Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

"Jest postęp" ws. umowy gazowej

Foto: TVN24 Bez nowej umowy Polska dostanie w tym roku od Gazpromu o 1,3 mld m sześc. gazu mniej

Unijny komisarz Guenther Oettinger po zakończeniu spotkania z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem powiedział, że jest postęp w negocjacjach ws. umowy gazowej. Dodał, że liczy na wspólne stanowisko Polski i Rosji, które zapewni, że umowa będzie zgodna z prawem Unijnym.

- Jestem optymistą. Jest spora szansa na wspólne stanowisko między Polską a Rosją, uwzględniające europejskie regulacje - powiedział Oettinger w poniedziałek wieczorem, po zakończeniu trwającego około godziny spotkania z Pawlakiem.

- Wierzę, że nasi dwaj partnerzy uwzględnią regulacje europejskie. Jest szansa, by osiągnąć wspólne stanowisko - dodał.

Wicepremier Pawlak nie chciał ujawniać szczegółów negocjacji, wskazując m.in., że nie chce, by partnerzy rosyjscy o wynikach spotkania dowiadywali się z mediów. Podkreślił, że rozmowa odbyła się w "konstruktywnej atmosferze".

Gazu zabraknie w październiku

Tymczasem Ministerstwo Gospodarki ostrzega, że już pod koniec października w Polsce może zabraknąć gazu. Maciej Kaliski, dyrektor departamentu ropy i gazu w Ministerstwie Gospodarki powiedział TVN CNBC tuż przed wyjazdem do Brukseli, że jeśli w najbliższych tygodniach nie zostanie podpisana nowa umowa gazowa z Rosją, to zakłady chemiczne mogą dotknąć ograniczenia w odbiorze surowca. Ale wicepremier Waldemar Pawlak jest optymistą.

Na podstawie kontraktu gazowego zawartego w 1993 roku Polska kupuje od Gazpromu prawie 9 mld metrów sześciennych gazu rocznie, nowa umowa zakłada zwiększenie dostaw do 10,3 mld metrów sześciennych i wydłużenie tych dostaw do 2037 roku.

Dopuśćcie innych do Jamału

Komisję Europejską niepokoi proponowana umowa dotycząca dostaw gazu przez gazociąg jamalski bo zgodnie z prawem unijnym, dostęp do infrastruktury przesyłowej muszą mieć wszyscy uczestnicy rynku, a nie wybrane firmy.

Jak poinformował rzecznik komisji Joseph Hennon, Komisja chce mieć pewność, że gazociąg nie będzie wykorzystywany wyłącznie przez jedną lub dwie firmy. Obecnie gazociągiem jamalskim zarządza spółka EuRoPol Gaz, w której po 48 proc. udziałów mają Polskie Górnictwa Naftowe i Gazownictwo i Gazprom Export, zaś 4 proc. należy do Gas Tradingu.

ram/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje