tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Biegli nie wiedzą, skąd pochodzą ślady znalezionych materiałów

Do dziś nie ma ostatecznych ekspertyz wyników prac pirotechników, którzy w Smoleńsku badali wrak Tu-154M - ustalił portal tvn24.pl. Z cząstkowych informacji wynika, że policyjni biegli stwierdzili we wraku ślady materiałów mogących być wybuchowymi, ale nie potrafią do tej pory ustalić źródła ich pochodzenia. - Wiemy, że na fotelu jest czerwona plama. Wygląda jak krew. Ale jeszcze nie wiemy, czy jest to krew czy może na przykład barszcz.

To, co pirotechnicy przywieźli ze Smoleńska zostało przekazane w Polsce kolejnym biegłym i miało zostać poddane ich ocenie. Tej właśnie ekspertyzy wciąż brakuje.

Z ustaleń tvn24.pl wynika, że faktycznie policyjni pirotechnicy działający na zlecenie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie znaleźli ślady materiałów mogących być wybuchowymi we wraku "Tutki". Ale okreslenie czym dokładnie są, jaka jest ich ilość, ani pochodzenie nie została ostatecznie określona. - Biegli mają problem z określeniem źródła ich pochodzenia, ekspertyzy nadal nie są zakończone - twierdzi osoba zbliżona do wojskowego śledztwa.

Pracował CBŚ


Rozmówcy tvn24.pl posługują się opisowym przykładem: - Wiemy, że na fotelu jest czerwona plama. Wygląda jak krew. Ale jeszcze nie wiemy, czy jest to krew czy może np. barszcz.

Ślady zbierali policyjni pirotechnicy, w tym specjaliści z Centralnego Biura Śledczego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że o wynikach ich pracy nie został poinformowany Adam Maruszczak, dyrektor CBŚ. - Gdyby doszło do naprawdę przełomowych ustaleń, to byłoby u nas o tym głośno, a dyrektor by miał informacje - twierdzi jeden z oficerów, z którym rozmawialiśmy nieoficjalnie.

RMF FM podał, że prokuratura zabroniła policyjnym pirotechnikom, którzy pracowali w Smoleńsku informowania swoich przełożonych o wynikach tych prac. Potem radio podało także nieoficjalne ustalenia, jakoby policyjni eksperci w swojej ekspertyzie nie stwierdzili, by doszło do wybuchu ani aktu terrorystycznego na pokładzie Tu-154M.

Skąd ślady?

Według osób zbliżonych do smoleńskiego śledztwa istnieje kilka hipotez tłumaczących pochodzenie śladów. - Wrak nie był pilnowany, mógł je ktoś nanieść. Jednak niepokojące jest to, że specjalne urządzenia wykryły nagromadzenie śladów w środkowej cześci wraku Tu 154 M 101 - twierdzi jeden z rozmówców tvn24.pl.

Inny dodaje: - Trotyl to substancja, która zostawia po sobie ślady. Być może był tylko elementem jakiejś mieszanki. Ale tylko eksperci w laboratorium mogą określić czy ślady zostały po wybuchu, czy są to naniesione drobiny materiału wybuchowego.

"Rzeczpospolita" ujawniła

Wtorkowa "Rzeczpospolita", która pierwsza pisała o sprawie ujawnia, że pirotechnicy wrócili do Smoleńska, gdyż mieli wątpliwości, co do rosyjskiej ekspertyzy pirotechnicznej. Ich zdaniem nie spełniała ona wymogów proceduralnych, dlatego odmówili podpisania "ostatecznej opinii o przyczynach zgonu bez dokładnego przebadania wraku". Utrzymywali też, że Polacy poprzednio dysponowali niewystarczającą liczbą próbek do wykluczenia obecności materiałów wybuchowych - czytamy w "Rz".

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
michael1
michael1

dla mnie to śmierdzi zamachem od strony Rosji bo to głównie Rosia zamazuje ślady przed Polską żeby polska nie wykryła śladu zamachu bo to był zamach

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      Nerwowe chwile Legii. "Gra szła o duże pieniądze"

      Legia Warszawa czwartkowym zwycięstwem 3:2 z Zorią Ługańsk zapewniła sobie udział w fazie grupowej Ligi Europy. Gospodarze zafundowali kibicom sporą dawkę emocji, o awans drżeli do ostatnich chwil. - Wyszło nasze doświadczenie, które zebraliśmy już w poprzednich starciach na arenie europejskiej - powiedział po meczu Michał Kucharczyk. zobacz więcej »

      Ustawa frankowa do zmiany. Inaczej banki będą walczyć o gigantyczne odszkodowania

      Ustawa dot. kredytów walutowych w obecnym kształcie spowodowałoby ogromne straty banków, dlatego ich zagraniczni akcjonariusze zapewne będą korzystać ze wszystkich środków prawnych, w tym arbitrażu - ocenia radca prawny w kancelarii Linklaters Anna Cudna–Wagner. zobacz więcej »

      INFORMACJE BIZNESOWE »

      Powstanie bat na "białe kołnierzyki". Prawie połowa gangów "zarabia" na przestępstwach gospodarczych

      Powstanie bat na "białe kołnierzyki". Prawie połowa gangów "zarabia" na przestępstwach gospodarczych

      Szefowie 13 instytucji, w tym Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej i szef KNF, wejdą w skład zespołu, który ma koordynować rządowy program przeciwdziałania i zwalczania przestępczości gospodarczej - zakłada projekt zarządzenia premiera, do którego dotarła PAP. czytaj dalej »

      WYDARZENIA ZE ŚWIATA »

      Cipras odszedł, Cipras wróci? Jego partia prowadzi w sondażu

      Cipras odszedł, Cipras wróci? Jego partia prowadzi w sondażu

      Z pierwszego wiarygodnego sondażu opublikowanego w Grecji po ubiegłotygodniowej dymisji premiera Aleksisa Ciprasa wynika, że przed oczekiwanymi wrześniowymi wyborami jego lewicowa Syriza ma przewagę nad będącą w opozycji konserwatywną Nową Demokracją. czytaj dalej »

      WIADOMOŚCI SPORTOWE »

      Cień Rosjanki Anny Cziczerowej, która oddaje skok wzwyż na Mistrzostwach Świata w Pekinie. (Diego Azubel/EPA) czytaj dalej »