 Ryszard Cebula  Pracę w mediach rozpoczął tuż po studiach w 1990 roku w Radiu RMF FM. Do TVN trafił w 2002 roku, gdzie przez 8 lat prowadził program UWAGA przygotowując jednocześnie reportaże interwencyjne. Obecnie prowadzi i przygotowuje magazyn "Prosto z Polski".
Redakcja informuje, że nie odsyła materiałów nadesłanych przez widzów Telewidzowie mogą się skontaktować z redakcją:   | | Matka: może przykuć się do kaloryfera, jak NFZ nie zapłaciPiątek, 6 listopada
NFZ zakręcił kurek i od października niepełnosprawne dzieci nie są rehabilitowane w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Urzędnicy mówią, że trzeba było rozsądniej wydawać pieniądze. A rodzice pytają: gdzie rozsądek, skoro nasze dzieci powinny systematycznie ćwiczyć? Niepełnosprawne dzieci rehabilitowane dotąd w Centrum Zdrowia Matki Polki zostały pozbawione ćwiczeń i terapii, bo pieniądze z tegorocznego kontraktu skończyły się już w październiku. Taką informację na platformę Kontakt TVN24 dostaliśmy od ojca niepełnosprawnej dziewczynki.
W Centrum nie brakuje ani miejsca, ani rehabilitantów. Basen i sale do ćwiczeń świecą pustkami, a rodzice odsyłani są ze szpitala z kwitkiem. - Dlaczego naszym dzieciom odbiera się szanse powrotu do normalności? – pyta Dagmara Kujawiak. Jej Zuzia ma teraz trzy i pół roku. W wieku ośmiu miesięcy miała wylew i jest lewostronnie sparaliżowana. Gdyby nie regularne ćwiczenia, dziewczynka pewnie teraz nie potrafiłaby chodzić. Ale dwumiesięczna przerwa w rehabilitacji to dla dzieci takich jak Zuzia krok w tył.
O szczęściu mogą mówić ci, których dzieciom zabiegi wyznaczono wcześniej. Nie zostały odwołane, gdy w październiku NFZ zakręcił kurek. Rodzice pozostałych dzieci muszą uzbroić się w cierpliwość i czekać. Nie mają jednak, jak mówią, żadnych gwarancji, że od stycznia rehabilitacja będzie przywrócona.
Pieniędzy nie ma. Jest kryzys
Do tej pory zakład i mógł liczyć na dodatkowe pieniądze, które NFZ płacił za tzw. nadwykonania. Ale w tym roku już nie zapłaci. Powód? Standardowy: kryzys. - To jest efekt tego, że w roku 2010 będzie o półtora miliarda mniej w kasie NFZ – wyjaśnia Beata Aszkielaniec z łódzkiego oddziału NFZ. Ponadto, zdaniem urzędników, pieniądze należy wydawać „rozsądnie”, a rozsądku w Centrum zabrakło. – Świadczeniodawca, w tym wypadku dyrektor szpitala czy kierownik kliniki, wie, jakimi pieniędzmi dysponuje i wie, jak powinien nimi rządzić – ucina Aszkielaniec.
Kierownik kliniki przekonuje, że rządzi tak, żeby byli zadowoleni jego pacjenci. Do listopada dziennie przeprowadzano tu prawie pół tysiąca zabiegów i nigdy żadnemu dziecku nie odmawiał.
Co robić z za krótką kołdrą?
- W tym roku zostałem zaskoczony odpowiedzią NFZ. Teraz pytanie: czy jak jest kołdra za krótka, to naciągnąć ją na głowę, czy na nogi – zastanawia się Andrzej Róg, wojewódzki konsultant w dziedzinie rehabilitacji.
– Nie wiem, może trzeba się przykuć w NFZ do kaloryfera i powiedzieć, że nie ruszymy się, dopóki nie zakontraktuje dla dzieci więcej ćwiczeń – deklaruje.
