 Ryszard Cebula  Pracę w mediach rozpoczął tuż po studiach w 1990 roku w Radiu RMF FM. Do TVN trafił w 2002 roku, gdzie przez 8 lat prowadził program UWAGA przygotowując jednocześnie reportaże interwencyjne. Obecnie prowadzi i przygotowuje magazyn "Prosto z Polski".
Redakcja informuje, że nie odsyła materiałów nadesłanych przez widzów Telewidzowie mogą się skontaktować z redakcją:   | | Ćpają i biją. W szkole.Wtorek, 17 listopada
Czym na tle innych szkół wyróżnia się gimnazjum numer 3 w Ciechanowie? Zdaniem części rodziców i jego uczniów, na szkolnych korytarzach panuje terror, a na dodatek uczniowie handlują i odurzają się nasionami bielunia dziędzierzawy. Zdaniem dyrektorki gimnazjum, żadnych poważnych problemów w szkole nie ma. Pytana co się dzieje w ciechanowskiej szkole, nauczycielka odpowiada: - Dzieje się to, co w innych szkołach.
Biją młodszych
Innego zdania są rodzice: - Młodzież jest bardzo agresywna i wydaje mi się, że nikt nad tym nie panuje. Dzieci są zaczepiane i od nich chce się pieniędzy. Moje dziecko zostało pobite - mówi anonimowo jedna z matek. Anonimowo, bo nie chce, żeby jej córka miała jeszcze większe kłopoty.
Pobicia, wymuszenia i straszenie najmłodszych uczniów są - zdaniem rodziców - na porządku dziennym. - Dziecko nawet nie chciało chodzić do szkoły, takie sytuacje zaistniały - dodaje pani Barbara, matka gimnazjalisty. Kobieta twierdzi, że syn boi się brać do szkoły większe pieniądze, żeby ich nie stracić.
I jedzą bieluń
Sprawą przemocy w gimnazjum zajął się Tygodnik Ciechanowski. Podczas dziennikarskiego śledztwa na jaw wyszła inna sprawa. - Okazało się, że uczniowie zażywają rodzaj bardzo silnej trucizny występującej pod nazwą bieluń dziędzierzawa - mówi redaktor Wiesław Hagedorny.
Bieluń to dość częsta roślina, ale niewiele osób wie o jej właściwościach. Jej nasiona - spożywane w niewielkich ilościach - powodują halucynacje. W większych - śmierć. - To jest podobnie jak z muchomorem, podobnie jak z grzybami wszelkiego rodzaju... że można odlecieć ale już nie wrócić... - tłumaczy psychoterapeuta Robert Rutkowski. Zdaniem rodziców, działkę bielunia można kupić na szkolnym korytarzu. Ponoć za 20-30 złotych.
O tym, że bieluń jest trujący mieszkańcy Ciechanowa mogli przekonać się już kilka razy. Uczniowie gimnazjum numer trzy już trzykrotnie byli notowani przez policję za spożywanie jego nasion. Jedna z uczennic zatruła się bardzo poważnie.
Dyrekcja się wypiera
Dyrektorka gimnazjum twierdzi że wszystko jest w porządku. Bielunia nie rozpoznaje ani na zdjęciach, ani po nasionach. Naciskana przez dziennikarza "Prosto z Polski" zdradza, że w szkole były dwa przypadki zatrucia bieluniem. I jeden przypadek uczennicy gimnazjum, która zatruła się poza budynkiem szkolnym. Jednocześnie zaprzecza, iż ktoś bieluń w szkole rozprowadza. - U nas się nie handluje, przepraszam bardzo, my wiemy co to jest po przypadku kiedy uczennica nasza źle się poczuła... Sprawdziliśmy w internecie - mówi nauczycielka.
Rodzice zarzucają dyrektorce, że zamiata sprawę narkotyków i pobić pod dywan. - Nie zgodzę się z tym, że traktujemy sprawę, jakby w ogóle jej nie było - natychmiast włączony jest wychowawca, rodzic, pedagog - odpiera zarzuty dyrektor szkoły.
Problem bielunia w szkole ponoć został rozwiązany "na godzinach wychowawczych". Ale problem ten jest rzeczywiście poważny. Jak twierdzi Robert Rutkowski, od bielunia ciężko się uzależnić, bo eksperymentów z nim można po prostu nie przeżyć.
