Ryszard Cebula









Pracę w mediach rozpoczął tuż po studiach w 1990 roku w Radiu RMF FM. Do TVN trafił w 2002 roku, gdzie przez 8 lat prowadził program UWAGA przygotowując jednocześnie reportaże interwencyjne. Obecnie prowadzi i przygotowuje magazyn "Prosto z Polski".

Redakcja informuje, że nie odsyła materiałów nadesłanych przez widzów
Obraz świata
Przedświąteczna gorączka
Święta już za kilka dni, więc ruszamy na ostatnie... 

Osuwiskowa niemoc
23.03| Od ponad pół roku wójt Uniejowic na Dolnym... 

Polka, która dała innemu człowiekowi twarz
Praktycznie nie miała całej środkowej części twarzy,... 

Czyj był trzeci kieliszek? Awans w straży miejskiej
16.12| Awans jako forma kary dla niesfornego... 

Najpierw zwyzywał pacjenta, teraz pozwał do sądu
03.01 | Wizyta u lekarza orzekającego w ZUS-ie... 

Telewidzowie mogą się skontaktować z redakcją:

 

Burmistrz z zarzutami jazdy po pijaku wrócił do pracy

TVN24
Poniedziałek, 8 lutego

Pod koniec ubiegłego roku burmistrz Łaskarzewa niedaleko Garwolina (mazowieckie) spowodował wypadek prowadząc samochód pod wpływem alkoholu. Tak twierdzi prokuratura. Śledczy dodają, że rozbił auto, w którym siedziała dwójka małych dzieci i pobił policjantów. Po dwóch miesiącach odpoczynku gospodarz miasta wrócił do pracy. I nie widzi w tym nic złego.
Do pracy wrócił, jak by nic się nie stało. Waldemar L. ma prokuratorskie zarzuty: spowodowanie kolizji drogowej prowadząc po alkoholu i znieważenie oraz pobicie policjantów.

- Moje samopoczucie jest dobre, było - mówi. Zapytany o zarzuty, milknie. - Postępowanie jest w toku i nie będę udzielał w tej sprawie żadnego wywiadu - ucina.
      Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Jest to kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości, znieważenie funkcjonariuszy, naruszenie ich nietykalności cielesnej jak również utrudnianie czynności służbowych.      
Leszek Wielgosz z garwolińskiej policji


Nie pierwszy raz

Jak mówi Zdzisław Dębek, radny rady miejskiej w Łaskarzewie, nie pierwszy raz burmistrz sięgnął po alkohol. - Na jednej z sesji rady miasta był w takim stanie, że nie mogliśmy wysłuchać jego wypowiedzi. Czym więcej krzyczy na sesji, tym bardziej jest pijany. A to jest nagminne.

Tak jak obrażanie ludzi, co dowiódł w stosunku do policjantów, mówi świadek wypadku Marian Jóźwicki. - Jednego policjanta uderzył, że czapka mu spadła. Drugiego brał za gardło, ale ten się szybko obronił.

Ostatnia kadencja... prawa

Funkcjonariuszom miał grozić. - Policjantowi, który prowadził akcję wykrzyczał: zwalniam cię, już tu nie pracujesz, koniec z tobą - relacjonuje Dębek. Policjant został przeniesiony. - To nie jest związane ze sprawą - stwierdza Leszek Wielgosz z garwolińskiej policji. Dlaczego jednak funkcjonariusz został przeniesiony, nie tłumaczy.

Innego zdania jest radny: - Nie liczy się z nikim, ktokolwiek stara się mu przeciwstawić, potrafi taką osobę do końca zniszczyć.

Burmistrz do dymisji podawać się nie zamierza. Do momentu zapadnięcia prawomocnego wyroku, rada miejska i wojewoda nic nie mogą zrobić.

sm//mat
Powiadom znajomego
Dodaj do:
Burmistrz z zarzutami jazdy po pijaku wrócił do pracyhttp://www.tvn24.pl/9345,1,prosto_z_polski.html
Podyskutuj (1)
11.02.2010 | ~komuszekza komuny
nie mozliwe
Stał dwa tygodnie i zniknął. Służby nie interweniowały

Stał dwa tygodnie i zniknął. Służby nie interweniowały

Niedziela, 15 stycznia
Przez dwa tygodnie szary hyundai stał na pasie awaryjnym trasy ekspresowej S8 biegnącej przez Warszawę. Był nieoznakowany i nieoświetlony ale ani według policji, ani straży miejskiej samochód nie stanowił zagrożenia dla ruchu. Niedawno auto zniknęło. Jednak jak dowiedział się reporter TVN24, to nie żadna z wymienionych służb go odholowała. Według operatora drogi auto nigdy nie powinno się tam znaleźć.
  czytaj dalej »
Luksusowy "pojazd rozpoznawczy" komendanta

Luksusowy "pojazd rozpoznawczy" komendanta

Niedziela, 15 stycznia
Kosztował prawie 200 tys. zł, ma napęd na cztery koła i bagażnik, który pomieści zaledwie dwa węże gaśnicze. To częściowy opis nowego "wozu strażackiego", a dokładniej "specjalnego pojazdu rozpoznawczego" zakupionego przez podoficerską szkołę Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy dla jej komendanta Marka Misia. Sam komendant nie widzi nic złego w zakupie pojazdu, bo - jak twierdzi - ma on służbowe przeznaczenie.
  czytaj dalej »
 
"Dali nadzieję, teraz odbierają"

"Dali nadzieję, teraz odbierają"

Niedziela, 18 grudnia
W marcu w Warszawie powstał pierwszy specjalny ośrodek terapeutyczny dla dzieci niepełnosprawnych. Dla wielu rodziców był on szansą na normalne życie, a dla ich pociech na dobry rozwój. Jednak po zaledwie 10 miesiącach władze placówkę likwidują. Dlaczego? - Bo zmieniła się ustawa - tłumaczą urzędnicy. A rodzice nie potrafią tego zrozumieć i są załamani. "Dali nam nadzieję, a teraz ją odbierają", "Czuję się jakby podcięli mi skrzydła" - żalą się.
  czytaj dalej »
 
Pożar za pożarem. Mieszkańcy mają dość

Pożar za pożarem. Mieszkańcy mają dość

Niedziela, 18 grudnia
Na warszawskiej Pradze doszło do serii niepokojących pożarów. Paliło się 20 kamienic i dziwnym trafem tylko tam, gdzie doszło do reprywatyzacji domów. Wygląda to tak jakby ktoś chciał się pozbyć lokatorów zajmujących prywatne - obecnie - kamienice. Hipotezy takiej nie wyklucza nawet policja. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że zima za pasem a wielu ludzi - ofiar pożarów - nie ma prądu, gazu ani centralnego ogrzewania.
  czytaj dalej »
Czyj był trzeci kieliszek? Awans w straży miejskiej

Czyj był trzeci kieliszek? Awans w straży miejskiej

Piątek, 16 grudnia
Awans jako forma kary dla niesfornego pracownika? Burmistrz Lęborka mianował komendantem straży miejskiej funkcjonariusza, za którym ciągnie się sprawa tajemniczej alkoholowej libacji.
  czytaj dalej »
 
Białaczka po urodzeniu dziecka. "To był szok"

Białaczka po urodzeniu dziecka. "To był szok"

Piątek, 8 grudnia
O tym, że choruje na ostrą białaczkę szpikową dowiedziała się 6 tygodni po urodzeniu drugiego synka. Najpiękniejszy czas w życiu kobiety, w jej przypadku stał się koszmarem. Radość z narodzin przesłoniła choroba nowotworowa. Chłopcy zostali pod opieką taty, pani Wiesława walczy o życie w Klinice Hematologii i Transplantologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Jest już po dwóch chemioterapiach i wciąż szuka dawcy szpiku kostnego.
  czytaj dalej »
 
Śmieci w dołach. "Wypierniczyli, bo się przesiać nie chciało"

Śmieci w dołach. "Wypierniczyli, bo się przesiać nie chciało"

Piątek, 6 grudnia
Miała być najnowocześniejsza na wschód od Wisły sortownia śmieci, a jest śmietnisko i zakopywanie odpadów w ziemi. W Studziankach na Podlasiu wciąż trwa budowa zakładu, choć udowodniono, że już złamano tam prawo. Śmieci - zamiast utylizować - wrzucano do dołów bez żadnych osłon chroniących przed skażeniem. A wszystko to w sąsiedztwie Puszczy Knyszyńskiej i obszarów chronionych programem Natura 2000.
  czytaj dalej »
 
Samowola po góralsku. Syn burmistrza buduje

Samowola po góralsku. Syn burmistrza buduje

Piątek, 2 grudnia
Syn burmistrza Zakopanego kupił na niezwykle atrakcyjnym terenie stary drewniany domek. W tajemniczych okolicznościach budynek spłonął, a właściciel postanowił odbudować go w "nieco" zmienionej formie. Betonowy kolos nie przypomina zakopiańskiej architektury, jest więc niezgodny z prawem. Ale rośnie w oczach, a nadzór budowlany rozkłada ręce.
  czytaj dalej »
 
Zdali egzaminy, dyplomów nie dostali. "To skandal"

Zdali egzaminy, dyplomów nie dostali. "To skandal"

Piątek, 2 grudnia
- Proszę wziąć numer konta i dać tytuł: "Zadośćuczynienie za świństwa wyrządzone Wyższej Szkole Menedżerskiej w Legnicy, która jest sprawiedliwą uczelnią (...) I wpłacam niniejszym 600 tys. złotych - uniżony sługa (…) Maciej Wowk" - usłyszał od prorektora uczelni pan Maciej, który wraz z innymi studentami nie może doprosić się o swój dyplom licencjacki. Podejrzewają oni, że uczelnia blokuje ich wydanie, ponieważ kontynuują studia w innej szkole. Władze Szkoły odpierają zarzuty i twierdzą, że winni są sami studenci, którzy nie spełnili "podstawowych obowiązków". Jakich? Nie chcą ujawnić.
  czytaj dalej »
 
1 2 3 4 5 ... 
 
żądam przywrócenia magazynu "Prosto z polski" świat według ...
... Jacka jest do bani jeśli nie to przestaję oglądać TVN24
20.12.2011 | ~maniek
(3)
Prosto z Polski jedyny nr prowadzący i ciekawe sprawy.. ...
(2)
To co Nadleśnictwo wyprawia w Janowie woła o pomstę do ...
(10)
Wstrząsnął mnie ten materiał i wyznanie zony z Lublina. ...
(36)
Jestem zbulwersowany sposobem przedstawienia sprawy przez ...
(3)
WITAM ja też się pytam gdzie jest mój ulubiony ...
(2)
A ja się pytam, gdzie jest pan Ryszard Cebula? czy to ...
(1)