"To jest uwstecznianie się"
Rocznie w Polsce na rehabilitacje przeznaczany jest niecały jeden procent z budżetu NFZ. To już za mało, a ma być jeszcze mniej. Czyli jeszcze więcej chorych będzie musiało czekać w kolejce. Zdaniem lekarzy to bezsensowne i krzywdzące pacjentów. - To jest uwstecznianie się. Te pieniądze, które zostały wcześniej zainwestowane w pacjenta, zostaną stracone. Zastanówmy się, czy je w ogóle wydawać – ironizuje konsultant krajowy w dziedzinie fizjoterapii Zbigniew Śliwiński
Łódzki szpital o pieniądze za nadwykonania walczy przed sądem.Matka: może przykuć się do kaloryfera, jak NFZ nie zapłacihttp://www.tvn24.pl/8320,1,prosto_z_polski.html 04.12.2009 | ~HgrozwiązanieMoże NFZ sprzeda kilka skórzanych foteli, które stoją w ... Niedziela, 15 stycznia Przez dwa tygodnie szary hyundai stał na pasie awaryjnym trasy ekspresowej S8 biegnącej przez Warszawę. Był nieoznakowany i nieoświetlony ale ani według policji, ani straży miejskiej samochód nie stanowił zagrożenia dla ruchu. Niedawno auto zniknęło. Jednak jak dowiedział się reporter TVN24, to nie żadna z wymienionych służb go odholowała. Według operatora drogi auto nigdy nie powinno się tam znaleźć. czytaj dalej »Niedziela, 15 stycznia Kosztował prawie 200 tys. zł, ma napęd na cztery koła i bagażnik, który pomieści zaledwie dwa węże gaśnicze. To częściowy opis nowego "wozu strażackiego", a dokładniej "specjalnego pojazdu rozpoznawczego" zakupionego przez podoficerską szkołę Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy dla jej komendanta Marka Misia. Sam komendant nie widzi nic złego w zakupie pojazdu, bo - jak twierdzi - ma on służbowe przeznaczenie. czytaj dalej » Niedziela, 18 grudnia W marcu w Warszawie powstał pierwszy specjalny ośrodek terapeutyczny dla dzieci niepełnosprawnych. Dla wielu rodziców był on szansą na normalne życie, a dla ich pociech na dobry rozwój. Jednak po zaledwie 10 miesiącach władze placówkę likwidują. Dlaczego? - Bo zmieniła się ustawa - tłumaczą urzędnicy. A rodzice nie potrafią tego zrozumieć i są załamani. "Dali nam nadzieję, a teraz ją odbierają", "Czuję się jakby podcięli mi skrzydła" - żalą się. czytaj dalej » Niedziela, 18 grudnia Na warszawskiej Pradze doszło do serii niepokojących pożarów. Paliło się 20 kamienic i dziwnym trafem tylko tam, gdzie doszło do reprywatyzacji domów. Wygląda to tak jakby ktoś chciał się pozbyć lokatorów zajmujących prywatne - obecnie - kamienice. Hipotezy takiej nie wyklucza nawet policja. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że zima za pasem a wielu ludzi - ofiar pożarów - nie ma prądu, gazu ani centralnego ogrzewania. czytaj dalej »Piątek, 16 grudnia Awans jako forma kary dla niesfornego pracownika? Burmistrz Lęborka mianował komendantem straży miejskiej funkcjonariusza, za którym ciągnie się sprawa tajemniczej alkoholowej libacji. czytaj dalej » Piątek, 8 grudnia O tym, że choruje na ostrą białaczkę szpikową dowiedziała się 6 tygodni po urodzeniu drugiego synka. Najpiękniejszy czas w życiu kobiety, w jej przypadku stał się koszmarem. Radość z narodzin przesłoniła choroba nowotworowa. Chłopcy zostali pod opieką taty, pani Wiesława walczy o życie w Klinice Hematologii i Transplantologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Jest już po dwóch chemioterapiach i wciąż szuka dawcy szpiku kostnego. czytaj dalej » Piątek, 6 grudnia Miała być najnowocześniejsza na wschód od Wisły sortownia śmieci, a jest śmietnisko i zakopywanie odpadów w ziemi. W Studziankach na Podlasiu wciąż trwa budowa zakładu, choć udowodniono, że już złamano tam prawo. Śmieci - zamiast utylizować - wrzucano do dołów bez żadnych osłon chroniących przed skażeniem. A wszystko to w sąsiedztwie Puszczy Knyszyńskiej i obszarów chronionych programem Natura 2000. czytaj dalej » Piątek, 2 grudnia Syn burmistrza Zakopanego kupił na niezwykle atrakcyjnym terenie stary drewniany domek. W tajemniczych okolicznościach budynek spłonął, a właściciel postanowił odbudować go w "nieco" zmienionej formie. Betonowy kolos nie przypomina zakopiańskiej architektury, jest więc niezgodny z prawem. Ale rośnie w oczach, a nadzór budowlany rozkłada ręce. czytaj dalej » Piątek, 2 grudnia - Proszę wziąć numer konta i dać tytuł: "Zadośćuczynienie za świństwa wyrządzone Wyższej Szkole Menedżerskiej w Legnicy, która jest sprawiedliwą uczelnią (...) I wpłacam niniejszym 600 tys. złotych - uniżony sługa (…) Maciej Wowk" - usłyszał od prorektora uczelni pan Maciej, który wraz z innymi studentami nie może doprosić się o swój dyplom licencjacki. Podejrzewają oni, że uczelnia blokuje ich wydanie, ponieważ kontynuują studia w innej szkole. Władze Szkoły odpierają zarzuty i twierdzą, że winni są sami studenci, którzy nie spełnili "podstawowych obowiązków". Jakich? Nie chcą ujawnić. czytaj dalej » | |  (3)  (2)  (6)  (10)  (36)  (3)  (2)  (1) |