Piskorski: obiecałem, że nie będę grał. I zagrał

TVN
Poniedziałek, 7 września

To absolutna manipulacja - mówił w programie "Teraz My" Paweł Piskorski, po raz kolejny odpierając zarzuty o nieprawidłowości, przy swojej wygranej w kasynie z 1992 roku - wysokości pół miliona złotych. Specjalnie dla polityka w studio postawiono stół do ruletki i choć Piskorski zdradził, że złożył obietnicę, że już nigdy w życiu nie zagra, po zastrzeżeniu, że to tylko zabawa - zagrał.
Chodzi
Piskorski tłumaczy się z wygranej w kasynie
o sprawę przedstawionego urzędowi skarbowemu w 1996 roku zaświadczenia o wygranej 500 tysięcy złotych w kasynie Jackpol w Gdyni. Prokuratura oceniła, że oświadczenie jest fałszywe. Dyrektor kasyna zeznał, że jego lokal nigdy
      Wielokrotnie było to wyjaśniane w prokuraturze i nigdy w tej sprawie nie był żaden zarzut stawiany, a w sprawie moich oświadczeń majątkowych prokuratura orzekła, że wszystko jest w porządku i dawno tę sprawę umorzyła.      
Paweł Piskorski
nie wystawił takiego zaświadczenia. Twierdził też, że by stać się posiadaczem takiej kwoty, trzeba byłoby wygrać z rzędu 138 gier. W kasynie obowiązywały bowiem limity.

Przykra "manipulacja"

- To jest absolutna manipulacja, która jest bardzo przykra. Miałem nadzieję, po rządach PiS-u, po tych czasach, kiedy wykorzystywano instytucje państwa do walk tego rodzaju, że teraz przyszły nowe czasy. Okazało się, że nie - opisywał swój punkt widzenia Piskorski.

Piskorski nie usłyszał zarzutów, bo sprawa się przedawniła. - Ta sprawa była prowadzona, mimo że nie było żadnego tytułu, by postawić problem, była prowadzona 2,5 roku po tym, gdy została przedawniona - zwrócił też uwagę polityk.

Zeznanie majątkowe bez wygranej
      Założę się z panem tak, że wprowadzę SD do parlamentu i nie będzie polegało to na ślepym trafie.      
Paweł Piskorski


Szef SD próbował też wyjaśnić fakt dlaczego w jego zeznaniu majątkowym z lat 90. nie pojawiła się wzmianka o tej, ogromnej jak na ówczesne czasy, wygranej.

- Wielokrotnie było to wyjaśniane w prokuraturze i nigdy w tej sprawie nie był żaden zarzut stawiany, a w sprawie moich oświadczeń majątkowych prokuratura orzekła, że wszystko jest w porządku i dawno tę sprawę umorzyła - powiedział i dodał, że wtedy podobna wygrana nie była opodatkowana.

138 razy? - bzdura

Jako "kompletną bzdurę" określił doniesienia, które pojawiły się niegdyś mediach, że by wygrać taką sumę, trzeba było mieć szczęście 138 razy z rzędu. - To nie prawda, absolutnie nie - zaprzeczył Piskorski. Nie zdradził jednak, ile razy musiał postawić i jak przebiegała gra.

Odrzucił też twierdzenia, że prokuratura tylko dlatego nie podjęła kroków prawnych wobec niego, bo sprawa była przedawniona. - Przedawniło się, bo nigdy nie było żadnego poważnego argumentu, który pozwoliłyby, żeby temu nadać drogę prawną - podkreślił.

Nie jestem szczęściarzem

Paweł Piskorski zaznaczył też, że nie nie uważa się za szczęściarza, raczej kogoś, kto miał "parę razy uśmiechy szczęścia w życiu (…) ale też człowieka po przejściach". - Cieszę się przede wszystkim ze szczęśliwej rodziny, a reszta też przyszła w życiu - zdradził gość "Teraz My".

- Założę się z panem tak, że wprowadzę SD do parlamentu i nie będzie polegało to na ślepym trafie - powiedział na koniec programu Piskorski.

jak//kdj
Powiadom znajomego
Dodaj do:
Piskorski: obiecałem, że nie będę grał. I zagrałhttp://www.tvn24.pl/7620,1,terazmy.html
Podyskutuj brak komentarzy
 
Panie Morozowski, mowi sie SWOIM PRACOWNIKOM, a nie ...
... "pracowniką".....uslyszalem raz, pomyslalem - przejezyczenie....a za kilka minut znow, czyli norma?
10.02.2012 | ~mibo
(1)
Mam wrażenie, że ten Pan jakoś dziwnie się zachowuje. ...
(1)
kara śmierci nie, bo już dawno ludzkość to potępiła, ...
(2)
nie dla Wlldsteina. Z tymi poglądami to do opery robić ...
(1)
pan twierdzi że innych nie należy szanowac bo nie mają ...
(3)
Morozowski powinien czytac komentarze na jego temat - moze ...
(1)
Szkoda, że z Morozowskim!
(1)
żyje Kaczyński Polska nie jest niepodległa. To piekło, ...
(1)