Dyrekcja zapowiedziała, że zrobi zebranie wszystkich rodziców. Sprawą zajmuje się też już policja. A rodzice chcą przenosić swoje dzieci do innych szkół.
kaw, jr//kdjĆpają i biją. W szkole.http://www.tvn24.pl/8441,1,prosto_z_polski.html 22.01.2011 | ~anonimNaiwniA wy wierzycie w takie głupoty , chodzę do tej szkoły ... Niedziela, 15 stycznia Przez dwa tygodnie szary hyundai stał na pasie awaryjnym trasy ekspresowej S8 biegnącej przez Warszawę. Był nieoznakowany i nieoświetlony ale ani według policji, ani straży miejskiej samochód nie stanowił zagrożenia dla ruchu. Niedawno auto zniknęło. Jednak jak dowiedział się reporter TVN24, to nie żadna z wymienionych służb go odholowała. Według operatora drogi auto nigdy nie powinno się tam znaleźć. czytaj dalej »Niedziela, 15 stycznia Kosztował prawie 200 tys. zł, ma napęd na cztery koła i bagażnik, który pomieści zaledwie dwa węże gaśnicze. To częściowy opis nowego "wozu strażackiego", a dokładniej "specjalnego pojazdu rozpoznawczego" zakupionego przez podoficerską szkołę Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy dla jej komendanta Marka Misia. Sam komendant nie widzi nic złego w zakupie pojazdu, bo - jak twierdzi - ma on służbowe przeznaczenie. czytaj dalej » Niedziela, 18 grudnia W marcu w Warszawie powstał pierwszy specjalny ośrodek terapeutyczny dla dzieci niepełnosprawnych. Dla wielu rodziców był on szansą na normalne życie, a dla ich pociech na dobry rozwój. Jednak po zaledwie 10 miesiącach władze placówkę likwidują. Dlaczego? - Bo zmieniła się ustawa - tłumaczą urzędnicy. A rodzice nie potrafią tego zrozumieć i są załamani. "Dali nam nadzieję, a teraz ją odbierają", "Czuję się jakby podcięli mi skrzydła" - żalą się. czytaj dalej » Niedziela, 18 grudnia Na warszawskiej Pradze doszło do serii niepokojących pożarów. Paliło się 20 kamienic i dziwnym trafem tylko tam, gdzie doszło do reprywatyzacji domów. Wygląda to tak jakby ktoś chciał się pozbyć lokatorów zajmujących prywatne - obecnie - kamienice. Hipotezy takiej nie wyklucza nawet policja. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że zima za pasem a wielu ludzi - ofiar pożarów - nie ma prądu, gazu ani centralnego ogrzewania. czytaj dalej »Piątek, 16 grudnia Awans jako forma kary dla niesfornego pracownika? Burmistrz Lęborka mianował komendantem straży miejskiej funkcjonariusza, za którym ciągnie się sprawa tajemniczej alkoholowej libacji. czytaj dalej » Piątek, 8 grudnia O tym, że choruje na ostrą białaczkę szpikową dowiedziała się 6 tygodni po urodzeniu drugiego synka. Najpiękniejszy czas w życiu kobiety, w jej przypadku stał się koszmarem. Radość z narodzin przesłoniła choroba nowotworowa. Chłopcy zostali pod opieką taty, pani Wiesława walczy o życie w Klinice Hematologii i Transplantologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Jest już po dwóch chemioterapiach i wciąż szuka dawcy szpiku kostnego. czytaj dalej » Piątek, 6 grudnia Miała być najnowocześniejsza na wschód od Wisły sortownia śmieci, a jest śmietnisko i zakopywanie odpadów w ziemi. W Studziankach na Podlasiu wciąż trwa budowa zakładu, choć udowodniono, że już złamano tam prawo. Śmieci - zamiast utylizować - wrzucano do dołów bez żadnych osłon chroniących przed skażeniem. A wszystko to w sąsiedztwie Puszczy Knyszyńskiej i obszarów chronionych programem Natura 2000. czytaj dalej » Piątek, 2 grudnia Syn burmistrza Zakopanego kupił na niezwykle atrakcyjnym terenie stary drewniany domek. W tajemniczych okolicznościach budynek spłonął, a właściciel postanowił odbudować go w "nieco" zmienionej formie. Betonowy kolos nie przypomina zakopiańskiej architektury, jest więc niezgodny z prawem. Ale rośnie w oczach, a nadzór budowlany rozkłada ręce. czytaj dalej » Piątek, 2 grudnia - Proszę wziąć numer konta i dać tytuł: "Zadośćuczynienie za świństwa wyrządzone Wyższej Szkole Menedżerskiej w Legnicy, która jest sprawiedliwą uczelnią (...) I wpłacam niniejszym 600 tys. złotych - uniżony sługa (…) Maciej Wowk" - usłyszał od prorektora uczelni pan Maciej, który wraz z innymi studentami nie może doprosić się o swój dyplom licencjacki. Podejrzewają oni, że uczelnia blokuje ich wydanie, ponieważ kontynuują studia w innej szkole. Władze Szkoły odpierają zarzuty i twierdzą, że winni są sami studenci, którzy nie spełnili "podstawowych obowiązków". Jakich? Nie chcą ujawnić. czytaj dalej » | |  (3)  (2)  (6)  (10)  (36)  (3)  (2)  (1) |