Ryszard Cebula









Pracę w mediach rozpoczął tuż po studiach w 1990 roku w Radiu RMF FM. Do TVN trafił w 2002 roku, gdzie przez 8 lat prowadził program UWAGA przygotowując jednocześnie reportaże interwencyjne. Obecnie prowadzi i przygotowuje magazyn "Prosto z Polski".

Redakcja informuje, że nie odsyła materiałów nadesłanych przez widzów
Obraz świata
Najpierw zwyzywał pacjenta, teraz pozwał do sądu
03.01 | Wizyta u lekarza orzekającego w ZUS-ie... 

Strażacy ratują nie tylko ludzi, ale i zwierzęta
Z zalanych terenów ratowani są nie tylko ludzie, pomocy... 

Blokowe referendum
Jak sąsiad z sąsiadem, czyli lekcja demokracji po... 

Kibole na meczu dziecięcej ligi
06.10| Kilkudziesięciu kiboli Legii doprowadziło do... 

Strażnik więzienny kozłem ofiarnym prokuratury?
03.01 | W kwietniu 2008 roku w areszcie w Białymstoku... 

Telewidzowie mogą się skontaktować z redakcją:

 

Dyspozytorka sprawdzała trzeźwość. Pacjent zmarł

TVN24
Poniedziałek, 16 listopada

Kilkaset metrów od szpitala w Tarnobrzegu na ulicy znaleziono mężczyznę. Przypadkowe osoby podjęły reanimację i zadzwoniły na pogotowie z prośbą o jak najszybszy przyjazd karetki. Dyspozytorka przed wysłaniem ratowników zawiadomiła jednak policję, bo chciała się upewnić, czy nieprzytomny mężczyzna nie jest pijany. Nie był. Nie udało się go jednak odratować. Sprawę bada prokuratura.
Wezwanie do leżącego na ulicy 48-letniego mężczyzny nadeszło z tarnobrzeskiego Placu Czerwonego. To kilkaset kilkaset metrów od szpitala. Telefon od przechodniów odebrała doświadczona dyspozytorka. Kobieta nie wysłała jednak karetki, lecz zawiadomiła najpierw patrol policji. Miał sprawdzić, czy nieprzytomny pan Wiesław jest pijany, czy nie. Po dziesięciu minutach przyszła odpowiedź: karetka jest potrzebna - mężczyzna jest nieprzytomny i nie jest pijany.

- Miała wątpliwości, czy do tego człowieka jest potrzebny akurat tak szybki dojazd, czy może być po ostatecznym wykluczeniu czyli sprawdzeniu przez służby, z którymi współpracujemy – mówi Bogdan Krzewski, szef oddziału ratunkowego tarnobrzeskiego szpitala.

"Nie czujemy się z tym dobrze"

Pogotowie tłumaczy, że ogromna część wezwań do ludzi leżących na ulicy to wezwania do pijanych. Karetka przybyła na miejsce w 1,5 minuty po telefonie policjantów. Dla pana Wiesława jednak za późno. Mężczyzna zmarł. - To jest sytuacja tak incydentalna, tak jednostkowa. Nie czujemy się z tym dobrze – mówi dyrektor oddziału ratunkowego, który tłumaczy, że pogotowie jeździ do każdego przypadku.

Sprawa trafiła do prokuratury. Ta ma ustalić rzeczywisty przebieg zdarzeń.

tka/tr
Powiadom znajomego
Dodaj do:
Dyspozytorka sprawdzała trzeźwość. Pacjent zmarłhttp://www.tvn24.pl/8418,1,prosto_z_polski.html
Podyskutuj brak komentarzy
Stał dwa tygodnie i zniknął. Służby nie interweniowały

Stał dwa tygodnie i zniknął. Służby nie interweniowały

Niedziela, 15 stycznia
Przez dwa tygodnie szary hyundai stał na pasie awaryjnym trasy ekspresowej S8 biegnącej przez Warszawę. Był nieoznakowany i nieoświetlony ale ani według policji, ani straży miejskiej samochód nie stanowił zagrożenia dla ruchu. Niedawno auto zniknęło. Jednak jak dowiedział się reporter TVN24, to nie żadna z wymienionych służb go odholowała. Według operatora drogi auto nigdy nie powinno się tam znaleźć.
  czytaj dalej »
Luksusowy "pojazd rozpoznawczy" komendanta

Luksusowy "pojazd rozpoznawczy" komendanta

Niedziela, 15 stycznia
Kosztował prawie 200 tys. zł, ma napęd na cztery koła i bagażnik, który pomieści zaledwie dwa węże gaśnicze. To częściowy opis nowego "wozu strażackiego", a dokładniej "specjalnego pojazdu rozpoznawczego" zakupionego przez podoficerską szkołę Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy dla jej komendanta Marka Misia. Sam komendant nie widzi nic złego w zakupie pojazdu, bo - jak twierdzi - ma on służbowe przeznaczenie.
  czytaj dalej »
 
"Dali nadzieję, teraz odbierają"

"Dali nadzieję, teraz odbierają"

