ze Strykowa pod Łodzią do Konotopy pod Warszawą) stanęła pod znakiem zapytania wiosną 2011 r. To właśnie wtedy prace utknęły na jednym z odcinków, budowanym przez chińskie konsorcjum Covec. Roboty stanęły, bo Chińczycy nie płacili podwykonawcom.
Do akcji wkroczyli wtedy politycy. Kontrakt z Covekiem zerwano i zdecydowano, że feralny odcinek przejmą inne firmy. Mimo, że opóźnienia w budowie były już spore, politycy zapewniali, że na Euro 2012 autostrada będzie przejezdna.
Obietnice Grabarczyka
- Przestawiłem premierowi sposób postępowania wobec chińskiego wykonawcy, jak i warianty awaryjne. Moim zadaniem jest wybudowanie tej autostrady tak, aby była przejezdna w przyszłym roku - obiecywał 6 czerwca 2011 r. w rozmowie z TVN24 ówczesny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. - Gwarantuje to pan? - dopytywała reporterka. - Tak - zapewniał minister.
Obietnice Tuska
13 czerwca 2011 r. ws. "przejezdności" A2 na Euro głos zabrał sam premier. - Autostrada będzie przejezdna, bez wykończeń i bajerów, ale będzie na czas. To jest dla nas główny cel i on jest osiągalny - przekonywał w Gdańsku.
15 czerwca 2011 r. podtrzymywał swoje stanowisko. - Będziemy zmierzali do tego, tak będzie w przypadku A2, żeby cała autostrada od zachodniej granicy do Warszawy (...) była przejezdna. Wiem, że to budzi czasami ironiczny uśmiech, ale chodzi o to, żeby ta autostrada była dostępna dla kierowców, co nie znaczy, że wszystkie elementy autostrady będą wykończone (...). Według wszystkich danych, jest możliwość powrotu do pełnej roboty latem i uzyskania tej tzw. przejezdności przed Euro 2012 - powiedział.
Znów obietnice Grabarczyka
Latem sprawa przycichła, bo na budowie Covec zastąpili nowi wykonawcy i prace ruszyły pełna parą. We wrześniu minister Grabarczyk chwalił się, że wszystko idzie zgodnie z planem. - Wróciły prace na odcinkach, które wcześniej wykonywane były przez chiński koncern Covec. Tam prace związane są jeszcze z robotami ziemnymi, ale powstają także konstrukcje mostowe i wiadukty. Jest szansa, że przed końcem sezonu budowlanego zostanie położona pierwsza warstwa masy asfaltowej. Wszystko będzie zależało od pogody - powiedział Grabarczyk dziennikarzom 9 września 2011 r. podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. - Wiem, że prace trwają 24 godziny na dobę. To jest powód do optymizmu. Wierzę, że zapewnimy przejezdność przed Euro 2012 - dodał.
Obietnice Nowaka
Po październikowych wyborach pałeczkę od Grabarczyka przejął nowy minister - Sławomir Nowak. Zaczął od gospodarskiej wizyty na placu budowy A2 (1 grudnia 2011 r.). Były rozmowy z robotnikami, poklepywanie po plecach i doglądanie, czy wszystko idzie z planem. Wykonawcy zapewniali, że idzie i że A2 na Euro 2012 będzie przejezdna.
Potem już gorzej
Ale potem było już tylko gorzej. W styczniu część ekspertów zaczęła przebąkiwać, że autostrada może i będzie przejezdna, ale nie dość, że będzie można po niej jeździć tylko powoli, to po EURO trzeba będzie zerwać część nawierzchni.
W lutym okazało się, że pod znakiem zapytania jest nawet osławiona już "przejezdność", choć 9 lutego minister Nowak uspokajał jeszcze, że resort zrobi wszystko, by przed EURO ją zapewnić.
Wreszcie wczoraj (15 lutego 2012 r.) Nowak przyznał wprost, że A2 jest zagrożona. - Ten kontrakt jest zagrożony oczywiście od samego początku, ale mamy nad nim szczególną pieczę i kontrolę - stwierdził.
Na pełną szczerość minister zdecydował się dziś (16 lutego 2012 r.) w TVN24. - Walczymy o przejezdność na A2. Robię wszystko, żeby ona była. Ja chcę być odpowiedzialny i uczciwy. Nie mogę powiedzieć: na 100 proc. będzie, bo może się okazać, że nie będzie, że coś się zdarzy, jakieś zdarzenie losowe - oświadczył.
Do rozpoczęcia EURO zostało 112 dni.
bgr//mat/mKomentarze (0)
Pozostałe informacje
PiS chce współpracy ws. emerytur. "Niech prezydent nas przyjmie"
Złoty pikuje. Przez Hiszpanię
Złoty znów staje się ofiarą strachu inwestorów o kondycję finansową innych krajów. Tym razem chodzi o Hiszpanię. Polska waluta od ... czytaj dalej »
Pierwszy raz ponad połowa Polaków oddała 1 procent
Pokażą kibicom polskie banknoty
Narodowy Bank Polski wraz z policją będzie informować kibiców, którzy przyjadą do Polski na Euro 2012, o wyglądzie naszych banknot... czytaj dalej »
Pierwsza dama przeciera LOT-niczy szlak do Chin
Narodowe linie upadły, zamykają terminal
Ze względu na bankructwo węgierskiego flagowego przewoźnika "Malev" i drastyczne spadki przychodów, jeden z trzech termi... czytaj dalej »
Polacy kupują więcej nowych aut na kredyt
Chcą pomóc rodzicom w powrocie do pracy
Ministerstwo Pracy chce ułatwić młodym rodzicom powrót na rynek pracy. Dlatego planuje uruchomić program dopłat dla pracodawców do... czytaj dalej »
Louis Vuitton najbardziej wartościową marką modową
Sprzedaż mocno w dół. Polacy mniej kupowali
Sprzedaż detaliczna w kwietniu wzrosła o 5,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2011 roku, a w ujęciu miesięcznym spadła o ... czytaj dalej »