Niedziela, 18 grudnia
W marcu w Warszawie powstał pierwszy specjalny ośrodek terapeutyczny dla dzieci niepełnosprawnych. Dla wielu rodziców był on szansą na normalne życie, a dla ich pociech na dobry rozwój. Jednak po zaledwie 10 miesiącach władze placówkę likwidują. Dlaczego? - Bo zmieniła się ustawa - tłumaczą urzędnicy. A rodzice nie potrafią tego zrozumieć i są załamani. "Dali nam nadzieję, a teraz ją odbierają", "Czuję się jakby podcięli mi skrzydła" - żalą się.
  czytaj dalej »
 
Pożar za pożarem. Mieszkańcy mają dość

Pożar za pożarem. Mieszkańcy mają dość

Niedziela, 18 grudnia
Na warszawskiej Pradze doszło do serii niepokojących pożarów. Paliło się 20 kamienic i dziwnym trafem tylko tam, gdzie doszło do reprywatyzacji domów. Wygląda to tak jakby ktoś chciał się pozbyć lokatorów zajmujących prywatne - obecnie - kamienice. Hipotezy takiej nie wyklucza nawet policja. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że zima za pasem a wielu ludzi - ofiar pożarów - nie ma prądu, gazu ani centralnego ogrzewania.
  czytaj dalej »
Czyj był trzeci kieliszek? Awans w straży miejskiej

Czyj był trzeci kieliszek? Awans w straży miejskiej

Piątek, 16 grudnia
Awans jako forma kary dla niesfornego pracownika? Burmistrz Lęborka mianował komendantem straży miejskiej funkcjonariusza, za którym ciągnie się sprawa tajemniczej alkoholowej libacji.
  czytaj dalej »
 
Białaczka po urodzeniu dziecka. "To był szok"

Białaczka po urodzeniu dziecka. "To był szok"

Piątek, 8 grudnia
O tym, że choruje na ostrą białaczkę szpikową dowiedziała się 6 tygodni po urodzeniu drugiego synka. Najpiękniejszy czas w życiu kobiety, w jej przypadku stał się koszmarem. Radość z narodzin przesłoniła choroba nowotworowa. Chłopcy zostali pod opieką taty, pani Wiesława walczy o życie w Klinice Hematologii i Transplantologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Jest już po dwóch chemioterapiach i wciąż szuka dawcy szpiku kostnego.
  czytaj dalej »
 
Śmieci w dołach. "Wypierniczyli, bo się przesiać nie chciało"

Śmieci w dołach. "Wypierniczyli, bo się przesiać nie chciało"

Piątek, 6 grudnia
Miała być najnowocześniejsza na wschód od Wisły sortownia śmieci, a jest śmietnisko i zakopywanie odpadów w ziemi. W Studziankach na Podlasiu wciąż trwa budowa zakładu, choć udowodniono, że już złamano tam prawo. Śmieci - zamiast utylizować - wrzucano do dołów bez żadnych osłon chroniących przed skażeniem. A wszystko to w sąsiedztwie Puszczy Knyszyńskiej i obszarów chronionych programem Natura 2000.
  czytaj dalej »
 
Samowola po góralsku. Syn burmistrza buduje

Samowola po góralsku. Syn burmistrza buduje

Piątek, 2 grudnia
Syn burmistrza Zakopanego kupił na niezwykle atrakcyjnym terenie stary drewniany domek. W tajemniczych okolicznościach budynek spłonął, a właściciel postanowił odbudować go w "nieco" zmienionej formie. Betonowy kolos nie przypomina zakopiańskiej architektury, jest więc niezgodny z prawem. Ale rośnie w oczach, a nadzór budowlany rozkłada ręce.
  czytaj dalej »
 
Zdali egzaminy, dyplomów nie dostali. "To skandal"

Zdali egzaminy, dyplomów nie dostali. "To skandal"

Piątek, 2 grudnia
- Proszę wziąć numer konta i dać tytuł: "Zadośćuczynienie za świństwa wyrządzone Wyższej Szkole Menedżerskiej w Legnicy, która jest sprawiedliwą uczelnią (...) I wpłacam niniejszym 600 tys. złotych - uniżony sługa (…) Maciej Wowk" - usłyszał od prorektora uczelni pan Maciej, który wraz z innymi studentami nie może doprosić się o swój dyplom licencjacki. Podejrzewają oni, że uczelnia blokuje ich wydanie, ponieważ kontynuują studia w innej szkole. Władze Szkoły odpierają zarzuty i twierdzą, że winni są sami studenci, którzy nie spełnili "podstawowych obowiązków". Jakich? Nie chcą ujawnić.
  czytaj dalej »
 
1 2 3 4 5 ... 
 
żądam przywrócenia magazynu "Prosto z polski" świat według ...
... Jacka jest do bani jeśli nie to przestaję oglądać TVN24
20.12.2011 | ~maniek
(3)
Prosto z Polski jedyny nr prowadzący i ciekawe sprawy.. ...
(2)
To co Nadleśnictwo wyprawia w Janowie woła o pomstę do ...
(10)
Wstrząsnął mnie ten materiał i wyznanie zony z Lublina. ...
(36)
Jestem zbulwersowany sposobem przedstawienia sprawy przez ...
(3)
WITAM ja też się pytam gdzie jest mój ulubiony ...
(2)
A ja się pytam, gdzie jest pan Ryszard Cebula? czy to ...
(1)